Blondyn mojego życia

26.10.07, 23:13
Oglądam film o tym małym co z obrączką lata na szyi w towarzystwie
takiego brzydkiego, a ładne chłopaki biją sie z brzydkimi, czyli
Władce Piercieni part two.
I jak jest walka o ten zamek, to tam przychodza te całe elfy z
odsieczą. I one maja takiego dowódcę - blondyn, długie włosy,
Legolas przy nim to szczeniak...........MIĘKNĘ ZA KAZDYM RAZEM JAK
WIDZE TEGO FACETA !!!!!!!!!! Niestety te całe orki go zabijają i na
ekranie on jest w calym filmie z 2 minuty. Ale zawsze czekam na
sceny z nim. Ja go kocham!!!!
    • dzimi_dzimi Re: Blondyn mojego życia 26.10.07, 23:14
      Idę spać.
      Ani blondyn, ani łucznik.
      I do tego zasmarkany.

      Dobranoc

      sad
      • to.ja.kas Re: Blondyn mojego życia 26.10.07, 23:22
        Siwy?
        Łysy?
        nic innego nie wchodzi w grę. Przykro mi sad(((((( No chyba, że
        jesteś przyczajony Jeremy Irons....jemu wybaczam nawet to, ze jest
        brunetem. smile))))))))))))
        • ivone7 Re: Blondyn mojego życia 26.10.07, 23:36
          chyba za jego IQ...
          • to.ja.kas Re: Blondyn mojego życia 26.10.07, 23:38
            Za role w Lolicie i Domu dusz....majstersztyk.
            Ale dziś w nocy będę marzyć o tym zabitym w bitwie o zamek...ech
            • jasminowo Re: Blondyn mojego życia 27.10.07, 00:05
              to.ja.kas napisała:

              > Za role w Lolicie i Domu dusz....majstersztyk.
              > Ale dziś w nocy będę marzyć o tym zabitym w bitwie o zamek...ech


              Wolę jednak Legolasa. Ale Jeremy.... uch... za "Lolitę" długie
              oklaski. Jest jeszcze paru takich... kino z nimi jest dużą
              przyjemnością.
              • to.ja.kas Re: Blondyn mojego życia 27.10.07, 00:12
                Jasminowo noooo nieeee Legolas to szczeniak. A ten....sam miód.
                Ale dobrze, że Ci sie nie podoba, nie bedziemy sobie robic
                konkurencji...chociaz mojego juz zabili sad((

                A co sądzisz o Gary Oldmanie np. w Draculi.....a niech pije ta krew,
                byleby był smile))))
                • jasminowo Re: Blondyn mojego życia 27.10.07, 00:24
                  Gary to bardzo, bardzo zły człowiek. Czy Ty widziałaś go w jakiejś
                  pozytywnej roli? A jak wydziera się naćpany w "leonie zawodowcu"?
                  Ale cóż ja mogę poradzić, że mnie się podobają eteryczni jasnowłosi?
                  Wymiękam przy Ewanie McG."
                  • to.ja.kas Re: Blondyn mojego życia 27.10.07, 00:27
                    W Leonie Zawodowcu to Gary jes B O S K I !!!!!!
                    I jeszcze grał w jakms takim filmie "Szkarłatna litera" czy cos tam
                    i tez mnie rozłozył na łopatki. Ten facet ma w oczach to co Begier
                    tylko bardziej.

                    Nie on jest zdecydowanie NUMBER ONE
                    Zabity elf zaraz potem

                    a potem Annie Lenox tongue_outPPP
                    • jasminowo Re: Blondyn mojego życia 27.10.07, 00:35
                      Nie, no ja musze iść spać. Bo jak zacznę wymieniac... Jeszcze

                      Steve Buscemi - wymiękam przy jego krzywych zębach. Normalnie
                      takie siekacze... całkiem jak jeden z moich wykładowców. Nauka u
                      niego to sama przyjemność wink
                      zdecydowanie musze iść spac...
                      • to.ja.kas Re: Blondyn mojego życia 27.10.07, 00:38
                        Steve cudnie zagrał w Fargo. Uwielbiam takich pomyleńców na
                        ekranie smile))
                        • jasminowo Re: Blondyn mojego życia 27.10.07, 00:42
                          Jesu... i oglądałaś "Fargo"... jestem pod wrażeniem...
                          taaa... ci brutalni, groźni na ekranach. Oczywiście tylko na
                          ekranach.
                          • to.ja.kas Re: Blondyn mojego życia 27.10.07, 00:46
                            Siedem i Fargo to moje ulubione filmy. Wszystkie piły i gothicy moga
                            czyscic im buty. Fargo jest Z A J E B I S T E !!!!
                            • jasminowo Re: Blondyn mojego życia 27.10.07, 00:52
                              wiesz, jakoś "PIła" to chyba jednak zupelnie inny gatunek
                              niż "Fargo". Bardzo mi się podobał, zapamietam na zawsze ale jednak
                              u mnie rządzi "Zostawić Las
                              Vegas", "Zostań", "Bliżej", "Lolita", "Sekretarka".... i pewnie
                              jeszcze z setka innych w zależności od nastroju...
                            • chalsia Re: Blondyn mojego życia 27.10.07, 00:55
                              ooooo, Siedem, yes, yes. zwłaszcza, że uwielbiam Kevina S.
                              • jasminowo Re: Blondyn mojego życia 27.10.07, 00:58
                                Kevin S. boski! W "K-pax" i "american B.", zreszt w ielu innych tez,
                                szkoda wymieniania
                              • chalsia Re: Blondyn mojego życia 27.10.07, 01:00
                                > zwłaszcza, że uwielbiam Kevina S.

                                a jego fantastyczna rola w Podejrzanych, zresztą równiez świetny film

                                BTW bardzo lubie Oldmana bo swietne kreacje tworzy, ale jako facet
                                mi się nie podoba
                                • to.ja.kas Re: Blondyn mojego życia 27.10.07, 01:02
                                  Oldman podoba mi sie w kazdej roli ale dla mnie może byc w
                                  cywilu....ma fluidy kompatybilne z moimi smile))))
                                  • chalsia Re: Blondyn mojego życia 27.10.07, 01:04
                                    ja uwielbiam Oldamnowski odlot - i w Leonie Zawodowcu i w Piatym
                                    elemencie i w wielu innych. Z tym, że mało kiedy jest inny smile) ALe
                                    dla tego odlotu warto oglądać z nim filmy.
                                    • to.ja.kas Re: Blondyn mojego życia 27.10.07, 01:10
                                      Tak mnie przy okazji tez przyprawia o odlot.
                                      www.britmovie.co.uk/actors/o/003.html
                                      www.pyke-eye.com/view/filmdir_18.html
                                      • chalsia Re: Blondyn mojego życia 27.10.07, 01:13
                                        chyba do siebie pasujecie - Oldman to freak smile))
                                        • to.ja.kas Re: Blondyn mojego życia 27.10.07, 01:14
                                          Tylko czy swiat by to wytrzymał ????
                                          tongue_outPPPPPPP
                                          • a.niech.to Re: Blondyn mojego życia 27.10.07, 08:31
                                            Nie martw się o świat, zatroszcz się o siebie. smile))))
                                            • sylwiamich Re: Blondyn mojego życia 27.10.07, 08:44
                                              kurde...nie wiem co mówicie.Czasami żałuję że nie oglądam filmów.Nie
                                              znam żadnych aktorów, kochać się nie ma w kimwink))Ale coż...stałośc
                                              moich uczuć ciągle nakazuje mi zachowanie wierności Stasiowi
                                              Wilmowskiego...chociaż...pamiętam jak płakałam jako dziecko gdy się
                                              doczytałam o jego ślubie z tą flamą angielskąsmile))
                                              • anja_pl Re: Blondyn mojego życia 27.10.07, 22:18
                                                sylwiamich napisała:

                                                > [ciach] Stasiowi
                                                > Wilmowskiego...chociaż...pamiętam jak płakałam jako dziecko gdy się
                                                > doczytałam o jego ślubie z tą flamą angielskąsmile))

                                                z australijską,
                                                tego Stasia to nadal kocham wink))
                                                • jasminowo Re: Blondyn mojego życia 27.10.07, 22:54
                                                  rany boskie! to może dlatego mam słabość do jasnowłosych? normalnie
                                                  klasyczne wdrukowanie a ja nieświadoma tego? I wszystko przez
                                                  Stasia??
                                        • jasminowo Re: Blondyn mojego życia 27.10.07, 11:41
                                          chalsia napisała:

                                          > chyba do siebie pasujecie - Oldman to freak smile))


                                          Swoją drogą - coś się tu komuś myli rzeczywistość z kreowanymi
                                          postaciami wink
                                • a.niech.to Re: Blondyn mojego życia 27.10.07, 08:30
                                  Czegoś Ci brakuje, jakiś taki niemęski?
                              • to.ja.kas Re: Blondyn mojego życia 27.10.07, 01:01
                                Kevin rulez, zwłaszcza w tym filmie.

                                Kocham jeszcze Draculę (wiadomo)
                                Wywiad z wampirem
                                Królową Margot
                                Lolite
                                Dom Dusz
                                Wybór Zofii (i wszystko z Meryl Streep)
                                Pożegnanie z Afryką

                                ogólnie klasyka tongue_outPPPP
                                i kilka innych. Nieczesto ogladam flmy bo wole teatr ale jak juz
                                oglądam mają wciskac w folte
                                • jasminowo Re: Blondyn mojego życia 27.10.07, 01:04
                                  Nieczęsto oglądam teatr, chyba ze tv smile bo u mnie poprostu na
                                  prowincji nie ma. Filmy uwielbiam choć ostatnio nie mam czasu.
                                  I strasznie lubie Ralpha Fiennesa za role w "Pająku" (nie mylić
                                  ze "spidermanem"). Genialny! Wielki szacunek. A do tego taki
                                  śliczny...
                                  • to.ja.kas Re: Blondyn mojego życia 27.10.07, 01:12
                                    Wielki szacunek dla ralpha w Liście Schindlera . Pająka nie
                                    oglądałam
                                    • jasminowo Re: Blondyn mojego życia 27.10.07, 11:42
                                      W "liście" jest genialny!
                          • chalsia Re: Blondyn mojego życia 27.10.07, 00:54
                            > Jesu... i oglądałaś "Fargo"... jestem pod wrażeniem...


                            a to coś dziwnego, że się Fargo widziało (he he nawet ze 2 razy :-
                            )). Mnie powalał śmiechem Macy i ten walnięty kumpel Buscemiego.
                            • to.ja.kas Re: Blondyn mojego życia 27.10.07, 00:58
                              Uwielbiam rolę Margie Gundrson czyli ciężarnej policjantki. Ona jest
                              boska
                            • jasminowo Re: Blondyn mojego życia 27.10.07, 01:01
                              zapomniałam już prawie że był taki film jak Fargo, stąd moje
                              zaskoczenie smile
                              A na marginesie wymieniania - niech będzie jeszcze Ethan Hawke... no
                              cóż ja mogę poradzić...
                              • to.ja.kas Re: Blondyn mojego życia 27.10.07, 01:04
                                Ethan jest zdecydowanie za ładny. Facet musi miec jakas skaze albo
                                urodą nie grzeszc.no chyba ze jest elfem smile)))
                                • jasminowo Re: Blondyn mojego życia 27.10.07, 01:07
                                  A niech sobie będzie za ładny. Trochę teraz wygląda inaczej smile
                                  widoać już dojrzały wiek, ze tak to ujmę. Jest ok
                                  • to.ja.kas Re: Blondyn mojego życia 27.10.07, 01:14
                                    Zostawiam go Tobie. Pobijemy się o Ralpha tongue_outPPP
                                    • jasminowo Re: Blondyn mojego życia 27.10.07, 11:44
                                      To pierwsze starcie o Talpha smile
                                      Albo nie - oddam go za Ewana wink
                                • a.niech.to Re: Blondyn mojego życia 27.10.07, 10:09
                                  to.ja.kas napisała:

                                  > Facet musi miec jakas skaze albo
                                  > urodą nie grzeszc.no chyba ze jest elfem smile)))
                                  Elfowie byli za delikatni/wrażliwi, musieli emigrować.
                  • a.niech.to Re: Blondyn mojego życia 27.10.07, 08:27
                    jasminowo napisała:

                    > Ale cóż ja mogę poradzić, że mnie się podobają eteryczni
                    jasnowłosi?
                    Nic nie poradzisz na to. Tak już jest i nie ma na to mocnych.
                • chalsia Re: Blondyn mojego życia 27.10.07, 00:35
                  > Jasminowo noooo nieeee Legolas to szczeniak. A ten....sam miód

                  się zgadzam.
                  No to w takim razie masz końkurencję w mojej osobie smile
                  • to.ja.kas Re: Blondyn mojego życia 27.10.07, 00:39
                    Mój Ci on!!!! Myślałam, że tylko ja taka spostrzegawcza i go
                    wypatrzyłam smile)))
                    • to.ja.kas mamy konkurencje !!!!! 27.10.07, 00:45
                      film.onet.pl/1,4,8,15677715,44144065,34685,0,forum.html
                      www.theargonath.cc/characters/haldir/pictures/haldirmiscpics.html
                      i on smile))) Można popatrzec smile)))
                  • a.niech.to Re: Blondyn mojego życia 27.10.07, 10:11
                    chalsia napisała:

                    > > Jasminowo noooo nieeee Legolas to szczeniak.
                    Wpisał sobie w tarczę swoje własne serce i tak sobie z nią chodził.
                    Znasz większą odwagę, siłę i dojrzałość?
                    • chalsia Re: Blondyn mojego życia 28.10.07, 01:40
                      a.niech.to napisała:

                      > chalsia napisała:
                      >
                      > > > Jasminowo noooo nieeee Legolas to szczeniak.
                      > Wpisał sobie w tarczę swoje własne serce i tak sobie z nią
                      chodził.
                      > Znasz większą odwagę, siłę i dojrzałość?


                      to nie ja napisałam. Ja się ino do tego odniosłam.
                      • a.niech.to Re: Blondyn mojego życia 28.10.07, 15:02
                        Z niezaprzeczonym wdziękiem. smile)
                • a.niech.to Re: Blondyn mojego życia 27.10.07, 08:25
                  to.ja.kas napisała:

                  > A co sądzisz o Gary Oldmanie np. w Draculi.....a niech pije ta
                  krew,
                  > byleby był smile))))
                  Jak raz dla rozwódek.
              • a.niech.to Re: Blondyn mojego życia 27.10.07, 08:24
                jasminowo napisała:

                > Ale Jeremy.... uch...
                Owszem, jest intrygujący.
            • a.niech.to Re: Blondyn mojego życia 27.10.07, 08:23
              Kogo tam szlag trafił? Nie pamiętam.
          • to.ja.kas Re: Blondyn mojego życia 26.10.07, 23:39
            Najbardziej seksowne w mężczyxnie jest jego IQ - to oczywista
            oczywistość
            • ivone7 Re: Blondyn mojego życia 26.10.07, 23:42
              masz racje...tez tak uwazam..
              inni mnie nie kreca...absolutnie..
              • sylwiamich Re: Blondyn mojego życia 26.10.07, 23:47
                E tammm...ja dopuszczam wyjątki od każdej reguły.Może być nie za
                mądry...byle nie gadał.
                • ivone7 Re: Blondyn mojego życia 26.10.07, 23:51
                  nie no...ja lubie pogadac, posluchac, podyskutowac...co ja bym z nim
                  po robila...zreszta z glupim i milczacym nie byloby po..hihi..to co
                  ja sie martwie...
                  • sylwiamich Re: Blondyn mojego życia 26.10.07, 23:54
                    Po to byś poszła do koleżanki pogadać lub jemu kazała piwnice
                    wysprzątaćwink))Jak sie zakochasz to głupi będzie mądry, brzydki
                    ładny.Taka moja teoria.Bo miłośc jak sra...ka..., uderza znienacka.
                    • ivone7 Re: Blondyn mojego życia 26.10.07, 23:59
                      hihi...skoro tak mowisz...wierze ci na slowo..
                      • a.niech.to Re: Blondyn mojego życia 27.10.07, 10:19
                        Jeśli słowo coś znaczy. Reszta jest ryzykiem, zresztą dość
                        ograniczonym.
                    • a.niech.to Re: Blondyn mojego życia 27.10.07, 10:18
                      sylwiamich napisała:

                      > Jak sie zakochasz to głupi będzie mądry, brzydki
                      > ładny.Taka moja teoria.Bo miłośc jak sra...ka..., uderza znienacka.
                      Od sr...ki jeszcze się nikt nie odwodnił, do tego prowadzi
                      przewlekla biegunka. Jest coś, co leczy niechybnie: rzeczywistość,
                      także wirtualna.
                • to.ja.kas Re: Blondyn mojego życia 26.10.07, 23:52
                  pod warunkiem, że jest dobry w łóżku i na tyle spolegliwy, że po
                  wszystkim szybko daje się wyprosić z mieszkania
                  tongue_outPPPP
                  • sylwiamich Re: Blondyn mojego życia 26.10.07, 23:55
                    Och Kasiu...jak hormony zabuzują to pomroczność jasna i jużsmile)
                    • sylwiamich Re: Blondyn mojego życia 26.10.07, 23:57
                      Idę spać dziwczyny.Jutro idę na wesele...potem juz tylko wolność!!!!
                      Butów Iwonko nie mamsmile))Ale płaszcze nadające się...sztuk 7.smile)))
                      Torebki tez się znajdą.
                      • ivone7 Re: Blondyn mojego życia 27.10.07, 00:00
                        a sukienke?..buty zdazyc kupic jutro..
                        dobranoc i milej zabawy...
                        • to.ja.kas Re: Blondyn mojego życia 27.10.07, 00:03
                          Ja za to mam całą szafę dla siebie na buty i torebki....uwielbiam :-
                          )))))))))))
                          • ivone7 Re: Blondyn mojego życia 27.10.07, 00:11
                            ja tez taka musze miec...hihi tez uwielbiam...
                  • a.niech.to Re: Blondyn mojego życia 27.10.07, 10:21
                    W jakiejś komedii Allena stosowano maszynę do sexu podczas przyjęcia
                    jako deser.
                • a.niech.to Re: Blondyn mojego życia 27.10.07, 10:15
                  sylwiamich napisała:

                  > Może być nie za
                  > mądry...byle nie gadał.
                  ...ciągle o tym, co się zdarzyło jakieś 100 lat temu, a może jeszcze
                  wcześniej.
            • a.niech.to Re: Blondyn mojego życia 27.10.07, 10:14
              Jak dla kogo, nie zapominaj. Po co komu książka, gdy nie umie czytać?
    • z_mazur Re: Blondyn mojego życia 27.10.07, 00:51
      Znaczy się piszesz o Haldirze. smile))

      On pojawia się chyba również na chwilę w I części gdy drużyna wkracza do Lothlorien do królestwa Galadrieli. smile))
      • to.ja.kas Re: Blondyn mojego życia 27.10.07, 00:54
        padawanjenn.tripod.com/LotRHaldir.htm
        Tak pojawia się w I czesci ale w II ma role dramatyczną smile)))
        Powyżej link do tego cuda smile)))))))
        • nangaparbat3 Kasia, dzięki 27.10.07, 00:59
          to.ja.kas napisała:

          > padawanjenn.tripod.com/LotRHaldir.htm
          > Tak pojawia się w I czesci ale w II ma role dramatyczną smile)))
          > Powyżej link do tego cuda smile)))))))

          Juz chciałam film puscic, widziałam z 10 razy, a faceta jako zywo nie kojarzyłam
          - teraz juz wiem na pewno: to nie jest blondyn mego zycia.sad(((((((((
          • chalsia Re: Kasia, dzięki 27.10.07, 01:01
            nangaparbat3 napisała:


            > Juz chciałam film puscic, widziałam z 10 razy, a faceta jako zywo
            nie kojarzyła
            > m
            > - teraz juz wiem na pewno: to nie jest blondyn mego zycia.:
            ((((((((((
            >

            to swietnie, będzie nas mniej konkurowało smile)
            • to.ja.kas Re: Kasia, dzięki 27.10.07, 01:05
              Uffff jedna mniej. Ale facet w cywilu już wrażenia nie robi takiego.
              Musi miec te blond kudły i łuk i pelerynę.....
              • chalsia Re: Kasia, dzięki 27.10.07, 01:08
                z tym, że łuk i pelerynę niekoniecznie
                • to.ja.kas Re: Kasia, dzięki 27.10.07, 01:13
                  ma byc full servis smile)))

                  Bo mnie interesuje
                  Mnie interesuje
                  Mnie interesuje
                  tylko top

                  smile)))))))
                  • chalsia Re: Kasia, dzięki 27.10.07, 01:22
                    w cywilu też ciacho smile
                    • a.niech.to Re: Kasia, dzięki 27.10.07, 10:26
                      Cukiernik ma liczne adoratorki, jak widzę.
            • nangaparbat3 bardzo proszę :))) n/t 27.10.07, 01:09
              chalsia napisała:

              > nangaparbat3 napisała:
              >
              >
              > > Juz chciałam film puscic, widziałam z 10 razy, a faceta jako zywo
              > nie kojarzyła
              > > m
              > > - teraz juz wiem na pewno: to nie jest blondyn mego zycia.:
              > ((((((((((
              > >
              >
              > to swietnie, będzie nas mniej konkurowało smile)
          • anja_pl mój 27.10.07, 08:11
            to on nie jest,
            jakoś preferuję ciemnowlosych
    • a.niech.to Re: Blondyn mojego życia 27.10.07, 08:22
      to.ja.kas napisała:

      > I jak jest walka o ten zamek, to tam przychodza te całe elfy z
      > odsieczą. I one maja takiego dowódcę - blondyn, długie włosy,
      > Legolas przy nim to szczeniak...........MIĘKNĘ ZA KAZDYM RAZEM JAK
      > WIDZE TEGO FACETA !!!!!!!!!!
      ...
      > Ja go kocham!!!!
      Mówisz o Gandalfie? Bo nie pamięta. Cóż, każdy ma prawo do własnych
      okularów. To, co wypisujesz do Ciebie niepodobne, ale ostatecznie
      każdy ma prawo do...nie chcę Cię obrazić.
    • z_mazur Re: Blondyn mojego życia 27.10.07, 21:19
      Tak po przeczytaniu całego wątku przyszło mi do głowy, że są takie role epizodyczne, które strasznie zapadają w pamięc, bardziej niż główne i dobry film można właśnie poznać po tym jak obsadzone są role drugoplanowe i epizody.
      • jasminowo Re: Blondyn mojego życia 27.10.07, 21:39
        w końcu nie na darmo są nagrody za drugoplanowe role. I są
        mistrzowie ról drugoplanowych. Myślę, że na sukces filmu składa się
        dużo elementów. Także postacie drugoplanowe ale oczywiście one nie
        przesądzają o wartości czy jakości filmu. Potrafią jednak uratować
        kiepski film od utonięcia.
        P.S. Mój podziw dl Ciebie za przebicie się przez wątek, który w
        zarodku był typowo babski smile
    • crazyrabbit Re: Blondyn mojego życia 27.10.07, 22:33
      Ech , fajny elf z niego smile Też wzdycham za każdym razem oglądając
      LOTR.... mniam mniam....

      Oczy me cieszą zawsze Johnny Depp i Keanu Reeves... Każdy z nich ma
      coś takiego niesfornego i łobuzerskiego w spojrzeniu smile
    • panda_zielona Re: Blondyn mojego życia 28.10.07, 01:59
      Blondyn mojego życia to brunet z chabrowymi oczami.
      • a.niech.to Re: Blondyn mojego życia 28.10.07, 09:43
        Jeszcze się taki nie narodził. smile)))))))))
        • sylwiamich Re: Blondyn mojego życia 28.10.07, 14:52
          Powiem wam dziewczyny że mnie bardziej kręcił Smuga...ale wtedy zbyt
          młoda byłam na jakąkolwiek perwerchę.I tak sobie myslałam że Staś na
          Smugę wyrośnie.
          • a.niech.to Re: Blondyn mojego życia 28.10.07, 14:59
            A co? Pozostał kurduplem? Bóg tak chciał, a smugi prawo.
          • anja_pl Re: Blondyn mojego życia 28.10.07, 19:23
            Smugą, to teraz bym się zainteresowała, no i może starym
            Wilmowskim ...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja