a gdzie jest Phokara?

31.10.07, 13:36
wprawdzie rzadko zaglądam, ale co już zajrzę, to jej nie ma.
czyżby też zaczęła szczęśliwe życie po?smile
    • anja_pl Re: a gdzie jest Phokara? 31.10.07, 13:49
      nastąpiła secesja...
      założyła własne forum...
      • mindsailor Re: a gdzie jest Phokara? 31.10.07, 13:52
        aha...
      • a.niech.to Re: a gdzie jest Phokara? 31.10.07, 13:58
        Jeśli możesz, podaj namiary.
        • anja_pl namiarów 31.10.07, 14:09
          nie znam, nie szukałam,
          tylko słyszałam: jest,
          nie widzę powodu, dla którego miałabym je poszukiwać
          • to.ja.kas Niech to 31.10.07, 14:15
            masz maila
            • a.niech.to Re: Niech to 31.10.07, 14:19
              Dzięki! Na pewno skorzystam.
          • a.niech.to Re: namiarów 31.10.07, 14:16
            Chciałabym wejść na jej forum. Na Rozwodnikach robi mi się ciasno,
            co zresztą widać po wątkach, które zakładam.
        • mindsailor wpisz w wyszukiwarke jej nick 31.10.07, 14:16

          • to.ja.kas Re: wpisz w wyszukiwarke jej nick 31.10.07, 14:18
            Mind Tobie tez wysłałam maila smile
            • mindsailor Re: wpisz w wyszukiwarke jej nick 31.10.07, 14:20
              dzięki, sprawdzę w domusmile
              • jarkoni Re: wpisz w wyszukiwarke jej nick 31.10.07, 18:28
                Łatwo znaleźć Lady P. przez wyszukiwarkę nicków w forach Gazety..
                A co do "ciasno" na tymże forum.. cóż, mnie jest ciasno od momentu przed
                rozwodem aż do dziś..
                Ale mimo prób innych forów z takimi ludźmi nie znalazłem.
                I broń Boże nie chwalę swojego forum, bo nie jest moje, ale ludzi, którzy tu
                piszą (a ja nie piszę wiele..kajam się)..
                Nie chcę dywagować, może Lady Phokara poczuła się "ponad", może Jej też było za
                ciasno..
                Mnie szkoda osobiście tak pięknego pióra, trafnych uwag i ciętych ripost..
                Lady P. zajrzyj do nas czasem..
                • to.ja.kas Re: wpisz w wyszukiwarke jej nick 31.10.07, 20:08
                  Jarkoni tu nie ma co dywagowac. Ona jasno napisała dlaczego tu nie
                  będzie pisać.
                  • anja_pl Re: wpisz w wyszukiwarke jej nick 31.10.07, 20:19
                    nie czytałam,
                    secesja była kiedy mnie przez dłuższy czas (prawie 4 miesiące) na
                    forum nie było,
                    przyznaję się: nie przeczytałam tamtych wszystkich postów, było to
                    ponad moje siły, tym bardziej, że literki tańczyły mi na ekranie,
                    dlatego nie znam sprawy doładnie...
                    • to.ja.kas Re: wpisz w wyszukiwarke jej nick 31.10.07, 20:32
                      Nie czuję się powołana do streszczania tutaj tego co się wydarzyło .
                      Mój poprzedni post był skierowany do Jarkoniego. On doskonale
                      wie "dlaczego?" bo w całej tej sytuacji która do secesji (jak to
                      nazywasz) doprowadziła brał udział.
                      Mało tego obiecał coś ale chyba zapomniał co.
                      Udawanie teraz, że "ja nie wiem dlaczego Pho nie ma?" (zreszta nie
                      tylko Pho) jest mówiąc z lekka niestosowne.
                      • sylwiamich Re: wpisz w wyszukiwarke jej nick 01.11.07, 10:13
                        Kasiu...a ja sobie myślę że dziewczyny dośc opacznie podjęły decyzję
                        o odejściu z forum.Ciągle uważam że Fora nie są niczyja prywatna
                        właśnością.Na górze napisane jest :ZALOŻYCIEL, nie właściciel.Poza
                        tym podoba mi sie jego gest zaproszenia Pho do zaglądania tu.Mi też
                        jej brakuje, jak i agnoisse.
                        I zaczyna mi się juz słabo robić jak widzę zwrot "niestosowne, nie
                        na miejscu". Ciagle popełniam gafy...jak każdy...i może bardziej
                        skupiajmy się na swoich niż cudzych.
                        • jarkoni Re: wpisz w wyszukiwarke jej nick 02.11.07, 17:26
                          Cała ta sytuacja dotyczyła linczu bez sądu na kimś, kto być może był winny..
                          Wiele osób uznało a priori, że znany z innych forów troll jest trollem i
                          wynocha. Nieważne co chce powiedzieć, w jakiej formie, jest zła i nie ma wstępu
                          na ogólnie dostępne forum.
                          Hmm, jasne momentami skojarzenie z braćmi..
                          Prosiłem o wskazywanie co jest do wycinania i co trzeba zmienić, ale siła ataku
                          i argumentów anty-trolla była oszałamiająca.
                          Skutkiem tego:
                          - trolla nie ma
                          - paru mądrych też nie ma
                          Warto było?
                          • a.niech.to Re: wpisz w wyszukiwarke jej nick 02.11.07, 19:00
                            Całej rozróby wcale nie pamiętam, pewnie swoim zyczajem ominęłam
                            wątek, gdzie Forumowicze piorą się po gębach. Może dzieki temu
                            wypowiem obiektywną opinię, że Forum jest takie, jakie było. Nie
                            zauważam istotnej różnicy, może to także znaczyć tyle, że nieuważnie
                            czytam. I najważniejsze - mój guru mieści się poza Internetem. Real
                            najlepszy stabilizator.
                          • a.niech.to Re: wpisz w wyszukiwarke jej nick 02.11.07, 19:03
                            jarkoni napisał:

                            > Skutkiem tego:
                            > - trolla nie ma
                            > - paru mądrych też nie ma
                            > Warto było?
                            Bez znaczenia, przyjdą inni mądrzy, a może już przyszli. Nie chce mi
                            się wymieniać nowych nicków, które pojawiły się tu na przestrzeni
                            pół roku. Troll też by się znalazł, nie będę wskazywała palcem,
                            starczy że go nie karmię.
    • tricolour Jarkoni, nie wiesz czy udajesz, że nie wiesz? 01.11.07, 15:59
      Była dyskusja, niektóre dziewczyny dostały od Ciebie reprymendę na równi z Bet,
      której nikt nie lubi (nawet ona sama siebie nie lubi). Zadano Ci pytania, na
      które nie odpowiedałeś tygodniami (a może już miesiącami), a tak mi sie wydaje,
      że obiecałeś odpowiedzieć.

      No to dziewczyny (w tym także Phokara) podziękowały Ci za forum...
      • a.niech.to Re: Jarkoni, nie wiesz czy udajesz, że nie wiesz? 01.11.07, 18:42
        Mnie Bet nie przeszkadza.
        • nangaparbat3 co do Bet j.w., a nawet ja lubie w jakis sposób 01.11.07, 19:20
          Co do Jarkoniego i Pho - zrozumiałam, że moze nie wprost, ale probuje ją
          przeprosić i "wyciąga rękę do zgody".
          Jestem za.
        • artemisia_gentileschi Re: Jarkoni, nie wiesz czy udajesz, że nie wiesz? 02.11.07, 09:16
          Osobiscie Bet uwielbiam, to moj ukochany troll nr 2 (nr 1 to
          bezkonkurencyjna Mangolda). Ale OZ pojechal rowno po wszystkich, z
          wyjatkiem wspomnianej trollicy, ktora potraktowal jak swieta krowe,
          co to nawet przepisem na bigos ruszyc nie mozna. Obiecal
          wyjasnienie, na ktore czekamy cierpliwie juz pare miesiecy i nic.
          • sylwiamich Re: Jarkoni, nie wiesz czy udajesz, że nie wiesz? 02.11.07, 09:25
            O Jesoo...przecież założyciel, moderator to nie Bóg.Popełnia błędy,
            nie potrafi się do nich przyznać.To zwykły cżłowiek jest.Może i
            Jarkoni nie haloo sie zachował.Ale kurde...wiele gaf juz było na tym
            forum.Wiele słów padło, które paść nie powinny.Wiele osób
            popsztykało się nie o meritum sprawy, ale jadąc sobie osobiście i
            wystawiając diagnozy psychiatryczne.Ktoś może być wrażliwy, inaczej
            odbierać rolę "właściciela forum", obrazić się i odejść.I już...dla
            mnie to też dziecinada.Ale po cholerę to odgrzewać?Niesmaczne
            cokolwiek.
            • sylwiamich Re: Jarkoni, nie wiesz czy udajesz, że nie wiesz? 02.11.07, 09:29
              Ach...jeszcze jedno.Bet była nurząca.Rzucała kupą we wszytskich, jak
              leci.Ot, chory człowiek.Na tym forum bardzo często ktoś kogoś
              obraża.W wysoce zakamuflowany sposób, pseudo-kulturalnie.Tacy
              jesteśmy.I nie będę cytować....
    • der1974 Re: a gdzie jest Phokara? 01.11.07, 22:37
      Pho jasno napisała co ją zabolało. Poczuła się niesprawiedliwie
      potraktowana. Tak ja to rozumiem. Jarkoni obiecał odpowiedź. To było
      tak pod koniec lipca jak pamiętam. Teraz jest już listopad.
      Odpowiedzi do tej pory nie ma i nie będzie. Zresztą dzisiaj to już
      bezprzedmiotowe by było. Więc dziwnym nie jest że nie ma Phokary. I
      kilku innych osób. Wcale się im nie dziwię.
      • libra22 Re: a gdzie jest Phokara? 02.11.07, 20:09
        Zyje i pięknie opowiada na żywosmile
    • aron95 Jarkoni miał rację 02.11.07, 22:39
      Podszedł do sprawy obiektywnie . Dziewczyny pisały nie na temat .
      Kiedyś urażone przez bet nie potrafią jej zapomnieć i kiedy tylko się pojawi
      próbują ją wygryźć . Co to daje ?

      Wyrabiamy sobie tu o ludziach zdania , które nijak się mają do rzeczywistości .
      bet na codzień może być całkiem miła osobą, a że problemy ma . Kto ich nie ma ?
      • jarkoni Re: Jarkoni miał rację 04.11.07, 12:27
        Aron, nie wiem czy obiektywnie, ale przynajmniej starałem się jak dorosły, bez
        fochów..
        Przejrzyj całą dyskusję..To nie tak, że faworyzowałem Bet (o której nic nie
        wiedziałem). Starałem się uspokoić atmosferę.
        Coż, nie wyszło, wygrała zapalczywość i emocje.
        Dlatego obiecanej odpowiedzi i komentarza nie było i nie będzie..
        Zwycięstwo obozu forumowego jest ewidentne, ale chyba Pyrrusowe.
        Co prawda nie ma wygonionej tzw.bet, ale opuściły nas też jej zagorzałe
        przeciwniczki, których nam chyba brakuje..
        Jak dzieciaki zabrały zabawki.
        Powtórzę: warto było?
        • tricolour Nie staraj się być dorosły tylko bądź. 04.11.07, 12:37
          Opierdoliłeś nasze foremki na równi z Bet i powołałeś się w dyskusji na swój
          status założyciela forum, że możesz więcej.

          Dziewczyny poczuły sie urażone, co wyraźnie napisały, a Ty OBIECAŁEŚ odpowiedź.
          Jako załozyciel masz większe prawa, ale i większe obowiązki - skoro z mocy
          "urzędu" założyciela opierdalasz i obiecujesz odpowiedź w sprawie spornej, to
          odpowiadaj, a nie chowaj głowy w piasek na miesiące...

          To nie one jak dzieciaki zabrały zabawki - one NIE CHCĄ być na forum razem z
          Tobą, bo nie jest zabawką niedotrzymywanie słowa.
          • jarkoni Re: Nie staraj się być dorosły tylko bądź. 04.11.07, 18:02
            Tak Tri, pojechałem trochę, nawet bardziej niż trochę, ale po poziomie niby
            dyskusji, po merytoryce, nie po nikim szczególnie..
            Zresztą dyskusji w finale prawie nie było, trochę inwektyw i (sic) masa
            przepisów kulinarnych..
            Wątek z przepisami i blokowanie przez to jakiejkolwiek rozmowy przypomina mi,
            przepraszam, działania niejakich braci, dobrze, ze nie było klipów z "bet, mordo
            ty moja"..
            Nie broniłem nikogo, byłem po stronie niezależności wypowiedzi na forum,
            niezależnie od tego, że od początku "bet" była podobno znana jako troll z wielu
            innych forów.
            PS. Dalej uważam, ze miałem rację.
            Nienawidzę represji bez powodu, a trollowanie byłoby wycięte na 100% przez
            anję..Lub mnie, lub scriptusa, wcześniej czy później...
            • panda_zielona Re: Nie staraj się być dorosły tylko bądź. 04.11.07, 19:48
              Wystarczy przeczytać piewszych 10 postów z tamtego wątku żeby
              stwierdzić kto zaczął obrażać.Oczywiście,można było zignorować
              bet,ale jeśli kogoś nazywa się k....,to nie dziwi,że wyzwala się
              nieco agresji.Ja osobiście do tej pani nic nie mam,ale jeśli ma się
              taką sztukę przed sobą to trudno zachować kulturę.
              • to.ja.kas Re: Nie staraj się być dorosły tylko bądź. 04.11.07, 20:13
                No widzisz, a słowo kosmita tak obraziło Jarkonigo....kurwy w
                stosunku do kobiet na forum powinno sie przyjmować ze spokojem i
                godnosciom osobista a nie rzucac w nia kaczką z jabłkami.

                I powiem Ci jeszcze cos Jarkoni, dziewczyny odchodzac jak obiecały
                pokazały, ze to nie straszak i wykazały wiecej odwagi niz Ty,
                znikajac i wracajac p takim czasie liczac na to, ze temat nie
                wypłynie.
            • to.ja.kas Jarkoni 04.11.07, 20:02
              wczesniej lub pozniej? ??? Zartujesz?
              Sa teksty bet widniejace do tej pory na tym forum ewidentnie
              obrazajace mnie.
              Ani Ty ani Anja ich nie pocieliscie (chyba ze wczoraj bo sprawdzac
              mi sie teraz nie chce).
              Wiec patrzac na to jak dotrzymujesz słowo...to pewnie tak pozniej
              jak Twoje odpowiedzi na posty...czyli na swietego nigdy
              • anja_pl sorry 04.11.07, 20:16
                ale zdarzyło mi się zachorować w tamtym czasie i nie mogłam
                fizycznie do komputera siąść, a nawet jakbym chciała, to i tak w
                naszych szpitalach internetu nie mają,

                jeśli tak bardzo to boli, to przyśłij mi linka ma maila i ja potne
                przeszłośc
                • to.ja.kas Re: sorry 04.11.07, 20:19
                  Posty w ktorych bet opisuje mnie jako naciaqgaczke i złodziejke były
                  wczesniej. Nie chce mi sie ich szukac, chociaz watek ten wypływa c
                  jakis czas wyciagany przez nia na róznych forach.

                  Jarkoni napisał powyzej, ze na inwektywy on zareagowałby wycieciem
                  postów....Ciebie nie było wtedy kiedy obrzuciłysmy ja potrawka z
                  zajaca to fakt...ale on był...i co z tego??????
        • ivone7 Re: Jarkoni miał rację 04.11.07, 18:25
          powiem tak...gdybys zachowal sie tak jak OBIECALES i przedstawilbys
          swoje racje...byloby inaczej..nie lepiej czy gorzej ale inaczej...
          a tak...
          powiem szczerze, mnie osobiscie to nie dotyczylo...bo mnie nic nie
          obiecales..ale dziewczynom sie nie dziwie...
          i jeszcze jedno...ktos kto jest pewny swoich racji nie chowa glowy w
          piasek..
          • jarkoni Re: Jarkoni miał rację 04.11.07, 19:07
            Masz rację Iwona, mogłem obszerne wyjaśnienia itp.
            Moja wina..
            Ale po prostu wątek na tyle przycichł i spadał i spadł na dół, że uznałem
            odgrzewanie furii za mało rozsądne..
            Nie odpowiedziałem z premedytacją.
            I, co ciekawe, nikt na odpowiedź nie czekał i jej się nie dopominał.
            Zabawki zabrane i do domu.
            A ja nie podgrzewałem atmosfery i nie doprowadzałem do chorych dyskusji i
            kolejnych przepisów kulinarnych..
            Być może mój błąd.
            Ale piaskownica nadal istnieje, jest świeży piaseczek, nowe zabawki, chętni do
            zabawy.. Może Lady P. jednak zajrzy..
            Jak to niektórzy w wielkiej polityce mawiają: Jeśli przeprosiny są niezbędne, to
            przepraszam smile
            • ivone7 Re: Jarkoni miał rację 04.11.07, 19:43
              nie masz racji..jeszcze dlugo odbijal sie innym ten watek..i
              dziewczyny czekaly cierpliwie ok 2 tyg.na odpowiedz ktora
              oBIECALES...a ktora nie przyszla..
              i faktycznie tak jak dzisiejsi politycy...rzucasz slowa bez
              pokrycia..tlumaczenia jak raczej dla mnie metne...i to
              przeproszenie..no coz..politycznie rzecz ujmujac wazne jak mazczyzna
              konczy...
              • aron95 Re: Jarkoni miał rację 04.11.07, 20:04
                Co do odpowiedzi, się zgadzam skoro obiecana to mogła być .
                Tylko pytanie, co by to zmieniło ? Raczej nic . Laski i tak obrażone były i
                cokolwiek by jarkoni nie napisał to by nic nie zmieniło .
                Od tamtego wątku jestem tez z bet kojarzony i ciągle mi się to wypomina
                Powiem wg. tri
                Weźcie ją k... zabijcie a mnie utopcie za to że z nią gadam a wychłostajcie te
                które ze mną gadają .
                Może w tedy będziecie kontent
              • to.ja.kas Re: Jarkoni miał rację 04.11.07, 20:06
                Jarkoni wybacz ale słucham Ciebie i zastanawiam się jak Ci nie
                wstyd???
                Tak zwyczajnie, jako czlowiekowi i facetowi....
                Nie odpisywałes bo miałes nadzieje, ze przyschnie jak juz wystawisz
                glowe z piachu po paru(nastu) tygodniach...to dobrze swiadczy o
                Tobie i Twoim słowie.....serio
            • phokara Dużo o mnie beze mnie... bez sensu. 05.11.07, 17:36
              Jarkoni,
              bedzie już bez poematów, naprawdę szkoda prądu.
              Żeby była jasność - nie zdenerwowałam się nawet,jak poczytałam te
              Twoje smętne wypociny, to jest jednak kawał przedniej komedii, a ja
              się lubię śmiać.
              Łżesz jak pies w każdym zdaniu, i przepraszam byle pinczerka za
              takie porównanie, bo jest żenujące dla czworonoga dowolnej rasy. To,
              co Ty wyprawiasz w przeinaczaniu faktów jest rozbrajające. Ja się
              zastanawiam, czy Ty nie jesteś trzecim bratem Kaczyńskim, bym się
              nie zdziwiła.
              I nie ma znaczenia, co Ci tu napiszą ludzie, bo Ty i tak masz jedyną
              słuszną wersję wydarzeń, które się zresztą nigdy nie wydarzyły.
              Troszku żenujące, ale nie takie rzeczy dało się przełknąć. Ty po
              prostu byś trzasnął, jak napompowany balon, gdybyś musiał się
              przyznać, że dałeś ciała, a właściwie zwiałeś w siną dal, żeby
              przeczekać niewygodne zamieszanie. Bohaterska postawa, zgodna z
              honorowym kodeksem Rycerstwa Narcystycznego.

              > I, co ciekawe, nikt na odpowiedź nie czekał i jej się nie
              >dopominał.

              Straszne. Nie wiem, jak przeżyłeś taką traumę.
              Ale jakoś przeżyłeś i nic Ci się nie stało. Lane kluchy w tym samym
              wydaniu.

              ps.
              A tak poza tym to pozdrawiam wszystkich - z demencja i bez też.

              • to.ja.kas Pho 05.11.07, 19:20
                Ty to masz wejscie, jak Scarlet O'Hara na urodziny jej rywalki tongue_outPP
              • jarkoni Re: Dużo o mnie beze mnie... bez sensu. 06.11.07, 19:59
                Lady P.
                Broń Cię Panie Boże trzecim bratem Kaczyńskim, nie piszę wiele, bywam długo poza
                Łodzią, ale możesz sprawdzić moje nieliczne posty ogólne (głównie o Kaczyńskich
                i polityce wobec Rosji, nieważne).
                Smętne wypociny jako inwektywę przyjmuję, bo czuję się winny.
                Winny braku odpowiedzi i wyjaśnień..
                Przeczekałem rzeczywiście, aczkolwiek z różnych względów..myślałem, że tak
                będzie lepiej. Uwierz mi,że chciałem dobrze, ale argumenty były już nieaktualne.
                I proszę, bez żadnych ...do braci K. (podobno to obraźliwe).
                Jednak anja jest najlepszym chyba sekatorkiem, łącznie ze mną, o czym już mówiłem..
                Jeśli to wystarczy-przepraszam
    • crazyrabbit Re: a gdzie jest Phokara? 02.11.07, 22:47
      W sumie to pokrótce wyglądało tak , że laski strzeliły focha i
      poszły wykopać sobie swoją piaskownicę. I tam się bawią swoimi
      foremkami , ale jakoś mocno ospale.

      A nasze forum ciągle żyje swoim życiem smile))
      • to.ja.kas Re: a gdzie jest Phokara? 03.11.07, 19:34
        Crazzy szczerze mówiac, to, ze nie ma tam Ciebie nie znaczy, ze
        ospale. O ile mi widomo bo pisze tam czesto to gosci tam wiele osob
        uwazanych za osobowosci tutaj.

        Sylwia jakbys poczytała dokładnie posty Moniki i Pho i pomyslała to
        bys wiedziała "dlaczego" a tak piszesz dysrdymały. Arte napisała
        dokładnie o co chodzi. Zanim cos napiszesz, pomysl. Bo to co na
        [pisałas powyzej nijak nie przystaje do sytuacji.
        • sylwiamich Re: Kasiu 04.11.07, 15:05
          Czytam dokładnie posty Moniki, pho.Może nie bardzo znam Pjo...wiem
          że jest tu kimns ważnym.Na "po przejściach" zbyt często się nie
          pojawia...więc nie mam okazji.Ja wiem "dlaczego".I rozumiem, co nie
          znaczy że jest to moje.Mam na temat obrażanek i forum inne
          zdanie...czyli tzw."dyrdymalskie"smile)))
          Też mna kierują często emocje, też często popełniam coś w
          afekcie.Nie jedna i nie ostatnia.I jeszcze jedno...uwielbiam zwroty:
          "pomyśl", "doczytaj", "nie masz racji".Każdy ma swoją rację.Ja swoją
          mądrośc i prawdę, Ty swoją.Ja Ci daję takie prawo...Swoje biorę sama.
          • to.ja.kas Re: Kasiu 04.11.07, 19:58
            Czesto się z Tobą zgadzam i teraz też.
            Ale jeśli sama piszesz, że sprawy nie znasz, Pho nie znasz, sytuacji
            nie znasz, to wybacz masz prawo do swojego zdania, ale nie jest ono
            rozsądne tongue_outPPPPP
            • sylwiamich Re: Kasiu 04.11.07, 22:04
              prawę znam, bezt znam, w sprawie sama uczestniczyłam.Pho nie
              znam...z wczesniejszych wypowiedzi.Wątek kulinarny był super!!!!A
              moje inne zdanie wynika tylko i wyłącznie z rozumienia zamysłów
              forów.Dla mnie nei są prywatnym folwarkiem.ZAłożyciel, moderator
              udostępnia pomysł na forum i w jakiś tam sposob nim
              zarządza.Wiem...może zbanować kogoś.Może wyciąć wątek,
              wypowiedzi.Jedni korzystają z tegoi całymi garściami...tam nie
              bywam.Inni dają trochę wolności.Jarkoni jako moderator nie zadziałał
              rewelacyjnie.Trudno.Ktos się obraził, ktoś sobie poszedł.Ludzka
              rzecz..Jarkoni teraz wyciąga rękę, trochę bagatelizuje.Rozumiem.To
              forum.Jesteśmy tu po to by dizelić się swoimi przemyśleniami,
              smutkami, poprosić o radę, czy poradzić.Dla mnie jest bardzo
              ważne.Moi przyjaciele zostali w wawce.Jestem sama w obcym mieście.Wy
              dajecie mi rozmowy, na fajnym poziomie.Spotykam się tu z ludżmi z
              którymi nigdy bym w realu nie miałabym nigdy doczynienia.Bo nie moja
              bajka.Ale słucham ich wypowiedzi uważnie.I myślę.I nie odgrzewajmy
              po raz kolejny mielonych, zróbmy sobie coś nowego.Bo w tak doborowym
              gronie warto popełniać nowiutkie wątki kulinarnesmile)))
              • to.ja.kas Re: Kasiu 04.11.07, 22:18
                Sylwio, alez to nie ja podnosze do gory watek sprzed kilku m-cy :-
                ))))
                Po drugie odpowiedziałam na pytanie gdzie jest Pho, a własciwie na
                pytania Jarkoniego , ktory napisał jakby nie był swiadomy co tez sie
                wydarzyło, a ja nie lubie jak sie robi ze mnie i z innych kretynów.
                Jako, ze jak napisałas fora sa przestrzenia wolna, to tu pisze,
                narazie ciagle, moze kiedys mi sie znudzi, daje tez prawo odejscia,
                a nawet prawo focha. Nie daje prawa na personalne obrazanie. Takie
                skrzywienie.

                Skoro ten watek powstał widac zapotrzebowanie na niego.
                Znam Pho, ale nie jestesmy przyjaciólkami, CZasem, bardzo rzadko
                rozmawiamy przez telefon, ze dwa-trzy razy sie widziałysmy. Jest
                swietna. To forum dało innym tyle co Tobie....znajomosci. I mysle,
                ze własnie dlatego dziewczyny poczuły zawód....bo lubiły tu bywac i
                jarkoniego traktowały jak kolege a forum jak jego przestrzen ktora
                postanowiły uszanowac, skoro zauwazyły, ze ich forma wypowiadania
                sie jest przez niego niemile widzana.
                • sylwiamich Re: Kasiu 04.11.07, 22:29
                  Kasiu...no proszę Cię...chyba mylisz pojęcia.Przestrzeń Jarkoniegosmile)
                  Nie chce mi sie juz gadać....mam zapędy do tej samej wady co Ty i z-
                  mazur....nie wiem kiedy powiedzieć passsmile))Dobranoc i modlę się żeby
                  ten wątek umarł szybko....widzę zadowolony uśmiech bet...jak kota z
                  Alicji w Krainie Czarów.
                  • to.ja.kas Re: Kasiu 04.11.07, 22:36
                    Masz rację. Ale mysle, ze najwiekszy powod do usmiechu dał jej
                    jarkoni.

                    Dobranoc (z tą moją wadą to masz rację, tongue_outPP)smile))))
                    • jarkoni Re: Kasiu 06.11.07, 20:06
                      Kasiu, Lady P. była moją największą miłością odkąd się pojawiła..
                      Całej sytuacji nie rozumiem, raczej staram się zrozumieć..
                      i PS. Nie pisałbym nic, gdyby nie chodziło o Lady P.
                      • to.ja.kas Jarkoni 06.11.07, 23:51
                        no jak Ty ciagle nie rozumiesz co sie stało to ja naprawde nie czuje
                        sie na siłach tłumaczyc....poddaje sie smile
                        • sylwiamich Re: Jarkoni 07.11.07, 07:34
                          Kurna...przecież przeprosił.Co ma zrobić?Poderżnąć sobie żyły?
                          Przeprosił i przyznał do błędu na swój sposób.Ludzie różni są.Dajcie
                          spokój.W końcu modereator to nie Bóg, idealny nie musi być.Jedno
                          mnie przeraża w tym bardzo...Bet zaciera ręce ze
                          szczęśliwości...ciągle nas kłóci.
        • crazyrabbit Re: a gdzie jest Phokara? 04.11.07, 20:11
          Widzisz Kasiu , zdarzyło mi się nawet "popełnić" kilka postów na
          początku istnienia tamtego forum. I zdarza mi się nawet
          coś "podczytać" od czasu do czasu.

          Na wielu forach mnie nie ma , a są interesujące wink
          • to.ja.kas Re: a gdzie jest Phokara? 04.11.07, 20:14
            no własnie Crazzy, i z Twoim ostatnim zdaniem sie zgadzam w 100%.
      • z_mazur Re: a gdzie jest Phokara? 03.11.07, 20:39
        Może i ospale, ale powolutku, nie od razu Kraków zbudowano. smile))
      • jarkoni Re: a gdzie jest Phokara? 04.11.07, 12:37
        crazy, zawsze jako odpowiedź na Twoją opinię mogę podać jakiś przepis,
        jakikowlwiek wink
        Jeżeli pamiętasz, na tym ta "dyskusja" polegała
        Nie ma czego komentować ani odgrzewać...
        • ivone7 Re: a gdzie jest Phokara? 04.11.07, 18:15
          roznica tylko polega na tym, ze crazy..nie ziala jadem a bet tak..i
          przepisy kulinarne nota bene swietny pomysl, sluzyly temu aby nikt
          nie zostal w opary jadu wciagniety...
          i jeszcze jedno..obiecales wyjasnienia..po powrocie z cetniewa, ja
          mam bardzo dobra pamiec i powiem szczerze odrobine nie podoba mi sie
          ze nie dotrzymales slowa...a nawet wiecej uwazam ze to strasznie nie
          fair

          • jarkoni Re: a gdzie jest Phokara? 04.11.07, 19:09
            Iwonka odpowiedź powyżej...
            • kasiar74 Re: a gdzie jest Phokara? 04.11.07, 20:45
              Dla mnie to faktycznie sztuczne odgrzewanie kotletów, tym bardziej
              że najbardziej zainteresowane osoby pewnie się nie wypowiedzą, więc
              tym bardziej trąci nonsensem. Pewnie forum o rozwodach będzie
              istnieć do zarania dziejów, bo rozwodzących się jest masa, bo forum
              jest promowane przez wyborczą, no i okey-niech spełnia swoją role,
              nie ma osób niezastąpionych, widać po nowych że są naprawdę super,
              mają dużo energii i zaangażowania. Reszta zrobi co zechce ich prawo
              i ich wola, chcą pisac pisza nie chcą nie piszą, chcą mieć swoje
              forum też ich święte prawo i już. Myślę też że wielu z nas jest o
              krok dalej i forum jest formą podejrzenia co słychac u znajomych, a
              niekoniecznie formą uzyskania porady, czy pomocy.

              Dyskusja na temat trolli nie ma sensu bo każdy ma swoje zdanie na
              ten temat i widac że nie ma chęci go zmieniać. To też jest cenna
              wiedza bo możemy jasno ocenić wzajemnie widzenie świata i relacji.
    • aron95 Tu jest wina jarkoniego 04.11.07, 22:45

      odgrzebałem wątek, aby może na spokojnie poczytać bo niektóre osoby strasznie
      przeinaczają fakty .

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24087&w=65965045&a=65995011
      czy jarkoni nie miał racji ?
      • panda_zielona Re: Tu jest wina jarkoniego 04.11.07, 23:46
        Aronku jesteś boski smile))))))))))))))))))))
      • anja_pl dzięki, wycięłam 04.11.07, 23:51

        • panda_zielona Re: dzięki, wycięłam 05.11.07, 00:00
          Dzięki,przestanie się bić wreszcie niepotrzebnie te pianę.
        • kasiar74 Re: dzięki, wycięłam 05.11.07, 07:18
          Anju jesteś Boska!!!!wink))))))))))))))
          • aron95 Z wycięciem wątku zniknie problem ? 05.11.07, 07:47
            Nie zniknie . Dalej będziecie na bet jadem rzucać kiedy tylko się nie pojawi i
            cokolwiek nie napisze . Bo kiedyś tam uraziła waszą dumę i nie jesteście w
            stanie obok przejść obojętnie .

            • anja_pl ARON !!!!!!!!! 05.11.07, 12:15
              problem bet nie zniknie, dopóki ona bedzie chciała obrzycać ludzi
              błotem,
              jedynyum rozwiązaniem jest uwazna uwaga WSZYSTKICH uczestników forum,
              nie mam czasu siedzieć 24 godziny na forum, ale mam prośbe do
              kazdego forumowicza:
              prosze nie odpisywac na zaczepki bet
              oraz do moderatorów i administratora:
              po zauważeniu postu bet prosze o przeczytanie i ewentualne usunięcie,
              jest nas trójka, a mam czasami wrażenie, że tylko ja używam
              sekatora...

              jak komus bardzo dokuczy, to prosze mail'a na gazetę, sprawdza go
              minimu 3 razy dziennie, moge częściej, jak zajdzie potrzeba
              • aron95 Re: ARON !!!!!!!!! 05.11.07, 19:55
                Tylko że od jakiegoś czasu to bet jest w niewybredny sposób zaczepiana, jak
                tylko się tu pojawi a sama jest w porządku .
                Przeczytałaś dobrze wątek który wyciełaś ???
                bet w nim wyraziło chęć spotkania i zaraz została wyzwana
                Na forum panuje idiotobetomania

                Problem polega na tym że jak się osoba narazi stałej większości forumowej to
                cokolwiek później napisze to jest be
                To samo jest z osobami wyrażającymi swoje opinie diametralnie różnymi
                od wspomnianej stałej większości. Kiedyś nazwałem to kółkiem wzajemnej adoracji
                Naprawdę, wiem coś o tym .
                Wy jesteście administratorami, podejmujcie decyzje
                • to.ja.kas Re: ARON !!!!!!!!! 05.11.07, 19:58
                  nie mijaj sie z prawda. To Ty wyraziłes chec spotkania z bet, ona
                  juz z toba mniej.
                  Nikt inny checia nie pałał poza toba. Nawet ona. A twoje gorace
                  zachety do spotkania nie spotkały sie z zadnym odzewem, nawet jej .
                  Nie wiem po co te kłamstwa? Nie masz argumentów na nasza podłosc
                  prawdziwych? Musisz kłamac?
                  • aron95 Re: ARON !!!!!!!!! 05.11.07, 22:28
                    Już wczoraj ustaliliśmy że z pamięcią u Ciebie krucho .
                    Wątek skasowany więc Ci nie udowodnię
                    A ania jak będzie chciała to sobie poczyta .

                    Ty masz naprawdę jakiś problem . aronomaniaczka jesteś
                    Nie prowokuj, bo nie chcę z Tobą dyskutować .
                • jarkoni Re: ARON !!!!!!!!! 06.11.07, 20:11
                  Aron, przeczytałeś dobrze?
                  Cały wątek? Czyżbyś trochę mnie rozumiał?
                  • ivone7 Re: ARON !!!!!!!!! 06.11.07, 21:20
                    mam mala prosbe jarkoni...skoro nie widzisz, ze wiele osob ten watek
                    wzburzyl..wzbudzil wiele negatywnych emocji..jesli znow masz ochote
                    o tym rozmawiac pisz sobie a aronem na priv...anja wyciela watek,
                    zeby uspokoic a ty dalej ciagniesz...pytanie po co?
                    • aron95 Zostawmy to tak jak jest 06.11.07, 23:27
                      Jest dobrze . Niestety do czasu .
    • der1974 Re: a gdzie jest Phokara? 06.11.07, 23:40
      Jarkoni dałeś dupy na całej linii i i co tu dużo gadać. Jak się
      obiecało słowo, to wypada go dotrzymać. Ty tego nie zrobiłeś. I
      jeszcze odwracasz kota ogonem.

      Dziewczyny jasno napisały co je boli, a Ty się schowałeś. Nie było
      Cię stać na żadną polemikę.

      Tak mężczyźni nie postępują.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja