Pomóżcie proszę...

23.10.07, 22:59
Piszę gdzie się da, bo potrzebuje pomocy. Nawet nie wiem od czego
zacząć, bo moja historia jest długa...

Mam teraz sprawę w Sądzie o przyznanie opieki oraz ustalenia pobytu
mojej 2,5 letniej córeczki. W czerwcu odeszłam od meża. Ten pobil
mnie przy Wice, wywiózł na drugi koniec Polski, uniemozliwiał
kontakty, aż w koncu sprawa trafiła do Sądu. Ale Sąd jak się okazuje
(sędzia facet) ma to wszystko gdzieś i przyznał opiekę mojemu byłemu
i ustalił, że miejsce pobytu dziecka ma być w miejscu pobytu ojca,
bo w tym środowisku Wika wychowywała się od początku...czyli co,
bardziej przywiązana jest do mebli, i na meblach bardziej jej zależy
niż na tym żeby być przy mamie? NIE ROZUMIEM!

Nie jestem żadną patologiczną matką. Kocham Wikę nad życie, i to ja
się nią zajmowałam od samego początku. I nie wiem kompletnie jak to
jest możliwe, że Wikusia nie jest ze mną...

Szukam kogoś kto przechodzil przez podobne sytuacje, nie wiem nawet
gdzie mogę szukać pomocy...pomózcie proszę!
    • ivone7 Re: Pomóżcie proszę... 23.10.07, 23:17
      wspolczuje ci bardzo...
      nie wiem jak mozna pomoc..jedyne co przychodzi mi do glowy to
      zlozenie wniosku o badanie w RODK...jesli po pobiciu zrobilas
      odbukcje to zloz ja w sadzie...jesli masz swiadkow zloz wniosek o
      ich przesluchanie..
      i jeszcze mozesz zglosic sie do rzecznika praw dziecka..
    • plujeczka Re: Pomóżcie proszę... 24.10.07, 07:45
      WITAM cie, bardzo serdecznie CI WSPÓŁCZUJE,coż ja juz nie mam tych
      problemów bo moja córka ma 20 lat ale za to co do stronnoczości
      sędziego to niestety tez mam złe doświadczenia, nikt mi nie
      powie ,że w sądzie człowiek znajdzie sprawiedliwośc.Wydaje mi
      sie ,że powinnaś po pobiciu zrobić obdukcje, uwierz ,że to bardzo
      działa na korzyść w jakiejkolwiek sprawie, ja bedąc pare lat temu
      pobita przez meża, nie byłam wstanie jechać na obdukcje, wszystko
      mnie potwiernie bolało noi miałam wówczas małe płaczace dziecko,
      dzisiaj ponosze tego konsekwencje, dobrze ,że chociaż po tym
      pobiciu zabrała mnie do siebie koleżanka i jej przyjaciel to
      przynajmniej świadczyli w sadzie ale obducka gdybym ja miała byłaby
      miażdżąca. trzyman za Ciebie kciuki, dziecko powinno być przy matce
      a w szczególności kiedy jest ona matką kochajaca, dbajacą o swoje
      dziecko. Sadze ,że na tym forum znajdziesz kogoś kto ma lub miał
      podobne przezycia/ Pozdrawiaa
    • crazyrabbit Re: Pomóżcie proszę... 24.10.07, 08:05
      Trzy rzeczy przychodzą mi do głowy: obdukcja , świadkowie i RODK , o
      czym pisała Ivone.
      Jak zrozumiałam , sprawa trwa czyli masz jeszcze pole manewru.
      Przemysl , kto może Ci pomóc i zeznawać jako świadek , i wnioskuj o
      badanie dziecka przez psychologów.
      Współczuję...
    • z_mazur Re: Pomóżcie proszę... 24.10.07, 08:20
      Z tego co poczytałem archiwum, to sprawa nie wygląda na aż tak
      jednoznaczną jak Sylwia ją tutaj opisuje.
      • aron95 Re: Pomóżcie proszę... 24.10.07, 08:24
        I niby dlaczego dziecko ma być przy matce ?
        Dajcie spokój z tym stereotypem .
Pełna wersja