hanryc1
03.11.07, 21:10
witam,
jestem 4 lata po slubie,1 dziecko, mieszkam w domu z mezem i jego dziadkiem
(prawo dozywotnego korzystania z przyznanych lokali). chce odejsc a raczej
zeby on odszedl. Sytuacja bardzo skomplikowana. On nie pracuje opiekuje sie
dzieckiem- wlancza TV i spokoj. Ja pracuje czasami wyjezdzam w delegacje. nie
mam nikogo kto zajalby sie dzieckiem w tej sytuacji- bo jestem "nie stad". nie
stac mnie na wynajecie mieszkania. od czego zaczac zeby rozwiazac
malzenstwo-wniosek o alimenty i seperacje? jestem gnebiona przez jego
matke-ktora jest powodem rozejscia. Maz jest z typu mamisynka i ciapy zyciowej
ktora nie potrafi nic zalatwic. mam dosc tego "nadbagazu ktory mnie hamuje.
doradzcie !!!