crazyrabbit
02.11.07, 22:20
... glany! Wymarzone , tak jak wiele rzeczy w moim życiu , których
nie mogłam mieć. Łażę w nich po domu , usiłując je rozchodzić przed
jutrzejszym koncertem i cieszę się jak dziecko
Przez moment nostalgicznie mi się zrobiło...
Dopiero po rozstaniu z moim ex zaczęłam powolutku realizować swoje
małe marzenia. Wyjazd do Pragi , o którym marzyłam a na co zawsze
było "szkoda kasy" ; Tunezja - to samo ; Wiedeń - j.w.; koncerty ,
na które nie mogłam jeździć zarówno jako nastolatka jak i mężatka...
Nikt nie liczy mi butów w szafce , nie patrzy pogardliwie i nie
mówi: "Przecież ty stara jesteś , pogięło cię? Popatrz jak
wyglądasz!"
Czy naprawdę potrzebowałam rozwodu , żeby zacząć cieszyć się życiem?
Dopiero niedawno zdałam sobie sprawę , jak bardzo byłam stłamszona ,
najpierw przez toksyczną rodzinke , potem toksycznego exia... I ja
mam byc normalna? No way
A wszystko przez glany....

)))))