aron95 18.11.07, 22:32 Gdyby Wasz EX tu sie pojawił/a ? Mam z tym problem bo nie znam intencji . Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
i33 Re: Jak byscie się zachowali ? 18.11.07, 22:40 to zależy jakby był,a osobą złośliwą to raczej nie ujawniałabym sie... a jak normalną i już dawno "przeżarte" stosunki obecnie poprawne---to na pewno żartem zagadałabym--i dodała " tylko nie flirtuj mi pod nosem" mój jak by tu wszedł to byłby charakterystyczny występ-k...p...z...itd Odpowiedz Link
libra22 Re: Jak byscie się zachowali ? 18.11.07, 22:42 dopiero przeczytałam właściwy wątek Odpowiedz Link
ivone7 Re: Jak byscie się zachowali ? 18.11.07, 22:59 nie jestes pierwszy.... ja bym sie zachowala normalnie...po co cos zmieniac czy udawac?.. jesli bedzie chciala cie sprowokowac po prostu odpusc.. zycze spokoju i opanowania... Odpowiedz Link
dzimi_dzimi Re: Jak byscie się zachowali ? 18.11.07, 23:05 aron95 napisał: > Gdyby Wasz EX tu sie pojawił/a ? > > Mam z tym problem bo nie znam intencji Gdyby pojawiła się moja była Żona pewnie bym się ucieszył, bo rzadko mamy okazję rozmawiać, dzieli nas wiele kilometrów. Nie miałbym z tym żadnego problemu. Odpowiedz Link
akacjax Re: Jak byscie się zachowali ? 18.11.07, 23:14 Nawet gdyby się pojawił i przenosił żale do mnie na wątki..nie reagowałabym, bo ja walczę tylko twarzą w twarz, o problemach rozmawiam osobiście, nie przez maszyny, choć zapis tekstów mojego ex-m. mógłby jeszcze kiedyś się przydać w sądzie...o ubezwłasnowolnienie (np.) Odpowiedz Link
milkachocolate Re: Jak byscie się zachowali ? 19.11.07, 05:38 to forum dla ludzi rozwiedzionych wiec ma takie samo prawo tutaj byc jak ty. nie obrzucajcie sie wzajemnie blotem a bedzie dobrze. wiem ze latwo jest mowic o zalach i winie jednej osoby a jak ona sie pojawia i wdaje sie w dyskusje czasami tracimy grunt pod nogami w obawie ze ona powie cos ze swojego punktu widzenia. Odpowiedz Link
bet66 Re: Jak byscie się zachowali ? 19.11.07, 09:08 pojawienie się na forum ex/exi to poznanie prawdy tej drugiej strony; to ryzyko obdarcia piszącego z kreowanej przez niego wizji swojej osoby : biednego, pokrzywdzonego i niewinnego.....a z drugiej strony zamazuje się wizja obrzydliwej , wstrętnej , złej exi. Odpowiedz Link
aron95 bet podoba mi sie 19.11.07, 10:25 to co piszesz . Tylko że u mnie nie znajdziesz złego słowa na EX do momentu jej odejścia . Po tak . To już nie ta osoba z którą bylem 15 lat . Teraz jedynie próbuje wytłumaczyć swoją zdradę przerzucając winę na mnie . -Zdradziłam bo byłeś taki czy owaki . Kto tak planuje ?? Odpowiedz Link
bet66 Re: bet podoba mi sie 19.11.07, 15:28 zgadzam się z tobą, ze zdrada to zdrada, nic jej nie tłumaczy nawet...zdrada. Odpowiedz Link
z.odzysku Spokój i opanowanie sugeruję... 19.11.07, 10:28 ... i wiem co mówię. Wierz mi. Warto też rozluźnić nieco atmosferę. Zwłaszcza, jeśli do zyskania jest znormalnienie kontaktów. Odpowiedz Link
ewa009 Re: Spokój i opanowanie sugeruję... 19.11.07, 13:04 Ja tu nie pojawiłam sie nagle od roku Aronie 95 staram sie czytac jak sobie inni radza ,dla mnie tez nie było i nadal nie jest łatwo. Ja dlatego sie ujawniłam w poscie do Ciebie aby było jasne ,ze tu jestem i nie zamierzam z Toba walczyc . Ja z całego serca zycze Tobie , sobie i naszemu synowi abysmy spotykali sie normalnie. Tak bardzo bym chciała podjechac do Was i nie bac sie ,ze bedzie awantura albo dogadywanie sobie nawzajem przy synu, bo my tym jeszcze bardziej go ranimy. Aronie 95 wyciagam do Ciebie dłon na zgode zostanmy przyjaciółmi co Ty na to. Pozdrawiam Odpowiedz Link
anja_pl uważam, że 19.11.07, 13:14 na proponowanie przyjaźni jest za wcześnie, albo za późno... może zwykła życzliwośc na początek wystarczy Odpowiedz Link
ewa009 Re: uważam, że 19.11.07, 13:16 Tak anju-pl zgadzm sie chyba masz racje. wiec zyczliwosc jak najbardziej z mojej strony. Odpowiedz Link
luciii Ewa powinnaś takie sprawy załatwiać prywatnie 19.11.07, 13:37 sprawy proponowania exowi przyjacielstwa, to nie na forum... nie tędy droga nie da się normalnie? na priv? jesli się boich pojechać? jakoś bardziej po ludzku? telefon? mail? Odpowiedz Link
dzimi_dzimi Re: Ewa powinnaś takie sprawy załatwiać prywatnie 19.11.07, 13:40 Sa tacy co dopiero u Ewy Drzyzgi w programie, jak ona jest mediatorem umieją się dogadać. Kto wie, może próbowała jak piszesz i się nie dało? Nie wiesz tego. Ja też nie wiem. Nie zakładaj złych pobudek. Myśl o innych tak jak chciałabyś by myśleli o Tobie. Odpowiedz Link
luciii cóż, może i Drzyzga by pomogła 19.11.07, 13:51 niejednemu, ja jednak patrzę tak, jak uważam że byłoby to fair względem innych, ja bym na forum mediacji z exem nie prowadziła, bo właśnie uważam, że to nie jest prawidłowe podejście i tyle kropka chyba nie potrafię widzieć wszędzie i u każdego tego, jak się sam kreuje i co chce byśmy widzieli, ja widzę również i inne aspekty, które nie muszą, ale mogą istnieć, nieprawdaż? chyba nie pasuję na forum,, gdzie wciąga się innych w bezpośrednie relacje między partnerami, czuję, że to nie dla mnie może jestem staroświecka, ale nie lubię takich programów, jakie robi Drzyzga, raz widziałam, nigdy do tego nie wrócę, niech inni są świadkami w sprawie, nie dla mnie takie widoczki być może próbowała, ale nie omieszkała opisać nam innych spraw, a tej nie, więc wnioski same się nasuwają, być może nieprawidłowe nie musze mieć racji, ale mam prawo do swojego zdania, jak ja to czuję i widzę Odpowiedz Link
dzimi_dzimi Re: cóż, może i Drzyzga by pomogła 19.11.07, 13:53 Masz prawo do swojego zdania. Nikt Ci tego prawa nie zabiera. Tak jak mi. Ewie. I wszystkim tutaj. Odpowiedz Link
ogrodnik69 Re: Ewa powinnaś takie sprawy załatwiać prywatnie 19.11.07, 13:58 Każda forma komunikacji-kulturalna-jest do przyjecia.Pewnie że lepiej byłoby w cztery oczy ale widać ewie jest tak łatwiej.I mnie to nieprzeszkadza,ot taka droga na skróty.Zakładając ze nie ma w tym wszystkim złych inntencji.No może to u niektórych wywołać odruch wymiotny ale czasem warto oczyścić organizm) Odpowiedz Link
ogrodnik69 Re: Jak byscie się zachowali ? 19.11.07, 14:07 aron-wydaje mi sie że nikt niewie tak do końca jakby się zachował ,co myślał na Twoim miejscu w tej chwili.Może to i lepiej że duch przeszłości się ujawnił.I przecież niemusisz się odnosić do tego wszystkiego a za chwile emocje opadną i żądni sensacji przejdą nad tą sprawą jak nad wieloma innymi.pozdrawiam) Odpowiedz Link
artemisia_gentileschi Re: Jak byscie się zachowali ? 19.11.07, 17:33 Tak jak i w realu - staram sie (z roznym skutkiem spokojnie i z dystansem, a nawet wzgledna zyczliwoscia. Na moje szczescie eksio sie do kompa nie dotyka, i oby tak pozostalo. Tobie i Ewie radzilabym jednak pogadanie w realu, po co roztrzasac jakies prywatne sprawy na forum. Odpowiedz Link