Dodaj do ulubionych

Rozwód rodziców, wspólny dom.

05.11.07, 13:06
Piszę o sytuacji rodziców 35 lat małżeństwa i proszę o poradę. Mój
ojciec złożył pozew o rozwód bez wskazywania osoby winnej. Jest to
osoba która przez wiele lat nękała psychicznie (to tak w skrócie)
matkę a przy tym również całą rodzinę padały również groźby ze
strony ojca o to, że zabije, że doprowadzi do tego aby wszyscy się
wyprowadzili i wtedy pokaże jej co potrafi. Pozew złożył ponieważ
jak twierdzi chce jeszcze sobie ułożyć życie z inną kobietą i już
przed sprawą składa takie „propozycje” innym kobietom.
W tej chwili od ok. miesiąca matka mieszka u mnie ponieważ zajmuje
się moim synem ale to był tylko pretekst żeby zabrać ją z domu. W
domu został jeszcze brat, wszystkie dzieci są pełnoletnie dodam
jeszcze, że były próby ratowania małżeństwa w poradniach małżeńskich
i u psychologa…ale psycholog stwierdził, że u ojca nie widzi sensu
leczenia psychologicznego tylko farmakologicznego na co on
oczywiście, że wszyscy to idioci itp.
Rodzice posiadają wspólny dom, który ojciec chce przepisać mojemu
bratu.
Moje pytania:

1. Czy trudno będzie udowodnić winę ojca (znęcanie psychiczne)czy
lepiej godzić się na rozwód bez wskazania winnego i oszczędzić
nerwów.

2. Jaka sytuacja będzie najlepsza z punktu widzenia bezpieczeństwa
matki (nikt z rodziców nie zamierza się wyprowadzić) czy przepisać
dom na brata jeszcze przed rozprawą z możliwością dożywotniego
użytkowania przez rodziców. Jak to wtedy wygląda prawnie po
rozwodzie przy rozstrzygnięciu gdzie kto ma mieszkać. Czy lepiej nie
przepisywać i sąd podzieli że np. jedno piętro ojca drugie matki.

3. Jeżeli sąd dzieli dom to czy np. ojciec będzie miał zakaz
wchodzenia na część matki, nie ukrywam, matka boi się go a po
rozwodzie to już w ogóle nie wiadomo co mu przyjdzie do głowy.

Jednym słowem to tyran i prośba o pomoc jak najlepiej się przed nim
ustrzec.
Obserwuj wątek
    • aron95 Re: Rozwód rodziców, wspólny dom. 05.11.07, 18:20
      martann napisała:


      > 1. Czy trudno będzie udowodnić winę ojca (znęcanie psychiczne)czy
      > lepiej godzić się na rozwód bez wskazania winnego i oszczędzić
      > nerwów.

      Jeśli matka ma stałe źródło dochodu to lepiej darować sobie nerwy .
      Potrzebni bedą świadkowie,opinie biegłych itp

      >
      > 2. Jaka sytuacja będzie najlepsza z punktu widzenia bezpieczeństwa
      > matki (nikt z rodziców nie zamierza się wyprowadzić) czy przepisać
      > dom na brata jeszcze przed rozprawą z możliwością dożywotniego
      > użytkowania przez rodziców. Jak to wtedy wygląda prawnie po
      > rozwodzie przy rozstrzygnięciu gdzie kto ma mieszkać. Czy lepiej nie
      > przepisywać i sąd podzieli że np. jedno piętro ojca drugie matki.

      Radziłbym nie przepisywać , każde z małżonków swoją cześć może darować bratu w
      każdej chwili .
      Kto i gdzie ma mieszkac też lepiej samemu ustalić



      >
      > 3. Jeżeli sąd dzieli dom to czy np. ojciec będzie miał zakaz
      > wchodzenia na część matki, nie ukrywam, matka boi się go a po
      > rozwodzie to już w ogóle nie wiadomo co mu przyjdzie do głowy.

      Zakazy zakazami a życie i tak sobie . Jak się boi , dobre zamki wstawić ,
      choćby w tym pokoju w którym stale przebywa .
      Zamek zatrzaskowy klucz zawsze na szyi

      >
      > Jednym słowem to tyran i prośba o pomoc jak najlepiej się przed nim
      > ustrzec.
    • majkel01 Re: Rozwód rodziców, wspólny dom. 05.11.07, 19:25
      > 1. Czy trudno będzie udowodnić winę ojca (znęcanie psychiczne)czy
      > lepiej godzić się na rozwód bez wskazania winnego i oszczędzić
      > nerwów.

      udowodnienie winy zalezy od jakości dowodów. Jesli dowody można zebrać łatwo
      wówczas udowodnienie winy powinno być proste. Jesli dowodów na winę brakuje
      wówczas rzecz jasna może być pod górkę. Najlepszymi dowodami sa zeznania
      świadków. Trzeba sobie przypomniec kto był swiadkiem poszczególnych zdarzeń
      między twoimi rodzicami i te osoby powołać.


      > 2. Jaka sytuacja będzie najlepsza z punktu widzenia bezpieczeństwa
      > matki (nikt z rodziców nie zamierza się wyprowadzić) czy przepisać
      > dom na brata jeszcze przed rozprawą z możliwością dożywotniego
      > użytkowania przez rodziców. Jak to wtedy wygląda prawnie po
      > rozwodzie przy rozstrzygnięciu gdzie kto ma mieszkać. Czy lepiej nie
      > przepisywać i sąd podzieli że np. jedno piętro ojca drugie matki.


      wszystkie rozwiązania można uznać za dobre. Można przepisać mieszkanie na brata,
      ale musi być do tego zgoda obojga rodziców. Można przepisać na jednego z
      małzonków a drugi musial by go spłacić z tej części majątku. Można tez podzielić
      mieszkanie piętrami czy w inny sposób, z tym że korzystanie z takiego mieszkania
      może być utrudnione.

      > 3. Jeżeli sąd dzieli dom to czy np. ojciec będzie miał zakaz
      > wchodzenia na część matki, nie ukrywam, matka boi się go a po
      > rozwodzie to już w ogóle nie wiadomo co mu przyjdzie do głowy.

      formalnego zakazu nie będzie, tzn nigdzie nie będzie napisane że taki zakaz
      istnieje. Sąd na wniosek jednego z małzonków może ustalić sposob korzystania ze
      wspólnego mieszkania (domu) rozwiedzionych małzonków. Wówczas ustala np. że
      jeden z małżonków ma to piętro, drugi ma to a częsci niepodzielne są do użytku
      wspólnego. Jesli pomiędzy stronami jest silny konflikt korzystanie z jednego
      domu przy braku np. osobnych wejśc może się kończyć kłótniami itd. więc to może
      nie być dobry pomysł. W razie problemów interweniować musiała by policja.
      • martann Re: Rozwód rodziców, wspólny dom. 05.11.07, 21:40
        Dziękuję serdecznie za odpowiedzi.

        Mam jeszcze pytanie odnośnie sytuacji kiedy dom zostanie przepisany na brata.
        Czy każde z rodziców ma tam zaznaczone konkretne pomieszczenia czy ogólnie że
        maże dożywotnio użytkować dom i czy po rozwodzie coś by w tej kwestii się
        zmieniało czy nie ?

        A może jeszcze wiecie czy w przy takim dożywotnim użytkowaniu ojciec ma prawo
        przyjąć kogoś do wspólnego mieszkania z nim ?

        Ach i jeszcze co w tej całej sytuacji zmieni separacja zamiast rozwodu ?

        Z góry dziękuję.
        • aron95 Re: Rozwód rodziców, wspólny dom. 05.11.07, 22:45
          martann napisała:

          > Dziękuję serdecznie za odpowiedzi.
          >
          > Mam jeszcze pytanie odnośnie sytuacji kiedy dom zostanie przepisany na brata.
          > Czy każde z rodziców ma tam zaznaczone konkretne pomieszczenia czy ogólnie że
          > maże dożywotnio użytkować dom i czy po rozwodzie coś by w tej kwestii się
          > zmieniało czy nie ?

          Napiszecie co będziecie chcieli , notariusz spisuje Wasze ustalenia .
          Rozwód nic nie zmienia . Tylko dla matki lepiej by było gdyby nie traciła
          swojego udziału w domu . Dzieci w tedy mocniej kochają



          >
          > A może jeszcze wiecie czy w przy takim dożywotnim użytkowaniu ojciec ma prawo
          > przyjąć kogoś do wspólnego mieszkania z nim ?

          Tak .

          >
          > Ach i jeszcze co w tej całej sytuacji zmieni separacja zamiast rozwodu ?

          Nic .
          Seperację się orzeka gdy jeszcze więzi małżeńskie nie zanikły i jest szansa że
          po chwilowym rozstaniu małżeństwo się sklei .


          >
          > Z góry dziękuję.
        • majkel01 Re: Rozwód rodziców, wspólny dom. 06.11.07, 11:05
          Zakładam że chodziło by tutaj o umowę dożywocia. U notariusza trzeba by
          wyszczególnić które pomieszczenia by przysługiwały ojcu a które matce
          dożywotnio. Rzecz jasna przed notariuszem musi ybć zgodna wola stron bo
          notariusz nic na siłe zrobić nie może. Treśc umowy notarialnej można kształtować
          dowolnie, rzecz jasna w granicach prawa. Zatem co będzie tam napisane tak
          będzie. W takiej sytuacji rozwód nic by nie zmienił jeśli chodzi o sprawy majątkowe.
          Separacja daje zasadniczo to że nie mozńa zawrzeć nowego związku małżeńskiego a
          jak strony się pogodzą mogą ją znieśc i wrócić do małżeństwa.
          • martann Re: Rozwód rodziców, wspólny dom. 06.11.07, 11:49
            Jeszcze pytanko.
            Czy jeżeli jest złożony wniosek o rozwód (matka waha się czy się zgodzić ..jest
            to kobieta spokojna...religijna...i jakoś sobie tego nie wyobraża..ma prawo) to
            czy jeżeli ona się nie zgodzi na rozwód to sąd może orzec o separacji czy musi
            ona złożyć oddzielny wniosek i musi odbyć się oddzielna sprawa ?
            • majkel01 Re: Rozwód rodziców, wspólny dom. 06.11.07, 14:05
              Jeśli zostanie złożony pozew o rozwód to owszem można później zmienić żądanie
              pozwu ale tylko w przypadku zgody drugiej strony. Żądanie rozwodu jest żądaniem
              dalej idacym, jeśli zatem jedno żąda rozwodu a drugie separacji to w pierwszej
              kolejności sad ustala czy są przesłanki do orzeczenia rozwodu. Należy pamiętac
              że strony w trakcie procesu o rozwód mają równe prawa, zatem każde z nich może
              zgłaszać dowolne wnioski.
                • majkel01 Re: Rozwód rodziców, wspólny dom. 07.11.07, 06:59
                  Jesli matka nie jest pewna czego chce najlepiej złożyć pozew o separację a w
                  razie zmiany zdania rozszerzyć powództwo do rozwód. W drugą stronę przy
                  sprzeciwie ojca może być problem.
                  I jeszcze coś. Jesli nie masz niepełnoletniego rodzeństwa a separacja będzie bez
                  orzekania o winie wówczas istnieje inna procedura separacji czyli separacja na
                  zgodny wniosek stron. Składa się wówczas nie pozew a wniosek. Sprawa odbywa się
                  w postępowaniu nieprocesowym, ogranicza się do jednej rozprawy i krótkiego
                  przesłuchania. Kosztuje tez o wiele mniej bo 100 PLN a nie 600 PLN. Warunkiem
                  rzecz jasna oprócz nie posiadania małoletnich dzieci jest zgodny wniosek (czyli
                  nie ma ustalania winy bo to już by było postępowanie procesowe) no i nie ma
                  załatwiania żadnych spraw majątkowych czy alimentacyjnych. Sąd tylko bada czy
                  istnieją przesłanki do orzeczenia separacji i tą separację orzeka. Niczym innym
                  się nie zajmuje.
                      • martann Re: Rozwód rodziców, wspólny dom. 07.11.07, 09:41
                        Dzięki.
                        Ale ojciec już złożył pozew o rozwód i rozprawa jes wyznaczona na
                        10.12.2007.
                        Nie ma tu mowy o żadnym dogadaniu bo ten człowiek na nie potrafi
                        rozmawiać...wszyscy do okoła sa winni, głupi itp. On chce rozwodu
                        ponieważ twierdzi że chce sobie jeszcze "ułożyć życie" dał juz nawet
                        w gazecie ogłoszenie matrymonialne -żenada.
                        Matka się zastanawia czy godzić się na rozwód czy może separacja.

                        Zastanawiamy się czy nie lepiej jednak próbować udowdnić mu winę
                        (dochodzi jeszcze to że czesto sam pije, groził matce,wymuszał
                        współżycie, składał propozycje różnym kobietom..no i jeszcze to
                        ogłoszenie, ) ciekawe czy trudno to udowodnić. Były też wizyty u
                        psychologa który mu zalecił leszczenie ale on to olał, czy takie
                        ewentualne zaświadczenie też jes dowodem ?

                        Matka ma spotkać się z prawnikiem...zobaczymy jak to będzie.
                        • majkel01 Re: Rozwód rodziców, wspólny dom. 07.11.07, 12:11
                          no to będzie sprawa o rozwód.
                          Wszystko to co napisałaś teraz w tym poście można z powodzeniem wykorzystać w
                          sadzie, trzeba to tylko przełozyć na dowody. Ten anons matrymonialny jest
                          idealnym dowodem na to że ojciec nie chce utrzymac małżeństwa co również może
                          być uznane za zawinienie.
                          Co do psychologa to jeśli jakies zaświadczenie macie to rzecz jasna nalezy to
                          wykorzystać. Pamiętać należy jednak że terapia jaką prowadził psycholog jest
                          tajemnicą i nie można zażądac od niego ani dokumentacji, ani zaświadczenia a tym
                          bardziej zeznań przed sądem.
                          • martann Re: Rozwód rodziców, wspólny dom. 07.11.07, 15:33
                            Ale jak takie sytuacje przełożyć na dowody ?
                            Zaświadczenia ad psychologa nie mamy ale matka może w sądzie o tym powiedzieć,
                            jak sąd podchodzi do takich informacji czy kieruje do swego psychologa, bo to że
                            ojciec wymaga leczenia to stwierdziło dwóch lekarzy.
                            I jak taka sytuacja wpływa na rozwód i na orzeczenie winy ?

                            Jestem Wam bardzo wdzięczne za pomoc...no i przepraszam że tyle tych pytań..
                            • majkel01 Re: Rozwód rodziców, wspólny dom. 07.11.07, 17:13
                              Najlepiej poszukac w pamięci które osoby co widziały (awantury, rękoczyny,
                              wymiany zdań itd) i te osoby zgłosić jako świadków. Jeśli są jakieś
                              zaświadczenia np. z komisji przeciwalkoholowej itd. to je załączyć. jeśli są
                              jakieś zdjęcia itd. wówczas powielić i złozyć do akt.
                              Jesli zajdzie potrzeba sąd dopuści dowód z opinii biegłego psychologa którego
                              wyznaczy z listy biegłych. Jeśli mam być szczery to w psychologów bym się jednak
                              nie bawił bo może to skomplikować sprawę. Wystarczy według mnie tylko wskazać że
                              ze strony matki były próby ratowania małżeństwa ale ojciec nie chciał się zgodzić.
                              Ten przypadek może być dośc trudny, jeśli dojdzie do ustalania winy. Zatem w
                              takim przypadku warto by się udać do prawnika i z nim ustalić stategię
                              działania. Jeśli nie będzie orzekania winy wówczas szkoda kasy na adwokata.
                              • martann Re: Rozwód rodziców, wspólny dom. 07.11.07, 22:31
                                No tak tylko takich dowodów jak zgłoszenia na policję , zaświadczenia brak a
                                świadkowie to my dzieci. Najbardziej to najmłodsza siostra która do tej pory
                                tam mieszkała..a to że matka często u niej w pokoju spała bo ojciec nie dawał
                                spokoju (do przemocy fizycznej raczej nie dochodziło) ale jego gadanie całymi
                                nocami wyzwiska. A to że pije to ..to sam siedzi w pokoju a za chwilę chodzi
                                pijany.
                                Jest też brata teściowa której składał propozycję wspólnego życia..a to siostra
                                matki... on w ogóle ze wszystkimi jest w konflikcie..ani z żadnym z dzieci nie
                                ma dobrych kontaktów ani z wnuczkami nie potrafi rozmawiać..ze swoimi braćmi też
                                nie..kolegi żadnego też nie ma..
                                Ach zobaczymy jak to będzie a za odpowiedzi dziękuję.

                                Tak sobie myślę czy warto walczyć o tę jego winę..? Czy jeżeli byłby winny
                                rozpadu małżeństwa to gdyby w przyszłości zakłócał wspólne mieszkanie w jednym
                                domu nie dawał by spokojnie żyć to łatwiej byłoby coś z tym zrobić..bo przecież
                                wszystkie te fakty gdzieś by były spisane..czy to jest be znaczenia?
                                • burza4 Re: Rozwód rodziców, wspólny dom. 08.11.07, 15:41
                                  jego wina w kontekście potencjalnej eksmisji nie będzie miała
                                  większego znaczenia, bardziej pomocna byłaby "bieżąca" dokumentacja
                                  z policji o zakłócaniu spokoju, awanturach itd. To, że kiedyś tam z
                                  jego winy doszło do rozwodu mogłoby pomóc (na zasadzie pokazania
                                  historii), ale niewiele. Ważniejsze będzie "tu i teraz".

                                  orzeczenie winy ma znaczenie tylko w kwestii alimentów
                                  na "niewinnego" małżonka.

                                  skoro ojciec pozostanie jak się domyślam właścicielem części domu -
                                  nie bardzo sobie tę eksmisję wyobrażam w praktyce. Nawet gdyby
                                  jakimś cudem do niej dosżło, to szanse na eksmisję na bruk będą
                                  znikome. Musielibyście mu zapewnić mieszkanie.

                                  czy nie prościej byłoby sprzedać ten dom, podzielić się kasą i żyć
                                  jak człowiek, z dala od psychopaty? naturalnie też trzebaby to
                                  było "wyprocesować", bo on się pewnie nie zgodzi. Ale w takiej
                                  sytuacji to jedyne rozsądne wyjście, inaczej rozwód niczego nie
                                  zmieni, dalej będzie dokładnie tak samo.
                                • majkel01 Re: Rozwód rodziców, wspólny dom. 08.11.07, 19:02
                                  jeśli byly interwencje policji to piszesz pismo do sądu żeby sąd zażądał od
                                  policji informacji co do przebiegu i sposobu zakończenia interwencji i trzeba
                                  podać adres pod którym się to dzialo oraz orientacyjnie podać daty lub okres w
                                  którym mialo to miejsce. Wówczas policja na polecenie sądu przedstawi cały
                                  wykaz, który jest świetnym dowodem na to co się działo. Można też wezwać na
                                  świadka interweniujacego policjanta, ale po pierwsze trzeba wiedzieć jak się
                                  nazywa no i rzecz jasna facet ma prawo nie pamiętać wszystkiego bo interwencje
                                  to jego normalna praca więc nie musi pamiętać wszystkich zdarzeń po dość dlugim
                                  okresie. Jeśli interwencji nie było, o to nic się nie poradzi.

                                  Jeśli chcecie eksmitować ojca (jeśli swym rażąco nagannym zachowaniem
                                  uniemożliwia wspólne zamieszkiwanie - wg. kodeksu) to skłaniał bym się do zdania
                                  że warto by jednak o winę powalczyć.
                                  • martann Re: Rozwód rodziców, wspólny dom. 08.11.07, 21:37
                                    Ja też uważam że najlepiej sprzedać i sie podzielić kasą ale do tego nie
                                    dojdzie. Wszystko raczej zostanie przepisane bratu który i tak ma zamiar
                                    podzielić dom..oddzielne wejście itd bo da się tak zrobić i wtedy u notariusz
                                    przy przepisaniu matce można wydzielić pomieszczenia na pietrze tam gdzie brat a
                                    ojciec niech ma na parterze oddzielnie...to chyba najlepsze wyjście...o ile jest
                                    tu dobre wyjście.
                                    Matka i tak przez jakiś czas nie będzie tam mieszkać bo po prostu nie bedzie się
                                    dało a kiedyś zobaczymy...

                                    Ale mam nadzieję że takie rozwiązanie nie pozwoli ojcu już nic przepisywać na
                                    jego ewentualną drugą rodzinę.


Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka