a.b1
14.11.07, 11:04
kilka dni temu, czytałam pare wątków na forum, między innymi ten o
rysach, o powodach rozsatń....no sami wiecie w takim klimacie...
nagłe olsnienie przyszło wczoraj. JA NIC NIE PAMIĘTAM. 2 lata temu
miałam małżeństwo, dom, plany potem rozsypka, rozwód....juz rok. I
nagle nie pamiętam ani dobrych chwil, ani złych chwil, nie pamiętam
co on lubił,zupełnie nic...odkryłam, zże ostatnie 10 lat okrywa
jakaś mgła. Czy to znaczy, ze juz to mam za sobą, ze jestem
pogodzona i moge zaczynac wszystko od nowa, że już nie ma na mnie
obciązeń z poprzedniego związku? Ktoś ma podobnie?