brak mi ciebie...

30.10.07, 16:23
Koniec października zawsze mnie tak nastraja...
Brak mi Ciebie babciu, brak mi tych Twoich mądrych oczu kiedy
przychodziło się do Ciebie z problemem, jedno Twoje zdanie i świat
był znowu prosty... Brak mi Ciebie...

Kogo Wam brakuje?
    • salsa13 Re: brak mi ciebie... 30.10.07, 16:29
      mnie brakuje mojej dawnej przyjaciółki ze studenckich lat
      oddaliłyśmy się od siebie, pozakładały rodziny była starszą na moim
      ślubie
      tyle razy obiecywałyśmy sobie spotkanie i ognisko u mnie
      tyle planów i kiedy po latach umówiłyśmy się na koniec wakacji (to
      było trzy lata temu - jakiś pechowy rok ten 2004)
      w połowie odeszła...
      brakuje mi Ciebie... bardzo
      • dzimi_dzimi Re: brak mi ciebie... 30.10.07, 18:33
        Niestety czterdziestka to okres gdy zaczynamy żegnać się z bliskimi.
        Mi tez już brakuje kilku osób.
        • milkachocolate Re: brak mi ciebie... 30.10.07, 19:35
          mi brakuje mojego ukochanego dziadziusia sad mądry, troskliwy, kochany [*]
        • aron95 Re: brak mi ciebie... 30.10.07, 19:35
          Taki czas że zaczynamy wspominać zmarłych .
          W tym roku byłem na kilku pogrzebach i na jednym usłyszałem takie zdanie -
          Bądzmy zawsze gotowi , bo nigdy nie wiadomo kiedy Pan Bóg zechce nas widzieć
          przed swoim obliczem
    • kajasia5 Re: brak mi ciebie... 30.10.07, 20:37

      ach, smutno sie jakos robi wokol,
      bardzo brakuje mi mojej przyjaciółki, była mi bardzo bliska na dobr
      i złe, teraz siedze sama i smutno mi jakos,
      ucze się zyć z tym, ze jej juz nie ma ale jest cięzko
      za dwa tygodnie mija jej druga rocznica smierci, zginela tragicznie
      [*]
    • cathy_bum Re: brak mi ciebie... 31.10.07, 21:40
      Brakuje mi kolegi z liceum. Najfajniejszego faceta w całej klasie.
      Bywał dla nas wszystkich wsparciem, pocieszeniem, choć sam miał
      wiele zakręconych spraw w życiu. Odszedł, kiedy odnalazł swoją pasję
      i pomysł na życie. Nie zdążył zrealizować kilku fantastycznych
      projektów. A miał prawdziwy talent.
      Brakuje mi prababci, która rozpieszczała mnie okropnie i broniła
      przed całym złem tego świata. Dawno po jej odejściu, kiedy mi
      ciężko - jak choćby dziś - zamykam oczy i pamiętam, że ktoś mnie
      naprawdę kochał tak po prostu.
      Brakuje mi... Powinnam pewnie na pierwszym miejscu napisać. Brakuje
      szczenięcej miłości mojego życia. To on otworzył mi oczy na świat,
      na muzykę. Oprowadził tak po swoim mieście, że do dziś kłuje mnie w
      sercu, kiedy patrzę na wysokie dumne wieże górujące nad okolicą. To
      dzięki niemu jestem tym, kim jestem. Uwierzyłam we własne
      możliwości. W to, że jestem kimś wyjątkowym i niepowtarzalnym.
      Szkoda, że on w to wszystko zwątpił. Odszedł, kiedy uwierzyłam też w
      miłość na całe życie.
    • plujeczka Re: brak mi ciebie... 05.11.07, 13:35
      a mi brakuje mojej mamy, tak naprawdę pamietam tylko kilka chwil i
      do dzisiaj załuje ,że poświecałam jej tak mało czasu..a miałam tylko
      9 lat i moze dlatego wydawało mi się ,ze bedzie zawsze....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja