Jak uwazacie czy ja zle postąpiłam??

19.11.07, 13:11
Mysle ,ze gdybym wylała swoje zale do byłego podała powody i fakty z naszego
zycia to byłoby dranstwo. Ja nie chce prowokowac ale jest mi przykro, że ja
jestem uwazana za ta zła. Czy ja naprawde postapilam zle ,ze sie ujawniłam ???
Ja myslałam ,ze to uczciwe.
    • anja_pl Re: Jak uwazacie czy ja zle postąpiłam?? 19.11.07, 13:16
      przyznanie się, że to ty - uczciwe,
      proponowanie przyjaźni juz mniej,

      poczytaj sobie starsze wątki, talże te w archiwum, jakie jest zdanie
      nt przyjaźni między byłymi małżonkami
      • ewa009 Re: Jak uwazacie czy ja zle postąpiłam?? 19.11.07, 13:19
        Dzieki na pewno przejże, poczytam i jeszcze raz dzieki.
    • dzimi_dzimi Re: Jak uwazacie czy ja zle postąpiłam?? 19.11.07, 13:21
      Ewa pisałem Ci, że nie zrobiłaś niczego złego.
      Daj spokój.
      Myslę, że brakuje Ci pewności siebie.
      Jesli znasz swoje motywy działania.
      I wiesz, że nie są złe, przestań się martwić.
      Ja swoją byłą Żonę darzę uczuciem przyjaźni.
      Odeszła ode mnie.
      Jest z kims innym.
      Ale te lata spędzone razem były naprawdę wyjątkowe.
      I czasem jak rozmawiamy to żałujemy, że odległość nie pozwala wypić
      kawy od czasu do czasu.

      Pozdrawiam
      smile
      • z_mazur Re: Jak uwazacie czy ja zle postąpiłam?? 19.11.07, 13:27
        Mam podobnie jak dzimi_dzimi.

        Pewnie jakby tu się znalazła moja żona i opowiedziałaby swoją wersję historii, to brzmiałaby ona odmiennie od mojej. Może nawet nie poznalibyśmy się od razu w tych swoich historiach.

        Myślę, że nie miałbym nic przeciwko. smile))

        W końcu to forum dla rozwodników, a oboje nimi jesteśmy. smile))
        • nangaparbat3 Re: Jak uwazacie czy ja zle postąpiłam?? 19.11.07, 16:37
          Mogę sie podpisać pod dwoma powyzszymi postami.
          Mąż mnie zostawił, jest z kims innym, przyjaźnimy sie, choc to przyjaźń dość
          zdystansowana, w kazdym razie z mojej strony, głownie ze wzgledu na Next.
    • luciii myślę, że wszelkie propozycje do exa powinnaś 19.11.07, 13:27
      kierować poza forum, bezpośrednio, a nie na oczach "gapiów"

      jestem tu od niedawna, Ciebie nie znam, Arona nie znam, nie znam
      Waszej historii, ale jesli mój by tak robił /to, co robisz Ty teraz,
      tym postem/, to jasne byłoby dla mnie, że robi to pod publiczkę
      nie oceniam Cię, to jest Wasza sprawa
      WASZA SPRAWA
      nie da się osobiście?, to jest coś takiego jak priv...

      dlatego takie sprawy roztrząsane na forach są dla mnie jak
      najbardziej nie na miejscu, nawet gdy są one z pobudek pozytywnych

      to jest wciąganie nas w Wasze sprawy
      a to nie jest dobre posunięcie, w żadnym wypadku i żadnej sytuacji

      to jest moje osobiste zdanie
      nie staję po żadnej ze stron, uważam, że to chore, bym w tym
      uczestniczyła i więcej w takich wątkach nie zamierzam się udzielać
      /niemniej czułam potrzebę wywalenia uczucia niesmaku na to, co się
      tu dzieje/
      • dzimi_dzimi Re: myślę, że wszelkie propozycje do exa powinnaś 19.11.07, 13:32
        ale każdy z nas wywala tu swoje historie.
        Wywalił Aron.
        Wywalili wszyscy.
        Czyli co?
        Dyskryminujemy małżonków pojawiających się poźniej?
        W myśl zasady - kto pierwszy ten lepszy?
        Myślę, że ładnie postąpiła.
        Przyznała się do tego kim jest.
        Nie zaatakowała.
        Jest grzeczna.
        Jest przyjazna.
        A mogłaby napisać "ty taki owaki, ale nakłamałeś, teraz to ja powiem
        prawdę".
        Zdarza się to na forach.
        Więc zamiast niesmaku może należy brać z niej przykład ?
        I dlaczego pod publiczkę ?
        Bo jest pozytywna ?
        To co?
        Ja też jestem
        tongue_out
        • luciii nie neguję wywalania swoich żali, ale poniżej 19.11.07, 13:35
          dodałam linka, zanim zobaczyłam, ze dopiusałeś posta, o co mi
          chodziło dokłądnie, o jaką treść
          • dzimi_dzimi Re: nie neguję wywalania swoich żali, ale poniżej 19.11.07, 13:36
            A ja już Ci odpisałem
            smile
        • i33 Re: myślę, że wszelkie propozycje do exa powinnaś 20.11.07, 10:53
          nic dodać nic ująć dzimi!!!
      • luciii link o tym, co przeważyło i z czego 19.11.07, 13:34

        powstała moja wypowiedź:

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24087&w=72194576&a=72214345
        • dzimi_dzimi Re: link o tym, co przeważyło i z czego 19.11.07, 13:35
          No ja tam nic złego nie widzę.
          Wręcz przeciwnie.
          Oby każda była żona i każdy były mąż miał takie stanowisko.
          Ale ja jestem dinozaurem.
          smile
      • ewa009 Re: myślę, że wszelkie propozycje do exa powinnaś 19.11.07, 13:36
        Napisałas-"to jest wciąganie nas w Wasze sprawy
        a to nie jest dobre posunięcie, w żadnym wypadku i żadnej sytuacj", uwazam ,ze
        to forum słuzy ku temu aby sie podzielic swoimi problemami i osoby wypowiadajace
        sie sa niejako wciagane w prywatne sprawy autorów postow.
        • luciii piasnie do exa na oczach innych o proponowaniu 19.11.07, 13:40
          tego czy owego, a potem pytanie nas, co my na to, to uważam że jest
          dalej posunięte, niż tylko pisanie o tym, co nas spotkało

          bo to uważam za rozgrywkę, tak, niestety, może to moje odczucia, ale
          mam do nich prawo
          jakoś, przepraszam, ale nie widzę tak jak inni, w tym pozytywu -
          jest to, na mój gust, dziwna zagrywka, nic więcej
          • marek_gazeta Re: piasnie do exa na oczach innych o proponowani 19.11.07, 13:45
            Eee tam, wy, kobiety, zawsze kombinujecie. Mnie się to też wydaje nie najwłaściwsze (lepiej na priva), ale może ma powody. Co mnie do tego. Najlepiej nie wchodzić między młot i kowadło.
            • luciii no właśnie > ten młot i to kowadło 19.11.07, 13:54
              idealne określenie na moje odczucie

              i chyba wlazłam pomiędzy tongue_out
              • dzimi_dzimi Re: no właśnie > ten młot i to kowadło 19.11.07, 13:58
                Eeee nie przesadzaj.
                Zawsze można omijać takie wątki.
                A nawet spowodować by nie były widoczne (chyba)
                smile
                • luciii tak wiem. I omijać takie będę szerokim 19.11.07, 16:05
                  łukiem, bo to są ich sprawy, nie nasze
                  możemy sobie czytać, skoro sobie życzą, ale niech nikt nie pyta, czy
                  zrobił dobrze, by potem mieć żal o to, co np ja na ten temat sądzę tongue_out
                  proste

                  forum jest do pisania i do czytania, ale również do tego, by wyrażać
                  swoje zdanie, chciała znać zdanie? chiała. więc i ja napisałam.

                  koniec w tym temacie z mojej strony
                  zaczynam omijać te wątki oraz posty im podobne i z nimi związane
                  od teraz są dla mnie niewidoczne ;P

                  smile
              • sylwiamich Re: no właśnie > ten młot i to kowadło 19.11.07, 13:59
                A co to ma za znaczenie co inni myślą?Zrobiłaś coś w zgodzie z
                własnym sumieniem i zasadami.Z poszanowaniem cudzej godności.Piszcie
                sbie na zdrowie...dla syna warto.Czasami trzeba w miejscu publicznym.
        • anja_pl ja Cie rozumiem, 19.11.07, 13:42
          czasami lepiej porozmawiać na "oczach świata" niż tylko we dwoje,
          jest łatwiej, bezpieczniej, obie strony panują nad słowami,

          dla mnie jest OK
          pisz jak chcesz i potrzebujesz,
          Aron jest normalny i myślę, że będzie odpisywał - spokojnie,

          a może kiedyś dojdziecie do tego, że forum nie będzie wam do rozmów
          potrzebne,
        • ewa009 Re: myślę, że wszelkie propozycje do exa powinnaś 19.11.07, 13:48
          Kochani mi jest tez ciezko i tak jak moj były podczytywałam wypowiedzi na owym
          forum zadałam tez swego czasu pytania na nim i nie miałam zielonego pojecia, że
          i on tu jest. Wczoraj natknełam sie na post, ktory dotyczył sytuacji naszego
          spotkania, ktore było dla mnie trudne po opisie poznałam ,ze to on i dlatego
          uczciwie przyznałam ,ze ja takze korzystam i czytam wypowiedzi uczestnikow
          forum. To nie jest pod publike bo teraz wiem ,ze nie bede opowiadac historii z
          mojego punktu widzenia bo to dopiero byłoby iskra do tzw,"prania brudów" a ja
          tego nie chce. Mysle,że my z Aronem 95 po przez nasze wspolne doswiadczenia
          mozemy komus doradzic wskazac droge lub po prostu pomóc. Pozdrawiam
          zniesmaczonych wink
    • marek_gazeta Nie. 19.11.07, 13:43
      Przecież to publiczne forum. Dopóki trzymasz się netykiety i zasad sformułowanych przez admina, jesteś OK.
    • salsa13 Re: Jak uwazacie czy ja zle postąpiłam?? 19.11.07, 13:59
      w zasadzie już są na ten temat trzy wątki
      trochę za duzo ich jak na mój gust
      a my je tylko podkręcamy
      to bezsensownesad(
      • akacjax przełom na forum 19.11.07, 14:16
        Często wsłuchiwaliśmy się w historie ludzi tu piszących dodając-no tak, ale to obraz jednej strony. Ciekawe, co powiedziałby(aby) ex(exia).
        A tu trafia się taka sytuacja, że można to usłyszeć.
        Nizbyt dokładnie znam historię Arona, nie wiem zbytnio gdzie tkwią jego obecne dylematy. Może faktycznie niedomówienia wywoływały w nim emocje, które odbieraliśmy tak, a nie inaczej.
        Teraz ma okazję do wyjaśnień. Może niektórzy z nas zweryfikuja swoje zdanie na temat Arona, i jego exi(Ewo wybacz-na razie jakoś Twoja historia tu nie zaistniała).
        A może trudno im gadać "na żywo" łatwiej pisać i do tego na oczach tylku znawców tematusmile
        O ile im to cokolwiek pomoże-dlaczego nie próbować?

        A co do przyjaźnienia się z exem-gdybym z moim mogła się przyjaźnić do dziś bylibyśmy razem-oj, powtarzam się-chyba taką powinnam mieć sygnaturkę.
      • ewa009 Re: Jak uwazacie czy ja zle postąpiłam?? 19.11.07, 14:24
        Nie myslałam ,ze tyle wzbudzi to moje przyznanie sie ,ze ja tu na forum tez
        jestem. Troszke załuje, mysle ,ze zostawmy to juz ja z mojej strony moge tylko
        unikac formułowania wypowiedzi pod postami Arona i mysle ,ze on takze nie bedzie
        tego robił no i koniec. Cala reszta tzn, tych naszych spraw, ktore sa trudne
        zostana omawiane tylko w naszym tzn moim i Arona gronie w realu. Wybaczcie za
        zamieszanie.
        • marek_gazeta PS 19.11.07, 14:29
          Tak sobie właśnie pomyślałem - przyznanie się, że się jest kimś, kim się jest, nie może być nie-okej. Bez jaj smile
          • dzimi_dzimi Re: PS 19.11.07, 14:31
            Też myślę, że mogła się nie przyznać i pod każdym postem Arona
            jatrzyć.
            Moim zdaniem jesteś ok
            smile
    • aron95 Tak postąpiłaś źle 19.11.07, 19:25
      Powinnaś mnie powiedzieć nawet przez GG, a nie robic tu szopki
      Od dawna wiedziałem że czytasz . A wątki - Mojej EX odbiło
      były pod Ciebie, abyś częściej się z synem kontaktowała
      a - Znikająca droga - abyś pewna była że ja to ja .
      Dlaczego tak ? Nie będę tłumaczył

      Są osoby na forum które o tym wiedzą że tak zrobiłem
      • dzimi_dzimi Re: Tak postąpiłaś źle 19.11.07, 19:38
        Jak widać komunikowanie się poprzez forum to u Was rodzinne.
        Nie ma co wyrzucać tego eks Żonie, jak sam przesyłasz jej komunikaty
        przez forum.
        Z poniższym twierdzeniem Tricolour chyba się zgadzam.
        smile
      • anja_pl Aronie, a ty? 19.11.07, 19:43

    • tricolour Nie postąpiłaś źle... 19.11.07, 19:34
      ... bo obrona swoich racji nie jest zła.

      Za złe będzie miał Twój ex, bo obawia się Twojej wersji tej samej historii,
      szczególnie wtedy, gdy runie netowy wizerunek...
      • aron95 Re: Nie postąpiłaś źle... 19.11.07, 19:59
        Nigdy nie opisywałem żadnej historii .
        Ot zwykła zdrada i wielka miłość .

        dzimi - są ludzie którym wprost nie idzie nic powiedzieć
        • dzimi_dzimi Re: Nie postąpiłaś źle... 19.11.07, 20:03
          Są.
          Spotykam takich.
          Tu też
          tongue_out
          Ale Twoja była Żona może uważa iż ze względu na szacunek powinieneś
          wiedzieć, że ona tu jest.
          W moim subiektywnym odczuciu zachowała się ładnie.
          Jej postępowania, życia, Waszego związku nie oceniam.
          Nie znam szczegółów.
          Ale myślę jak większość.
          Dla syna warto zachować dobre stosunki.
          W końcu i Tobie na tym zależy (chyba?)
          smile
      • ewa009 Re: Nie postąpiłaś źle... 19.11.07, 21:15
        I w tym jest cały sens, jestes inteligentna osoba. W sadzie nie było wyciagania
        brudów tym bardziej nie powinno byc na forum. Od tej pory zostaje tylko biernym
        uczestnikiem forumsmile) Pozdrawiam wszystkich Ewa a szczegolnie tych zle mi
        zyczacych smile
        • i33 Re: Nie postąpiłaś źle... 20.11.07, 10:45
          też myśle że nic niewłaściwego z twojej strony nie
          nastąpiło,uczciwie i z taktem...
          pozdrawiam
          • i33 Re: Nie postąpiłaś źle... 20.11.07, 10:58
            ludzie miewają takie stadne zachowania w grupie-
            moje stado---i wara obcym! niech tylko podejdzie ktoś inaczej
            zachowujący sie z odmiennym pogladem, wywoła bulwersacje choćby
            kulturalnie to już do stada nie może być przyjęty...----ech
            nieładnie!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja