jp66
29.10.07, 19:18
Dzwonię do niej do szkoły, nauczycielki juz się denerwują,ze przeszkadzam w
zajęciach, ona mówi, ze chce się ze mną widywać ale mama zabrania, zabrała jej
telefon. Nie mogę sobie z tym poradzic, pomyślałem, że kupie w prezencie
telefon żeby mieć jakikolwiek kontakt z córką po szkole ale obawiam się, że
będą to wyrzucone pieniądze bo pewnie mama zaopiekuje się i tym aparatem albo
schowa ładowarkę jak to juz btwało. Jutro podjadę do szkoły kupię tort i
cukierki dla niej i dzieci z klasy, troszkę pogadam.
w piatek zadzwonił dzielnicowy, że dostał notatkę z ostatniej interwencji i,
że porozmawia z ex, dziś do niego dzwoniłem z pytaniem co zrobił w tej sprawie
"nie będę wam pomagał i nie będę przeszkadzał, niech sąd to załatwia" koniec
nadziei. Do syna mama powiedziała, że przestałem być rodziną córki odkąd się
wyprowadziłem z domu, syn skomentował to stwierdzeniem, że to i on nie jest
rodziną skoro nie mieszka z matką- teraz i z nim już nie chce rozmawiać. Jutro
Córka ma urodziny......