miedzianakonefka
20.10.07, 20:50
Jako że urwałem się z dziewięcioletniej choinki to mam problemo
gdzie w krakowie iść może mężczyzna w sile wieku żeby spotkać kogoś
miłego. W klubach byłem ale nie mam ochoty romansować z nastolatkami
bo to strasznie nudne jest i kończy się mało fajnie, albo laską w
kiblu albo ucieczką do domu. Fuj. Raczej mam na myśli miejsce gdzie
można spotkać kogoś poważnego z kim można porozmawiać i ewentualnie
zaprosić lub zostać zaproszonym na kolacje ze śniadaniem a rano
wymienić uśmiechy i całusy z obopólną radością, bez głupiego uczucia
że się robi komuś świństwo czy coś.
Alleluja i do przodu...