seksoholizm

16.11.07, 08:57
Napewno czytaliście ten artykuł.Zrobił na mnie wrażenie. I myślę, że
jest to w dużym procencie przyczyna rozwodów.

www.gazetawyborcza.pl/1,75480,4660458.html
    • aron95 Re: seksoholizm 16.11.07, 09:12
      I myślę, że
      > jest to w dużym procencie przyczyna rozwodów.

      No co Ty . W artykule są opisane skrajne przypadki .
      A w wiekszości przypadków występuje niedopasowanie temperamentów
      • cosmopszczolka Re: seksoholizm 16.11.07, 10:15
        Skrajne, mniej skrajne. Jedna butelka, dwie butelki. ... Nie chodzi
        o ilość. Chodzi o samą "chorobe", która rozkłada związek na
        łopatki.Emocjonalnie zagubiony facet odsuwa się, żona zyjąca w
        niewiedzy co tak naprawde jest z jej mężem tez sie czuje opuszczona,
        i zaczynają sie wzajemne pretensje...a potem rozwód.
        • jasminowo Re: seksoholizm 16.11.07, 10:51
          Myślę, że nie ma co wyrokować czy dużo czy mało jest takich
          przypadków na codzień, jak wiele małżeństw się rozpadło z powodu
          seksoholizmu. Pewnie więcej z powodu alkoholizmu. A pewnie wiele się
          nie rozpadło mimo jednego i drugiego. Jak zwykle niebezpieczne są
          daleko idące uogólnienia.
          Co ciekawe - artykuł jest o mężczyznach. I dziękuję za ostatnie
          zdanie - bo nie wierzę, że nie ma uzależnionych kobiet.
          Artykuł mną wstrząsnął... Zawsze noszę w sobie poczucie, że ludzie
          są niesamowici w swoich historiach... jeżeli kiedykolwiek się od
          czegokolwiek uzależnię to zapewne od ciekawości innych...
        • sylwiamich Re: seksoholizm 16.11.07, 13:53
          Widzsz cosmo...ludzie decydują się być ze sobą.Kochaja się
          szalenie.Ale nie potrafią być dla siebie kimś.Być najbliższą
          osobą.Ta do której się zwraca gdy wszystko się wali.
          • sylwiamich Re: seksoholizm 16.11.07, 13:55
            A nawet powiem więcej...wszytko co powiesz może być użyte przeciw
            Tobie.Smutne.Mam nadzieję że wyrosłam i znajdę wyrośniętegosmile)
      • oinga Re: seksoholizm 16.11.07, 22:08
        Zgadzam się to są skrajne przypadki. Seksoholizm to jedno a np.
        pociąg do małych dzieci i w dodatku własnych to drugie. Nazwałabym
        to zupełnie inaczej.
        Odnosząc się do kwestii niedopasowania temperamentów to wydaje mi
        się, że związek seksoholika z nimfomanką byłby idealnym
        rozwiązaniem smile
        • jasminowo Re: seksoholizm 19.11.07, 16:24
          oinga napisała:

          > > Odnosząc się do kwestii niedopasowania temperamentów to wydaje
          mi
          > się, że związek seksoholika z nimfomanką byłby idealnym
          > rozwiązaniem smile


          Mógłby smile choć obawiam się, że mogli by mieć po prostu problemy
          fizyczne. Wszystko jest względne. Pewnie są dziesiatki par o których
          nie mamy pojęcia - że realizują swoje pragnienia we własnych
          związkach, choć na sposób ich realizacji są fachowe nazwy -
          dewiacje - jednak - mówiąć kolokwialnie - trafił "swój na swego" -
          są szczęśliwi bo ona spełnia jego fantazje i odwrotnie. Takie osoby
          zapewne nie trafią do seksuologa.
    • sylwiamich Re: seksoholizm 16.11.07, 09:15
      S skąd takie konkluzje?
      • aron95 Re: seksoholizm 16.11.07, 09:32
        A spotkałaś takiego coby w kawiarni patrzał Ci w oczy a pod stołem trzepał .....
    • artemisia_gentileschi Re: seksoholizm 16.11.07, 09:28
      Nie u mnie. Trzymam swoj seksoholizm pod kontrola;PPP
Inne wątki na temat:
Pełna wersja