rozwód "prawie" typowy...

18.10.07, 18:11
Cytat o rozwodzie z GW:
"Kiedy rozstaje się ze sobą dwójka ludzi, których kiedyś (tak zakładamy)
łączyło coś naprawdę szczególnego, nigdy nie jest przyjemnie. Zwłaszcza, kiedy
w grę wchodzi dziecko i naprawdę góra pieniędzy.
Thierry Henry i modelka Claire Merry po czterech latach małżeństwa postanowili
zakończyć swój związek. Pisałyśmy o tym zaraz po tym, kiedy to nastąpiło.
Powód dość banalny - zdrada męża. Historia w wielkim skrócie: Claire zaczęła
podejrzewać, że coś jest nie tak, sprawdziła swojego małżonka w najprostszy
sposób, jaki przyszedł jej do głowy. Przejrzała jego smsy i od razu
zorientowała się, że Thierry ma romans i że potajemnie spotyka się z Sadie
Hewlett. Z kobietą, z którą wspólnie kręcili spoty reklamowe. Standard, romans
w pracy.
Właściwie można powiedzieć, że to ironia losu. Przecież Francuz poznał swoją
przyszłą żonę na planie zdjęć do reklamówki ''Va Va Voom'' stworzonej dla
firmy Renault.
Ale bez dygresji, później już wszystko potoczyło się szybko. Henry się
wyprowadził, wyjechał do Barcelony i zaczął nowe życie. Czyli przyznał się do
winy, nic nie mówiąc.
Nowe życie nowym życiem, ale pewne sprawy trzeba załatwić. Merry Thierremu nie
odpuści. Podejrzewałyśmy, że na tym rozwodzie zarobi sporo kasy, no ale że aż
tyle to nie przewidziałyśmy. Żąda aż 10 milionów funtów (wow). Brzmi nieźle,
więc nie dziwimy się, że Francuz się buntuje i zgody nie wyraża.
Oboje wynajęli najlepszych adwokatów na Wyspach. Dość powiedzieć, że piłkarza
reprezentuje firma, która ''rozwodziła'' Lady Di z księciem Karolem. Claire
natomiast wynajęła adwokatów Karola... "

PS. Dla kobiet: Thierry Henry to znany grajek w piłkę nożną, o jego żonie
nigdy nie słyszałem.
Ale czyż postępowanie sławnych nie jest aż do śmiechu standardowe?
Poza tym oczywiście, że angażują "królewskich" adwokatów...



Teraz czekamy na postanowienie sądu a wnioski? No cóż, to jest kolejna
przestroga przed tymi, którzy marzą o małżeństwie. Najpierw jest pięknie a
później... później pozostaje tylko zemsta, złość i rozgoryczenie. Mamy
nadzieję, że w ''normalnym świecie'' jest jednak łatwiej. Och to skomplikowane
życie gwiazd...
    • crazyrabbit Uffff... 18.10.07, 18:58
      Na szczęście nie jestem gwiazdą smile
      Za mąż też nie mam zamairu powtórnie wychodzić , więc te problemy
      mnie ominą smile
      • panda_zielona Re: Uffff... 18.10.07, 21:23
        Mam dość własnych problemów i problemików i gucio mnie obchodzi kto
        z kim i za ile z wielkich znanych rozwodzi się.
        • jarkoni Re: Uffff... 19.10.07, 19:00
          Każdy ma swoje problemy i problemiki, ale nie chodzi o kasę, ale o przeglądanie
          (standardowe) sms-ów współ...
          Widać wszędzie jest tak samo, ona miała farta, że tyle kasy wyciągnie.
          A rozczarowanie małżeństwem pozostaje rozczarowaniem.
          W sumie mnie też to gucio obchodzi...
Pełna wersja