Kilka słów z pracy :)

02.11.07, 10:05
Jestem w pracy, zrobiłam sobie chwilę przerwy. Miłoby było zostać w
domu, ale w zasadzie dobrze, że dzisiaj pracuje bo wczoraj mnie mój
rozwiedziony mąż próbował zastaraszyć więc pracując nabieram jeszcze
więcej dystsnsu do tego.
Świeci pieknie słońce, za oknem piękny jesienny park, wypłata
wpłyneła dziś na konto to tylko kilka miłych aspektów dzisiajszego
dnia.
Życzę pracującym pogdy ducha, odpoczywającym także smile
    • salsa13 Re: Kilka słów z pracy :) 02.11.07, 10:13
      hej
      ja też w pracy
      ale za oknami szaro i smętnie
      dobrze, że szefostwa brak i puchy wszędzie bo większość na urlopach
      więc taki trochę luzik, choć wiadomo robotę trzeba wykonać ale
      zawsze to milej jak nikt nad głową nie wrzeszczy

      tylko dlaczego mnie się ochota na szwendactwo włączyła i nie chce
      sobie pójść precz i tak sobie chodzi i chodzi
      a tu chętnych brak...
    • bazyliada Re: Kilka słów z pracy :) 02.11.07, 10:24

      salsa ja chetnie sie z Toba poszwendam smile witrulanie smile a w jakim
      kierunku proponujesz ?
      • salsa13 Re: Kilka słów z pracy :) 02.11.07, 10:33
        szkoda, że wirtualnie tylko ja ze śląska a Ty...

        ale niech będzie ja to zawsze do morza
        a skoro jeszcze wirtualnie to tym bardziej do morzasmile
        się poszwendajmy - odwiedzimy yooginkę w trójmieście co Ty na to?
        ktoś jeszcze z nami w świat idzie...
        • prawie.jak Re: Kilka słów z pracy :) 02.11.07, 10:45
          Hej. Wirualnie mogę i na koniec światasmile Realnie do 15 30 w pracysad
        • ivone7 Re: Kilka słów z pracy :) 02.11.07, 10:47
          wirtualnie...bardzo chetnie..bo samochod znow odholowalam do
          warsztatu..bozeee co ja z nim mam..i wekkend w domu musze
          spedzic..kurcze..moja nieodwajemniona milosc do niego sie
          konczy...chyba czas powiedziec do widzenia...
          to co idziemy nad morze..posluchac szumu fal...??
          • salsa13 Re: Kilka słów z pracy :) 02.11.07, 10:50
            do 15.00 w pracy czyli
            o 16.00 idziemysmile
            oj ten szum fal...
        • bazyliada Re: Kilka słów z pracy :) 02.11.07, 10:54
          > się poszwendajmy - odwiedzimy yooginkę w trójmieście co Ty na to?
          > ktoś jeszcze z nami w świat idzie...


          yoginke jak najbardziej smile chetnie poznam smile zabieramy koniecznie
          librę bo ona ostsntnio tylko praca i praca, codziennośc i codzienność
          a przecież ciekawa świata jest smile
    • bazyliada Re: Kilka słów z pracy :) 02.11.07, 10:51

      Ja do morza mam 100 km więc tez tylko posłucham szumu w komp smile
      zapraszam więc nad Wisłę, jest piekna ścieżka rowerowa, można więc
      jednośladem, a kto nie ma to biegiem smile

      po wypłacie to może jeszcze na polowanie sie wybierzemy ???
      doradzicie mi ? kozaki chce sobie kupić smile
      • salsa13 Re: Kilka słów z pracy :) 02.11.07, 11:05
        100km do morzasad
        a dlaczego ja mam ponad 600 łłłeeeeeeeeeeeeeeeeee!!!

        to na polowanie ja też się piszęsmile
        • bazyliada Re: Kilka słów z pracy :) 02.11.07, 11:10

          za to Ty masz blisko w góry !!!! ja też tak chcę !!!
        • bazyliada Re: Kilka słów z pracy :) 02.11.07, 11:15

          może sie zamienimy ? jestes otwarta na takie zmiany w zyciu ? ja bym
          chciała ale duzo jeszcze lęków we mni sad

          a co bys chciała upolować ?
          • salsa13 Re: Kilka słów z pracy :) 02.11.07, 11:24
            oddaję góry za morze - zamiana może być
            wydaje mi się, że na dzień dzisiejszy nic mnie nigdzie nie trzymasad
            to smutne w pewnym sensie...

            to ja tak publicznie nie wypowiem się co chciałabym upolowaćsmile
            • bazyliada Re: Kilka słów z pracy :) 02.11.07, 11:42

              W takim razie to ja muszę jeszcze dojrzeć do zamiany smile

              w sprawie polowania smilesmilesmile

              ja juz wychodzę z pracysmile
              pa
    • cathy_bum Re: Kilka słów z pracy :) 02.11.07, 23:04
      Ja też dziś byłam w pracy i nadspodziewanie miłe zdarzenia mnie
      spotkały. Dyżurny "czepiak" z uśmiechem i życzliwością podszedł do
      rozmaitych zawirowań, zamiast jadem pryskać, jak zazwyczaj. Aż
      Dzieć, który ze mną dziś pracował, nie mógł pojąć, dlaczego ja nie
      przepadam za takim super miłym panembig_grin
      Do wypłaty jeszcze trochę, ale udało mi się dziś parę spraw
      załatwić. Dzien zakończyłam fajną imprezą i zakopaniem toporu
      wojennego z jednym człowiekiem, którego lubię, a z którym
      niepotrzebnie się poróżniłam.
      A jeszcze na samym początku służbowej kotłowaniny dotarł do mnie
      bardzo miły sms, który mi znacznie humor poprawiłsmile)
      Gorzej, że teraz jeszcze robota na mnie czeka....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja