ty w roli macochy lub ojczyma - rola odwrócona

12.10.07, 13:40
Czy ktoś z was będąc DDRR myślał o tym lub
jest w takiej sytuacji?

Poznajecie kogoś, kto ma już dziecko...i ten związek się rozwija...

Ja właśnie mam taką sytuację, nie wiem co będzię...
Najbardziej obawiam się że córa tego mężczyzny, będzie podchodzić do
mnie
jak ja do kobiety swojego Ojca....

Najlepiej się 'zaprzyjaźnić' tak słyszałam, ale ona ma naście lat
stosunki z matką kiepskie (ja z moją matką też zresztą) i boje się
że powieli się schemat....
    • sibeliuss Re: ty w roli macochy lub ojczyma - rola odwrócon 12.10.07, 17:17
      Prosta zasada - traktuj to dziecko tak, jak Ty chciałabyś być traktowana.
      • a.niech.to Re: ty w roli macochy lub ojczyma - rola odwrócon 12.10.07, 18:11
        Nie jest to dobry pomysl. Każdy ma inne oczekiwania. Jeśli dziecko
        chciałoby być zostwione samemu sobie, bo tak oswaja nowe sytuacje, a
        ktoś rzuci się, żeby je z izolacji wydobyć w imię tego, że sam
        chciałby takiego podejścia, nastąpi poważny błąd chociaż intencje
        były jak najlepsze.
        Należy odczytać potrzeby dziecka z jego zachowania i na nie trafnie
        odpowiedzieć, przy czym zawsze lepiej zrobić o jeden krok za mało
        niż za dużo. Mniej działać, więcej słuchać i patrzeć, żeby słabszy
        nie doznał krzywdy.
        • sibeliuss Re: ty w roli macochy lub ojczyma - rola odwrócon 13.10.07, 13:26
          Nade wszystko trzeba być wobec dziecka szczerym i otwartym. No i wziąć pod
          uwagę, że raczej na początku nie będziemy przyjaciółmi.
    • a.niech.to Re: ty w roli macochy lub ojczyma - rola odwrócon 12.10.07, 18:05
      decymka napisała:

      > Najbardziej obawiam się że córa tego mężczyzny, będzie podchodzić
      do
      > mnie
      > jak ja do kobiety swojego Ojca....
      Jak najbardziej prawidlowo, z czasem się wyalienujesz.
      > Najlepiej się 'zaprzyjaźnić' tak słyszałam, ale ona ma naście lat
      > stosunki z matką kiepskie (ja z moją matką też zresztą) i boje się
      > że powieli się schemat....
      Matka jaka jest, każdy widzi. Ty nigdy nią nie będziesz, bo i po co?
      Przyjaźnić się można, ale nie uważam, żeby to był szczególny wymóg.
      Jeśli wyjdzie - dobrze, nie wyjdzie - wystarczy grzecznie. Nie
      wszyscy biologiczni rodzice przyjaźnią sie ze swymi dziećmi, nie
      wszyscy się chociaż lubią. Macocha/ojczym nie muszą być świętsi od
      papieża.
    • rotszyld Re: ty w roli macochy lub ojczyma - rola odwrócon 19.11.07, 22:37
      ja nie jestem DDRR. ale sadze, tak odczytuje twoje intencje ze chcesz tej
      przyjazni. masz racje. macie podobne przeszlosci, mozecie sobie same pomoc
      nawzajem.
      zycze wszystkiego dobrego.
      pozdrawiam
      • decymka Re: ty w roli macochy lub ojczyma - rola odwrócon 25.12.07, 16:10
        Dziękujęsmile
        Staram się podchodzić do tego wszystkiego spokojnie i uczę się
        gorzkiej lekcji cierpliwości... to wszystko bardzo rozciąga się w
        czasie.
        Sama jestem bo nie złych zawirowaniach..(a kto nie jest?smile)
        Jestem ciekawa tego dziecka...ale mam w sobie potężny strach
        mimo wiem że potrzebny jest spokój...
Pełna wersja