JESTEM PO PRZESŁUCHANIU!!!!WRESZCIE!!!!

30.10.07, 19:37
Hej! Doczekałam się, jestem po przesłuchaniu, czekałam na to dobry
rok. Ale już jest po wszystkim. Czuję się przemaglowana - dosłownie.
Zeznawałam ponad godzinę, a mój prawie Ex zasypał mnie górą pytań.
Sukces połowiczny, bo wyroku jeszcze nie uzyskałam, sędzia odroczyła
rozprawę, bo nie było już czasu na przesłuchiwanie prawie Exa.
Ludzie jak mi ulżyło!!!! Czy Wy też tak mieliście?
pozdrawiam papata
    • aron95 Re: JESTEM PO PRZESŁUCHANIU!!!!WRESZCIE!!!! 30.10.07, 20:00
      hm w czym Ci ulżyło ? Sad przesłucha jego i dopiero się rewelacji dowiesz .
      Będziesz wtedy wykrochmalona
      • wania46 Re: JESTEM PO PRZESŁUCHANIU!!!!WRESZCIE!!!! 31.10.07, 08:17
        Hi,hi podejrzewam,ze chciales napisac wyrzęta(wykrecona).Wykrochmalona to
        sztywna.Oczywiscie to nie ma nic do rzeczy.I po coz ja tak straszysz?
        • papata Jasne, że się dowiem rewelacji !!! 01.11.07, 21:23
          To jasne, że się dowiem rewelacji na swój temat, ale to już sprawa
          drugorzędna. Dowiedziałam się już mnóstwa rewelacji w czasie trwania
          swojego małżeństwa. Czy coś jeszcze może mnie zaskoczyć? A zresztą w
          trakcie przesłuchania mój prawie Ex przemaglował mnie doszczętnie
          swoimi pytaniami. Były ich dziesiątki. Przeżyłam. Teraz przynajmniej
          nie będę się musiała odzywać. A że byłam najgorszą żoną wiem
          przecież, czego nowego mogę się dowiedzieć? O formę zeznań nie dbam.
          Chcę w końcu prawomocnego wyroku. A jeśli będzie on dla mnie
          dodatkowo korzystny, to bardzo dobrze. Jeśli nie będzie - trudno...
Pełna wersja