marek_gazeta
07.11.07, 17:58
Właśnie niechcący sprawdziłem swoją wizytówkę i okazało się, że wczoraj minął rok mojej obecności na forum. Wygenerowałem w tym czasie 1384 postów, mądrzejszych lub mniej mądrych, co daje całkiem przyzwoitą średnią (prawie) czterech postów dziennie.
Jak sobie przypomnę, w jakim byłem wówczas stanie psychiczno-fizycznym... brrr, ciarki przechodzą. No, a teraz jestem po drugiej stronie, kupuję krawaty, śnię o pięknych (i niekoniecznie uczciwych) rozwódkach i czerpię sensowną przyjemność z życia.
Nie oczekuję jakichś szczególnych poklepywań po plecach ("Marek, jak już coś powiesz, to powiesz"), a z ewentualnymi podsumowaniami poczekam do okrągłej rocznicy wyprowadzki od Miłości Mego Życia. Bo choć pracę nad odbudową psychiki zacząłem już wcześniej, to dopiero po wyprowadzce rozpoczął się kolejny etap.
Ot, taka refleksja - rok minął i żyję jakoś.