jle to trwa

18.10.07, 14:17
w tamtym roku złozyłam pozew o skarge powodowa to znaczy
uniewaznienie małzenstwa powod nie dojrzłosc meza do małzentwa
ciąza i przymus rodzicow czy ktos z was powie mi jakie mam szanse
aby uzyskac takie uniewaznienie i ile trwa taki proces jakie sa
koszta ja napisałam prosbe o jak najnizsze z powodu braku pracy
prosze o pomoc
    • eliss23 Re: jle to trwa 25.10.07, 21:45
      aga8112 napisała:

      > w tamtym roku złozyłam pozew o skarge powodowa to znaczy
      > uniewaznienie małzenstwa powod nie dojrzłosc meza do małzentwa
      > ciąza i przymus rodzicow czy ktos z was powie mi jakie mam szanse
      > aby uzyskac takie uniewaznienie i ile trwa taki proces jakie sa
      > koszta ja napisałam prosbe o jak najnizsze z powodu braku pracy
      > prosze o pomoc

      po pierwsze, to nie unieważnienie, a stwierdzenie nieważności małżeństwa, czyli orzeczenie, że małżeństwa nigdy nie było.
      teoretycznie proces w pierwszej instancji powinien trwać rok, w drugiej pół roku, ale przeważnie trwa dłużej. niedojżałość którejś ze stron jest bardzo często wykorzystywanym tytułem przy orzekaniu nieważności małżeństwa. gorzej może być z przymusem, ale też jest jednym z tytułów nieważności.
      mogą Cię nawet zwolnić całkowicie z opłat. opłaty w sądach kościelnych są uzależnione przeważnie od zarobków.

      przy każdym sądzie kościelnym powinni być adwokaci, którzy służą pomocą w trakcie procesu. warto korzystać z ich pomocy, tym bardziej, że wynagrodzenie płaci im sąd (czyli Ty nie).
      powodzeniasmile))
      • kim5 Re: jle to trwa 26.10.07, 13:24
        Sprawa, którą złożył mój były mąż, trwała rok i dziesięć miesięcy.
        • kasiatrom Re: jle to trwa 22.11.07, 08:14
          jedna sprawa jaka znam trwała 8 miesięcy.
          Druga toczy się od 14 miesięcy - czekaja na wyrok.
          Trzecia zaczęła się 4 miesiące temu i przesłuchiwani są świadkowie.
          najdłużej sprawa trwa w Warszawie ale często długość zależy od
          złożoności sprawy, ilości świadków i współpracy pozwanych.
Pełna wersja