Psia mać - Dostałem wezwanie na policję

12.10.07, 23:21
myślałem, że tego typu atrakcje są już przeszłością... A tu znowu podobno sie
znęcam nad moją kochaną , jedyną , piękną, mądrą ,jeszcze żoną. Cholera jasna,
w końcu mi to wmówi i rzeczywiście zacznę...
    • z.odzysku Re: Psia mać - Dostałem wezwanie na policję 12.10.07, 23:23
      Jacek,

      Przecież dasz radę. smile
      Krótka i rutynowa to będzie wizyta. Prawda? smile
      • jp66 Re: Psia mać - Dostałem wezwanie na policję 12.10.07, 23:25
        mam nadzieję... no ale w końcu trzeba co jakiś czas spotkać się ze starymi
        znajomymi..
        • z.odzysku Re: Psia mać - Dostałem wezwanie na policję 12.10.07, 23:27
          jp66 napisał:

          > mam nadzieję... no ale w końcu trzeba co jakiś czas spotkać się ze
          starymi znajomymi..

          no jasne,.. ze 3 dowcipy sobie opowiecie i pójdziesz do domu smile)
      • ivone7 Re: Psia mać - Dostałem wezwanie na policję 12.10.07, 23:26
        tez tak mysle..
        jacku spokojem i opanowaniem dasz rade zalatwic..nie zawsze trzeba
        walczyc ta sama bronia...
    • cathy_bum Re: Psia mać - Dostałem wezwanie na policję 12.10.07, 23:34
      Jacku, dasz radęsmile)
      • z.odzysku Re: Psia mać - Dostałem wezwanie na policję 12.10.07, 23:36
        ja już wiem na 100%, że on da radę. smile
        • jp66 dam radę :)- chociaż zawsze wychodzę zdołowany 12.10.07, 23:53
          Jak widzę w jakich warunkach pracują funkcjonariusze, jak sie męczą stukając w
          połamane klawisze maszyn do pisania, do tego zajmując się takim "klientem" jak
          ja... I tak już kilkanaście razy( może już kilkadziesiąt)straciłem rachubę, ŻYCIE...
          • misbaskerwill starzy znajomi... 13.10.07, 00:18
            Wiesz, za nieuzasadnione wzywanie policji i składanie fałszywych oskarżeń też
            jest przewidziana kara. Skoro policjanci nie pierwszy raz przesłuchują
            niewinnego człowieka, chyba warto ich spytać, jak ukrócić działania ex. Pewnie
            dopiero sprawa w sądzie ją przekona, że nie warto marnować czasu policji i
            pieniędzy podatników...
            • jp66 Re: starzy znajomi... 13.10.07, 00:21
              niestety jesteś w bledzie bo jak odpowiadają policjanci "to jej subiektywne
              odczucia a my musimy to sprawdzić i sprawdzamy"
              • artemisia_gentileschi Re: starzy znajomi... 13.10.07, 08:21
                A nie mozesz jej wytoczyc sprawy o pomowienie?
              • misbaskerwill no właśnie - a Twoje odczucia? 14.10.07, 10:41

                Ty też masz prawo do "subiektywnych odczuć". Do tego, że żona Cię prześladuje,
                jest dla Ciebie niebezpieczna i pragnie Cię skrzywdzić.
                Rozumiem, że nie chcesz zniżać się do jej poziomu, ale masz prawo się bronić.
                Nikt nie mówi, że musisz wygrać np. sprawę o pomówienie, ale przesłuchanie na
                policji (zwłaszcza przez znających jej postępowanie funkcjonariuszy) może się
                okazać wystarczającym straszakiem i przypomnieniem - nie rób drugiemu, co tobie
                niemiłe.
                • sylwiamich Re: no właśnie - a Twoje odczucia? 14.10.07, 10:43
                  To taka fajna zależność.Jak coś robię to oczekuję pewnych
                  reakcji.One są wzmocnieniem dla zachowania.Ale gdy reakcji nie
                  budiet to działanie ustaje.Pomyśl co nakręca....
                  • misbaskerwill zaniechanie jako klucz do sukcesu? 15.10.07, 21:49
                    sylwiamich napisała:
                    > To taka fajna zależność.Jak coś robię to oczekuję pewnych
                    > reakcji.One są wzmocnieniem dla zachowania.Ale gdy reakcji nie
                    > budiet to działanie ustaje.Pomyśl co nakręca....

                    Zaniechanie jako klucz do sukcesu?
                    Sprawdziłem - z osobnikami patologicznymi nie działa.
                    Też miałem wcześniej taką naiwną nadzieję.
                    To znaczy - może się uspokoi, ale za 15 lat - osobiście nie mogę tyle czekać. I
                    myślę, że Jacek też.
          • a.niech.to Re: dam radę :)- chociaż zawsze wychodzę zdołowan 13.10.07, 07:19
            Mentalnie jesteś dobrze przygotowany. Powiedz sobie przed wejściem:
            policjant też człowiek. Zresztą bez mojej rady chwyciłeś, o co
            biega. Da Bóg, a trafisz na rozwodnika w podobnej do Twojej
            sytuacji. Wśród służb mundurowych zdarza się statystycznie więcej
            rozwodów niż w innych grupach społeczno-zawodowych. Tłumioną agresję
            i inne czynniki stresu faceci przynoszą do domu i obdzielają nim
            żony oraz dziatwę. Być może na kogoś takiego trafisz, kto Cię
            dogłębnie zrozumie.
    • akacjax Re: Psia mać - Dostałem wezwanie na policję 13.10.07, 08:48
      O znęcanie? Jeżeli nie mieszkacie razem...to dziwne
      A może o nękanie?
    • jp66 Zaliczyłem kurtuazyjną wizytę - sprawa chyba załat 15.10.07, 16:47
      wiona, kilka pytań " czy widuje się pan ż byłą żoną" , "czy wysyła pan do niej
      sms-y", "czy dzwoni pan do niej" odpowiedz TAK, ale tylko w sprawie córki, w
      wyznaczone na wizyty dni i tylko wtedy kiedy ona utrudnia lub uniemożliwia
      kontakt z córką.. zrobiła ksero postanowień sądu dotyczących widywania córki i
      zgłoszone do rodzinnego o egzekucję kontaktów. Przepisała kilka sms-ów od niej z
      jakimiś obelgami pod moim adresem i to wszystko, zakończyła tekstem "jak będzie
      pan do niej pisał to może tak neutralnie i bezosobowo, chociaż rozumiem pana,
      pozostaje panu droga prawna"
      • jasminowo Re: Zaliczyłem kurtuazyjną wizytę - sprawa chyba 15.10.07, 17:18
        Trzeba przynać, że Twoja historia jest jak z filmu... przykre.
        Pozdrawiam.
Pełna wersja