Taśma

23.10.07, 23:37
Obejrzalam film "Tasma" w TV2. Ktos jeszcze?
Dawno nie ogladalam rownie ...hmm jak to okreslic... intrygujacego
filmu.
W temacie byl watek zadawnionego (sprzed 10 lat) zauroczenia kobiety
i mezczyzny i spedzonej wspolnie nocy. Rzekomego gwatlu za
ktory "winowajca" mialby przepraszac po latach.

Nasunela mi sie tu mysl iscie kosmiczna, ze mamy jakies dawne
grzeszki przeszlosci, ktore przykryl czas, a za ktore byc moze
powinnismy kogos przeprosic...

eeee tak sobie gadam wieczorowa porąsmile


    • akacjax Re: Taśma 23.10.07, 23:53
      A ja akutar oglądałam tylko tyle ile trwały reklamy w czasie filmu na polsacie-"28 dni". O uzależnieniach.
      Może zdradzisz mi co sie stało-wiem jaka to taśma, jak nagrana-ale co dalej?
      • julka1800 Re: Taśma 24.10.07, 00:06
        Dalej... trudno opisac, sprobuje. Pojawila sie ona. Rozmowa w trojke
        z proba odswiezania dawnych wspomnien. Intrygator-cpun oczywioscie
        wiedzie prym. Udaje mu sie. kochanek przyznaje sie do rzekomego
        gwaltu i przeprasza kobiete. ona zaprzecza - zadnego gwatlu nie
        bylo, jej sie to nawet podobalo. Kochanek jest zdezorientowany, cpun
        rowniez, przeciez byl przekonany ze ten naprawde mial miejsce 10 lat
        temu i dlatego Kobieta do niego nie wrocila. Kobieta (prokurator
        miasteczka) "dzwoni na policje" jakoby rozpracowala przestepce, na
        tle seksualnym, oraz dilera narkotykow. Cpun wierzy rzeczywiscie w
        jej telefon. W akcie desperacji niechca byc przylapanym topi spora
        dawke koki w kiblu i chce uciekac przez policja. Kochanek zostaje,
        chce poniec kare za rzekomy gwalt.
        Ostatecznie cpun "w przyplywie swiadomosci" orientuje sie ze telefon
        byl tylko przewrotnym zartem, podobnie jak ten, ktory on chial
        zwrobic parze kochankow.
        • julka1800 Re: Taśma 24.10.07, 00:07
          za bledy przepraszam, pozno juz
          • panda_zielona Re: Taśma 24.10.07, 01:03
            A ja ogladałam "twarzą w twarz" z P.Małaszyńskim.Dawno nie widziałam
            ak dobrego filmu(serialu)tvp.A za błędy swoje własne powinnam
            przeprosić siebie.Innych nie pamietam.
            • julka1800 Re: Taśma 24.10.07, 14:00
              tak pamietal ogladalam kiedys, z filmu zapamiatalam uderzajaca urode
              Magdy Walach. Slowo daje gdybym byla facetem, ten typ urody bylby na
              pierwszym miejscusmile))
        • akacjax Re: Taśma 24.10.07, 08:33
          To kolejny dowód na to, że pamięć po czasie działa wybiórczo, że pod wpływem dobrego nacisku(słowo "dobry" w znaczeniu cwany sprytny, manipulacyjny)mozemy uwierzyć, że było inaczej niz czujemy, wręcz możemy zmienić nasze myśli i uczucia.
          I tu się kłania fragment wykładu W. Bartoszewskiego-też o tym wspomniał.

          A moja konkluzja o przepraszaniu-przebaczaniu(trochę mam inne zdanie od profesora)-wybaczam nie tylko dlatego, żeby ktoś się poczuł lepiej gdy o to poprosi-to może być jednym z aspektów. Najważniejsze jest, czy potrafie wybaczyć komuś dla siebie, by nie żyć z ciężarem, niezależnie, czy ktoś o to prosi. Oczywiście nie zawsze można, nie zawsze dam radę, ale i tego mam świadomość.

          I jeszcze taka refleksja-ja widziałam fragment nagrania tasmy i tuż po-i miałam wrazenie, że za chwilę: kochanek zabije ćpuna, co najmniej. Ale jeszcze po drodze miałam myśl:taśma nagrana pod naciskiem jest prawnie nieważna.
          No zupełnie to, co się ostatnio działo, oraz czytane tu i gdzieś indziej historie rozwodowo-sądowe zawęziły moje postrzeganie.
          • julka1800 Re: Taśma 24.10.07, 14:04
            akacjax napisała:

            > To kolejny dowód na to, że pamięć po czasie działa wybiórczo, że
            pod wpływem do
            > brego nacisku(słowo "dobry" w znaczeniu cwany sprytny,
            manipulacyjny)mozemy uwi
            > erzyć, że było inaczej niz czujemy, wręcz możemy zmienić nasze
            myśli i uczucia.
            > I tu się kłania fragment wykładu W. Bartoszewskiego-też o tym
            wspomniał.

            Tak tu sie zgadzam w pelni.
            >
            > A moja konkluzja o przepraszaniu-przebaczaniu(trochę mam inne
            zdanie od profeso
            > ra)-wybaczam nie tylko dlatego, żeby ktoś się poczuł lepiej gdy o
            to poprosi-to
            > może być jednym z aspektów. Najważniejsze jest, czy potrafie
            wybaczyć komuś dl
            > a siebie, by nie żyć z ciężarem, niezależnie, czy ktoś o to prosi.
            Oczywiście n
            > ie zawsze można, nie zawsze dam radę, ale i tego mam świadomość.

            Ja w ogóle nie bralam nigdy pod uwage wybaczania bo ktos mnie o to
            prosi (ha nikt mnie nie prosil). Ale teoretycznie rzecz biorac, i
            podobnie jak Ty próbowalabym wybaczyc dla siebie.
            >
            > I jeszcze taka refleksja-ja widziałam fragment nagrania tasmy i
            tuż po-i miałam
            > wrazenie, że za chwilę: kochanek zabije ćpuna, co najmniej.

            Chyba mial taka ochotesmile
            • akacjax Re: Taśma 24.10.07, 19:37
              Na koniec napiszę, że absolutnie nie wolno bawić się cudzymi uczuciami, wystawiać ich na próbę.
              Tak samo nie powinno się używać świadomie technik manipulacyjnych w "ludzkich" relacjach.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja