konkubinat i rozstanie

04.11.07, 11:28
Nie wiem czy trafilam na dobre forum, ale chce sie poradzic. Jestem
po rozwodzie, w konkubinacie juz 7 lat. Mysle o rozstaniu i tu
zaczynaja mna targac rozne mysli zwiazane z naszym majatkiem.
Przyznaje nie zabezpieczylam sie, ani slubem, ani umowami. Mamy 2
mieszkania na kredyty. W jednym mieszkamy, drugie sie wynajmuje i
splaca kredyty. Zawsze splacalismy z konta M. Oba mieszkania sa na
niego. Pracowalismy oboje, kwestia formalna jasna - nic mi sie nie
nalezysad Jak sie zabezpieczyc teraz, zeby nie wyjsc tylko z wlasnymi
majtkami?
    • tricolour Jeżeli potrafisz udowodnić... 04.11.07, 11:36
      ... że masz swój finansowy udział w tych mieszkaniach, to może coś odzyskasz.
      Trzeba mieć jednak twarde dowody skoro mieszkania są na faceta, kredyty na
      faceta, spłaty z konta faceta - słowem nie ma żadnego śladu Twojej obecności w
      majątku.

      • szarlotka0 Re: Jeżeli potrafisz udowodnić... 04.11.07, 11:44
        Ja raczej myslalam o rozwiazaniu pokojowym. O sklonieniu jego do
        jakichs zapisow, pelnomocnictw itp. tylko nie mam pomyslu. Ja
        zajmuje sie tym wynajmem w sumie. Jestem pelnomocnikiem w umowie
        wynajmu. I co z tego. Mysle nad zmiana tych zapisow.
        • tricolour Jeżeli masz porządnego faceta... 04.11.07, 12:11
          ... to może zgodzi się na stosowne zapisy na Twoją korzyść.

          Z drugiej strony skoro chcesz odejść, to jakis ważny powód jest, a dodatkowo
          uważam, że nie opuszczamy wyjątkowo porządnych partnerów.

          Poza tym Twoje odejście, to (ogólnie rzecz ujmując) większa chęć zadbania o
          własne interesy od chęci pozostania w związku. Nie zdziwiłbym się w takiej
          sytuacji adekwatnego zachowania u faceta.
Pełna wersja