Nieodpowiedzialni tatusiowie...?

26.10.07, 21:53
Witam, trafiłam tutaj ze względu na to że jestem po rozwodzie i mam
dwoje dzieci, a nawet nie konkretnie dlatego. Trafiłam gdyż
regularnie czytam forum Samodzielna Mama, i coraz częściej trafiam
tam na posty mówiące jak to źli i nieodpowiedzialni tatusiowie chcą
się widywać z dziećmi, a już nie daj Boże brać je na noc. Aż mnie
czasami ciarki przechodzą i nóz w kieszeni otwiera. Ale może nie mam
racji, może faktycznie dzieci nie powinny nocować u taty. Jak Wy to
widzicie i jakie jest Wasze zdanie.
    • grzrzybek Re: Nieodpowiedzialni tatusiowie...? 27.10.07, 11:45
      kajda28 napisała:

      > Witam, trafiłam tutaj ze względu na to że jestem po rozwodzie i mam
      > dwoje dzieci, a nawet nie konkretnie dlatego. Trafiłam gdyż
      > regularnie czytam forum Samodzielna Mama, i coraz częściej trafiam
      > tam na posty mówiące jak to źli i nieodpowiedzialni tatusiowie chcą
      > się widywać z dziećmi, a już nie daj Boże brać je na noc. Aż mnie
      > czasami ciarki przechodzą i nóz w kieszeni otwiera. Ale może nie mam
      > racji, może faktycznie dzieci nie powinny nocować u taty. Jak Wy to
      > widzicie i jakie jest Wasze zdanie.




      co za idiotka może napisać coś takiego? zły i nieodpowiedzialny ojciec to taki,
      który NIE chce widywać się z dzieckiem i nie interesuje się nim. zainteresowanie
      i chęć przebywania razem to raczej cechy dobrego ojca, nawet, jeśli
      mieszkającego oddzielnie. tak przynajmniej mi się wydaje, bo z autopsji znam
      tylko tę poprzednią opcję..
    • sibeliuss Re: Nieodpowiedzialni tatusiowie...? 06.11.07, 22:51
      Dlaczego mają nie nocować u ojca?
      • kajda28 Re: Nieodpowiedzialni tatusiowie...? 09.11.07, 09:29
        sama dokładnie nie wiem, ale między innymi dlatego że tata sobie nie
        da rady, że może się upić, bo przecież pije alkohol - nie jest
        abstynentem (więc pewnie się napije jak dziecko będzie u niego), no
        i chyba najważniejsze że mamom b. trudno się rozstać ze swoim
        dzieckiem.
        • woman-in-love Re: Nieodpowiedzialni tatusiowie...? 09.11.07, 13:49
          niedawno kelnerka z pobliskiej restauracji przyprowadziła do domu dwoje
          płaczących dzieci ( 4 i 5 lat), którym "tatuś zginął". Tatuś wziął swoje dzieci
          na dwa dni pod opiekę. Ponieważ jest tatusiem niedzielnym i - jak widać
          zapomniał o dzieciach.
          • kajda28 Re: Nieodpowiedzialni tatusiowie...? 09.11.07, 18:47
            i tak się zdarza , wtedy rozumiem wniosek o ograniczenie praw i raz
            w tygodniu godzinne spotkanie z dziećmi. ale takich sytuacji nie ma
            aż tak wiele, zdarzają się męzczyzni którzy po rozwodzie dalej
            kochają swoje dzieci i jest dla nich dramatem godzinne widzenia z
            nimi. Zaczynając ten wątek raczej miałam na myśli jak dzieci
            odbierają takie widzenia.
            Może się czepiam, ale nie wiem i dlatego się pytam, bo może
            faktycznie to rodzic zostający z dzieckiem powinniem sam decydować
            jakie prawa będzie miała ta druga strona, i nie będzie się kierować
            własnymi emocjami i doznanymi krzywdami, oraz zawiedzeniem.
            • woman-in-love Re: Nieodpowiedzialni tatusiowie...? 09.11.07, 19:35
              ależ pijaczek też "kocha" i nikt mu przecież nie ogranicza praw, gorzej z
              obowiązkami, bo na te nie ma ochoty.
              • kajda28 Re: Nieodpowiedzialni tatusiowie...? 09.11.07, 22:06
                Ale dzieci to jednak nie zabawki, i nie można o nich sobie zapomnieć
                i zostawić bez opieki. Jak chce się widzieć z dziećmi, tym bardziej
                małymi, np. 4, 5 lat, to MUSI być trzeźwy, już nie mówiąc jak chce
                je zabrać do siebie na noc.
                • sibeliuss Re: Nieodpowiedzialni tatusiowie...? 09.11.07, 22:08
                  Szansę należy dać każdemu, a od niego zależy czy ją wykorzysta.
                  ps. gdzie ta matka tych dzieci miała oczy, że oddawała się takiemu lekkoduchowi?
            • sibeliuss Re: Nieodpowiedzialni tatusiowie...? 09.11.07, 22:06
              U mnie nie było takich klimatów, ale znam dzieci rozwodników, które
              funkcjonowały w dwóch domach. O ile ojciec założy drugi dom - to wiele zależy od
              "macochy".
Pełna wersja