milkachocolate
25.10.07, 21:36
chce was sie radzic w ważnej sprawie. zacznę od początku. od kiedy mój mąż
zalozyl sobie konto (zawsze ja prowadzilam finanse domowe robilam oplaty
jedzenie kupowalam itp) postanowilismy ze on bedzie robil oplaty ja bede
utrzymywac siebie i dziecko i place swoj rachunek za telefon internet i swoj
kredyt wziety na meble dla dziecka, pozatym tylko ja sprzatalam mieszkanie i
pranie robilam wspólne. w sądzie opowiedzialam o tym on potwierdzil ze robil
oplaty dlatego nie lozyl na dziecko. (młody poszedl do I klasy calą wyprawke
kupilam sama , ksiazki ubrania i cala reszta) . dzis przyszlo pismo do domu ze
od pół roku jest nie zaplacony czynsz wiec zostawil mi dlug na 2 tysiace. nie
mam takich pieniedzy bede musiala prosic rodzicow o pomoc. prosze poradzcie mi
co mam zrobic? mam tak swoj plan ze jesli on zgodzi sie z tego mieszkania
wymeldowac i nie bedzie mi stawal na drodze chyba ze bedą omawiane kwestie
naszego syna , ja zapomne o tym ze nie robil tych oplat. jezeli sie nei bedzie
chcial wymeldowac to czy powinnam na nastepnej rozprawie pokazac to wezwanie
do zaplaty> caly dzien dzis rycze bo to dla mnie duza suma a ponadto cham
jeden mieszkal pół roku jak w hotelu nie dbając nawet o to czy dziecko ma co
jesc i na wczasy sobie z kochanica pojechal. prosze o jakies porady kazda
sugestia jest dla mnie ważna i pomoże podjąć jakąs decyzje a czasu na zaplate
dlugu mam niewiele