My tu gadu-gadu, a rok minął

07.11.07, 17:58
Właśnie niechcący sprawdziłem swoją wizytówkę i okazało się, że wczoraj minął rok mojej obecności na forum. Wygenerowałem w tym czasie 1384 postów, mądrzejszych lub mniej mądrych, co daje całkiem przyzwoitą średnią (prawie) czterech postów dziennie.

Jak sobie przypomnę, w jakim byłem wówczas stanie psychiczno-fizycznym... brrr, ciarki przechodzą. No, a teraz jestem po drugiej stronie, kupuję krawaty, śnię o pięknych (i niekoniecznie uczciwych) rozwódkach i czerpię sensowną przyjemność z życia.

Nie oczekuję jakichś szczególnych poklepywań po plecach ("Marek, jak już coś powiesz, to powiesz"), a z ewentualnymi podsumowaniami poczekam do okrągłej rocznicy wyprowadzki od Miłości Mego Życia. Bo choć pracę nad odbudową psychiki zacząłem już wcześniej, to dopiero po wyprowadzce rozpoczął się kolejny etap.

Ot, taka refleksja - rok minął i żyję jakoś.
    • salsa13 Re: My tu gadu-gadu, a rok minął 07.11.07, 18:11
      to co pogratulować należysmile
      nie wiem jak Ty ale ja każdego dnia cieszę się, że uwolniłam się od
      przeszłości...
    • z.odzysku No to stary wyga z Ciebie. Gratulacje! :-) 07.11.07, 18:17
      Uważam, że sensownie piszesz. Miło poczytać.
      "Uzysk" postowy masz całkiem niezły. smile

      W plecy Cię nie będę klepał... a nuż za mocno klepnę. wink
      Gratuluję jeszcze raz wyjścia na prostą i udanego życia "po"! smile

      Szkoda, że nie było okazji pogadać na imprezie.
      Teraz już wiem, że byłoby o czym.
    • tricolour Dlaczego nie śnisz... 07.11.07, 18:28
      ... o pannach?

      Lakier nie zryty, salonowy zapach świeżości, fabryczne folie...
      • em120777 Re: Dlaczego nie śnisz... 07.11.07, 18:40
        Marku pozostaje mi pogratulować,pozazdrościć i pomyśleć oby każdego z nas kiedyś
        czekała taka fajna refleksja smile

        No Tri ... jak Ty już coś napiszesz .... fabryczne folie hahahahahah
      • yoma Re: Dlaczego nie śnisz... 08.11.07, 11:31
        Tri śni tylko o pannach, które ciężko się prowadzą tongue_out
    • julka1800 Re: My tu gadu-gadu, a rok minął 07.11.07, 19:12
      No, Marku rok minal i zyjesztongue_outPP W takim razie gratulacje (jednak).
      Czekamy zatem na podsumowanie roku od wyprowadzki. Slowo sie rzeklo
      i juz sie nie wywinieszsmile))

      Tri, Ty jak cos powiesz to ...rozumiem, ze teraz jestes w kolorze
      black, bo bieli ani szarosci nie widze, jakis kryzys?tongue_outPP
      • tricolour Czy kiedykolwiek miałem kryzys? 07.11.07, 19:24
        Pamiętasz choć jeden post, z którego wynikałoby, że mam kryzys?

        No... dla niektórych mam permamentny kryzys od urodzenia, ale zupełnie mnie to
        nie obchodzi...

        smile))
        • julka1800 Re: Czy kiedykolwiek miałem kryzys? 07.11.07, 19:33
          bywaly takowe, ale... by uprzedzic Twoja prosbe, nie bede grzebac w
          przeszloscitongue_outP
          smile))
    • milenium5 Re: My tu gadu-gadu, a rok minął 07.11.07, 20:46
      Strasznie Ci zazdroszczę...
    • mamba234 Re: My tu gadu-gadu, a rok minął 07.11.07, 20:47
      Mareczku w grudniu znów będę w Warszawie. Może będzie okazja wypić
      kielicha z okazji tej rocznicy. Chyba mi się należy - jako pierwsza
      odpisałam na Twój inauguracyjny post wink))


      Pozdrawiam bardzo ciepło uroczego "drajwera"
      • phimamdosc Ty się szykuj na cuś inszego lepij ;) 08.11.07, 10:30
        a Tobie, Marku, wszystkiego co naj smile
        i Wszystkim. i sobie. a żeby nam się i chlup bo tak.
        buziaki smile
    • cathy_bum Re: My tu gadu-gadu, a rok minął 07.11.07, 21:28
      Chyba wiele się w Tobie zmieniło przez ten roksmile Ja znam Cię
      zaledwie połowę tego czasu i widzę, że powoli stajesz na nogi. Mam
      taką nadzieję. A sny o rozwódkach stanowią tego widomy znaksmile))
      Jak "niekoniecznie uczciwe" to jasne, że spoza forumwink
      Nie zawsze się zgadzamy i dzielą nas zasadnicze różnice
      ideologiczne. Ale lubię czytać to, co napiszesz. Często są to
      trafne, pozbawione ozdobników prawdy życiowe. Walą po oczach, ale
      przemawiają do rozumu.
      Poza tym zawsze pamiętam, że to Ty przekonałeś mnie do pierwszego
      spotkania forumowego w realu. Dzięki temu mogłam poznać
      fantastycznych ludzi, z których część pozostanie z pewnością moimi
      przyjaciółmi nawet gdy rozwodowe traumy zbledną.
      Cieszę się, że się znamy i czasem możemy napić razem wina (a nawet
      zatańczyć). I życzę Ci dalej tak anielskiej cierpliwości na wybryki
      forumowych rozwódektongue_out
      • mary171 Re: My tu gadu-gadu, a rok minął 07.11.07, 22:44
        Chciałabym się juz czuć tak ja Wy. Aby ten czas bólu szybko minął i być ponad
        to. Na razie raz jest lepiej raz gorzej. Muszę szybko ten pieprzony pozew
        wysłać. Może wtedy będzie lepiej. Czytajac Wasze posty, wiem, ze dam radę.
        • a.niech.to Re: My tu gadu-gadu, a rok minął 08.11.07, 13:38
          Pogódź się i nastaw psychicznie, że swoje trzeba odcierpieć.
    • ivone7 Re: My tu gadu-gadu, a rok minął 08.11.07, 00:09
      zajrzalam na forum i zobaczylam twoj watek...jestem w
      depresji...nigdy wczesniej tu nie bylam...dzieki odpowiedziom na
      twoj post zostalam...
      dziekuje ci mareczku za to...za pogode ducha..za to, ze krawaty
      kojarza mi sie z czyjas pasja i to w dodatku mila..dziekuje za
      tance, zarty i dyskusje...i za to, ze wiem ze mozna na Ciebie
      liczyc..
      p.s.nieuczciwe rozwodki...a gdzie ty takie poznajesz???
      • ladyhawke12 Re: My tu gadu-gadu, a rok minął 08.11.07, 07:05
        Mareczku ciesze sie,ze wychodzisz na prosta,że dostrzegasz uroki zycia. Jesteś przesympatycznym facetem, taniec z Toba to sama przyjemność, mam nadzieję,że bede miec tez kiedys okazje pogadac,tym razem nie bede juz taka oniesmielona.
    • kasiar74 Re: My tu gadu-gadu, a rok minął 08.11.07, 07:20
      Ja nie będę się chwalic ile już jestem na tym forumwink)
      Pamiętam twoje posty z tamtego roku, byłeś naprawdę mocno
      porozbijany, teraz...widać że już nie masz takiej potrzeby pisania
      bo wiele już przetrawiłeś a i w realu było widać, że już całkiem
      okey jest no nie?
      Show must go on.
      • kjl2004 Re: My tu gadu-gadu, a rok minął 08.11.07, 10:17
        witam, ja jestem ciągle tą nową na forum jestem no i nie zawsze
        potrafiącą i mającą śmiałość pisac o tym co czuję...bo mam
        świadomość że tu jest taka zżyta paczka osób smile ale wracając do
        meritum sprawy, to bardzo Ci zazdroszę tego "pozbierania się" ja
        nietety ciągle więcej w dole aniżeli w górze...smutne ale prawdziwe
        • ivone7 Re: My tu gadu-gadu, a rok minął 08.11.07, 12:31
          wiesz, nawet jesli tak wyglada ze jestesmy zzyta paczka osob...to
          paczka otwarta..zmieniajaca sie..jedni odchodza inni
          przychodza..zostaja..
          wiec nie miej obaw..pisz..przyjdz na spotkanie..to tez jest forma
          terapii
          • kjl2004 do ivone7 08.11.07, 12:49
            bardzo, bardzo chętnie bym się spotkała, ale ja z takiej małej
            mieściny na śląsku jestem, że pewnie wszędzie jest mi bardzo
            daleko smile
    • z_mazur A ja przegapiłem swoją rocznicę :) 08.11.07, 11:08
      Ło matko rzeczywiście ja nawet nie zauważyłem, że minęły niedawno
      dwa lata od mojej wyprowadzki z domu.

      Sporo się wydarzyło w ciągu tego czasu. Jestem w innym zupełnie
      miejscu swojego życia i w dyżym stopniu jestem innym człowiekiem.
      Czas to jednak najlepsze lekarstwo (że się tak posłużę truizmem) smile))
      • a.niech.to Re: A ja przegapiłem swoją rocznicę :) 08.11.07, 13:42
        z_mazur napisał:

        > Jestem w innym zupełnie
        > miejscu swojego życia i w dyżym stopniu jestem innym człowiekiem.
        > Czas to jednak najlepsze lekarstwo (że się tak posłużę
        truizmem) smile))
        Czas - i owszem, ale przede wszystki z problemami trzeba się wziąć
        za bary.
        • grzanka23 Re: A ja przegapiłem swoją rocznicę :) 08.11.07, 15:45
          A mnie 15 lutego 2008 minie 2 latka.Obecnie 3884 posty.
    • der1974 Re: My tu gadu-gadu, a rok minął 08.11.07, 11:33
      Ja na forum półtora roku siedzę, a już prawie rok od rozwodu minął.
      Nie czuję się ani innym ani lepszym człowiekiem. Raczej zmęczony
      jestem tym myśleniem, biegiem przez życie. Nie mam nic przeciwko
      temu, żeby zwolnić, odpocząć, normalnie już iść przez każdy dzień.
      • anja_pl Re: My tu gadu-gadu, a rok minął 08.11.07, 13:13
        siedzę tu dość długo, jak dinozaur,
        a od rozwodu roku jeszcze nie ma,
        też jak der chciałabym zwolnić, odpocząć, zająć sie tylko i
        wyłącznie swoim hobby,
        niestety muszę pędzić
        i tylko wieczorem jak zasypiam, to marzę i liczę: ile to mi jeszcze
        do tej emerytury zostało...
      • a.niech.to Re: My tu gadu-gadu, a rok minął 08.11.07, 13:44
        der1974 napisał:

        > Nie mam nic przeciwko
        > temu, żeby zwolnić, odpocząć, normalnie już iść przez każdy dzień.
        Zapewne jak wszyscy.
    • julka1800 Re: My tu gadu-gadu, a rok minął 08.11.07, 13:16
      Anja, ja cie proszę ja tam za dinozaura sie nie uwazamtongue_outPP, chcesz
      stworzyc Park Jurajski 3?

      smile))
      • anja_pl Re: My tu gadu-gadu, a rok minął 08.11.07, 13:22
        masz rację,
        dinozaury wyginęły, a my ciągle żyjemy wink)))))
    • der1974 Re: My tu gadu-gadu, a rok minął 08.11.07, 15:53
      Anja my dopiero zaczynamy żyć.
      • anja_pl Re: My tu gadu-gadu, a rok minął 08.11.07, 21:29
        der1974 napisał:

        > Anja my dopiero zaczynamy żyć.

        dlatego nie mam problemów z zasypianiem wink))
        nigdy do końca nie mogę doliczyć wink))
      • plujeczka Re: My tu gadu-gadu, a rok minął 09.11.07, 10:08
        od niedawna tutaj jestem ale bardzo lubie się " ogrzaC" SZCZĘŚCIEM
        nielicznych, wszystkiego dobrego.
    • alanka3 Re: My tu gadu-gadu, a rok minął 08.11.07, 20:01
      Powiedziałabym nawet - patrząc na Ciebie - że nie tylko "jakoś"
      żyjesz, ale masz się ZUPEŁNIE dobrze smile

      Podobno rok od zakończenia związku to koniec "żałoby" i można z
      nadzieją próbować z kimś innym smile
      czego szczerze Ci życzę
      buziak!

    • misbaskerwill Wszystkiego dobrego, Marku! 08.11.07, 20:26
      Ja widzę sporę postępy - zaskoczyłeś mnie, zwłaszcza tekstem o Twoich snach...

      Przepięknie to napisałeś - wyprowadzka od Miłości Twojego Życia. Aż zazdroszczę
      trochę, że ja nie mogę tak napisać. Piękne jest to, że w ten sposób podchodzisz
      do przeszłości - było, minęło, ale nikt Ci wspomnień tego najwspanialszego
      uczucia nie odbierze.
      Utopia się skończyła i trzeba żyć dalej.
      Życzę spełnienia snów

      M.
    • crazyrabbit Re: My tu gadu-gadu, a rok minął 09.11.07, 21:45
      Aż musiałam sprawdzić swoją rocznicę pobytu na forum - minęła 27
      października wink
      Tytuł watku: Czy zaopiekujecie się mentalnie Szalonym Królikiem?
      chyba było smile)
      Dużo się wydarzyło przez ten rok, dobrych i złych rzeczy...
      A Królik ciągle "mentalnie szalony"....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja