Termin w sądzie..

22.10.07, 15:50
Wrrr...wściekła jestem- jak pamiętacie wniosek o separacje zgodną
złożyłam w lipcu.
Dzwoniłam do Sądu mam numer sprawy i sędziego, ale terminu brak i są
juz raczej na styczeń. Mam jeszcze zadzwonić przed wyjazdem (połowa
listopada), może cos sie zmieni.
Plus taki, że jeśli to będzie styczeń to w tej samej opłacie i biegu
postępowania mogę na sprawie zmienić to na normalny pozew rozwodowy.
Acz biorąc od uwagę ostatnie zagrania mojego eks miłe to nie
będzie....

Czy jest jakiś sposób na przyspieszenie i wyznaczenie terminu?
Czy jakieś chodzenie tam albo dzwonienie i molestowanie może coś dać?
Na adwokata mnie nie stać…

a- używałam wyszukiwarki- nie znalazłam nic konkretnego
    • yoma Re: Termin w sądzie.. 22.10.07, 17:21
      > Czy jest jakiś sposób na przyspieszenie i wyznaczenie terminu?
      > Czy jakieś chodzenie tam albo dzwonienie i molestowanie może coś dać?
      > Na adwokata mnie nie stać…

      Co do zasady, nie ma. Teoretycznie sprawy są rozpatrywane wg kolejności wpływu i
      na ogół rzeczywiście są.

      Adwokat też nie pomoze. Możesz się spróbować zaprzyjaźnić z sekretarką, ale to
      ryzykowne, CBA czuwa smile
    • cathy_bum Re: Termin w sądzie.. 22.10.07, 18:42
      Lily, na terminach się nie znam, więc nie pomogę. Mogę tylko
      pogłaskać wirtualnie. W realu też, ale nie dzisiaj...

      Czy ja dziś usłyszę/przeczytam coś miłego?!
      • a.niech.to Re: Termin w sądzie.. 22.10.07, 20:45
        Puść jaką starą plytę. Zaręczam, robi dobrze.
    • majkel01 Re: Termin w sądzie.. 22.10.07, 19:59
      szanse na szybszy termin sa niemal zerowe. Tym bardziej ze w obowiązującym od
      kwietnia tego roku regulaminie urzędowania sądów powszechnych został wprowadzony
      zapis ze sprawy rozpatrywane są według kolejności wpływu (§ 48).
      • lilyrush Re: Termin w sądzie..Majkel!!! 22.10.07, 20:39
        KJM. .. i nic więcej nie powiem!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        Dzisiaj przyszło pocztą wezwanie. W magiczny sposób okazało się, ze mam termin
        na 23 listopada. Tylko wtedy to ja będę ( i nie ma innej opcji, chyba, ze
        wcześniej umrę) prawie dokładnie po drugiej stornie globu
        sad(((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((
        Pewnie teraz odwołanie i podanie i wdzięczenie sie do pani w sekretariacie.
        Albo pytanie do Majkela- czy to można załatwić przez pełnomocnika? Zgodna
        separacja z ustalonymi kontaktami nad dzieckiem, świadek może przyjść...
        • majkel01 Re: Termin w sądzie..Majkel!!! 23.10.07, 19:20
          Możesz wnieśc o przełożenie terminu, wdzięczyć się do pani w sekretariacie nie
          ma po co bowiem to nie ona wyznacza termin tylko sędzia.
          Jesli jestes stroną pozwaną to nie ma sprawy, składasz tylko pismo w którym
          wyrażasz na wszystko zgodę i sąd powinien zakończyć postępowanie. Jesli jestes
          stroną powodowa to sad może w przypadku nieusprawiedliwionej nieobecności
          zawiesić postępowanie. Rzecz jasna uzywam tutaj słów "moze, powinien", bowiem co
          zrobi sąd to jego decyzja. Tak czy siak, dobrze by było napisac pismo z prosbą o
          usprawiedliwienie nieobecności z takich i takich powodów (ksero biletu,
          delegacji czy czegoś tam załaczyć) oraz prośbą o rozpoznanie sprawy podczas
          nieobecności. Sąd wówczas albo zakończy sprawę, albo odroczy, wyznaczając nowy
          termin.
          • lilyrush Re: Termin w sądzie..Majkel!!! 23.10.07, 20:58
            No dowiedziałam sie dzisiaj o tym terminie-że to sędzia a nie pani. Wydobyłam
            informacje,że sędzia ma dyżur w piątek-zamierzam urządzić strajk głodowy aż mnie
            przyjmie i pogadać o nowym terminie jeszcze w tym roku.
            Czy jeśli to był zgodny wniosek stron to jest powód i pozwany?
            • majkel01 Re: Termin w sądzie..Majkel!!! 23.10.07, 22:15
              zasada jest taka że strona w trakcie procesu nie może się kontaktować z sędzią
              ktory rozstrzyga sprawę. Ewentualnych interesantów przyjmuje jedynie
              przewodniczący wydziału.
              • ladyhawke12 lili 24.10.07, 10:49
                ja moge tylko trzymać kciuki, kurcze fajna jesteś kobitka.
                • marek_gazeta Wszyscy jesteśmy fajni, 09.11.07, 16:26
                  ciekawe, co robimy na tym forum smile))
              • lilyrush Re: Termin w sądzie..Majkel!!! 24.10.07, 11:52
                Zanczy co? nie ma szansy an ustalenia terminu przed sprawa z sędzią?
                Bo ona si jeszcze nie zaczeła???
                • majkel01 Re: Termin w sądzie..Majkel!!! 24.10.07, 17:50
                  złóż wniosek pisemny. Na rozmowe ze sędzią sa marne szanse.
          • yoma Re: Termin w sądzie..Majkel!!! 25.10.07, 12:56
            Oczywiście, że sędzia wyznacza termin, ale zaprzyjaźniona pani w sekretariacie
            poże coś podszepnąć sędziemu smile
    • lilyrush Re: Termin w sądzie..no to mam.... 09.11.07, 15:48
      Dowiedizałam sie dzisiaj
      10 stycznia godz. 9.00

      Znaczy sie nie bęidze separacji

      Muszę jeszcze tylko wybrać sensowny termin uświadomienia eksa, ze
      robimy z tego rozwód i przekonania go, ze to jest zgodny wniosek
      stron, a nie moje widzimisię. Myślę, ze może okolice świat- wtedy
      wszyscy są jakoś milej usposobieni......
      Wole myśleć, że tak miało być i że tak będzie lepiej, zwłaszcza po
      ostatnich wydarzeniach. Im szybciej to prawnie ureguluję tym lepiej.
      Musze spokojnie pogadać z Sio na temat świadkowania o dziecku, bo to
      taka chyba najbardziej neutralna osoba.
      • cathy_bum Re: Termin w sądzie..no to mam.... 10.11.07, 12:59
        Lily, czyli los podjął za Ciebie decyzję. Rozmawiałyśmy o tym...
        Przynajmniej rozwiążesz to raz, a nie będziesz się szarpała na raty.
        Może jednak tak będzie lepiej?
        Myślę nad wykrojeniem czasu we wtorek, a na razie od Łódeczek
        pozdrawiamsmile)
Pełna wersja