nangaparbat3
17.10.07, 00:16
Pamietacie Rocha Kowalskiego? Mawiał "Ja jestem Roch Kowalski, a to pani
Kowalska" - i pokazywał szablę. I w ogole często dość czyta sie o mężczyznach,
którzy o swoim aucie, gitarze, spluwie mowią - "to moja kobieta".
W zeszłym tygodniu musialam auto oddać do serwisu, rozstanie w sumie na dwie
noce i jeden dzień w calości, a dwa po kawałku.
Rozleciałam się. Zupełnie jakbym rozstała się z ukochanym. Budziłam sie w
nocy, wszystko mnie denerwowało. Zaczelam się zastanawiać - i rzeczywiscie:
autko daje mi poczucie bezpieczeństwa, mocy, jest niemal niezawodne, i pomaga
mi w zyciu, codziennym i nie tylko.
Przyszło mi do głowy, ze zastępuje mi faceta, po prostu.