powtórny ożenek?

19.11.07, 13:29
...wyjdziecie jeszcze za mąż? Panowie, ożenicie sie jeszcze?
Jest w Was wiara jeszcze w tę instytucję?
Ja nie jestem jeszcze do końca rozwiedziona wink) ale mam taki
zamiar. Miłość sie skończyła( czy była, teraz już nie wiem, nie
chcę zmyślać. Ale czy jest w Was jeszcze chęć myślenia o ponownym
ślubie? Białych sukniach itp. bajerach?
    • dzimi_dzimi Re: powtórny ożenek? 19.11.07, 13:38
      Nawet jeśli pomyślę, to w białej sukni i w welonie mi nie do twarzy.
      tongue_out
      • may2004 Re: powtórny ożenek? 19.11.07, 13:50
        hej, welon, to tylko daleko posunięta przenośniawink
        • sylwiamich Re: powtórny ożenek? 19.11.07, 13:53
          Hm...nie.Już igdy...no chyba że się zakocham i będę chciała mieć
          dziecięsmile)
          • ewa009 Re: powtórny ożenek? 19.11.07, 13:58
            Ja juz prawie rok po rozwodzie i powiem Ci jedno BOJE sie, jestem w zwiazku w
            ktorym moj partner mnie szanuje i jest wrazliwy na moje nastroje na moje smutki
            i radosci daje mi i stara sie dawac poczucie bezpieczenstwa ale ja sie BOJE a
            jak znowu okaze sie ,ze nasze drogi zaczna sie rozchodzic.
            • dzimi_dzimi Re: powtórny ożenek? 19.11.07, 14:01
              Nikt w życiu nie da Ci gwarancji.
              Tylko od Ciebie zależy co zrobisz z tym strachem
              smile
    • may2004 Re: powtórny ożenek? 19.11.07, 14:07
      a wg mnie małżeństwo zabija wolna wolę...powoduje,ze ludzie sie nie
      starają...odpuszczają sobie i partnerowi.
      • sylwiamich Re: powtórny ożenek? 19.11.07, 14:11
        E tammm...tylko pierwszewink))
        • may2004 Re: powtórny ożenek? 19.11.07, 14:36
          sylwia, cudnie mi odpisałaś!
          na taką odpowiedź właśnie liczyłam! wink

          ale tak serio...znacie jakieś dobre małżeństwo? ja nie! a związków
          nieformalnych, które żyją ze sobą już długie lata, takich dobrych,
          znam kilka.

          I kiedy próbowałam zrozumieć jakieś tego powody, to dostrzegłam, że
          w takich związkach więcej jest wolności, mniej wzajemnych pretensji
          i bylejakości.
          • salsa13 Re: powtórny ożenek? 19.11.07, 14:39
            may 2004

            dokładnie do tego samego wniosku doszłamsmile
            • sylwiamich Re: powtórny ożenek? 19.11.07, 14:52
              Wiesz...wydaje mi się ze po rozwodzie stwierdza się, że bycie ze
              sobą to nie papier, że papier to nie pieczątka własności.No i
              większość bardziej dba o związek, mniej o formalnoścismile)
    • plujeczka Re: powtórny ożenek? 19.11.07, 14:34
      " powtórny ożenek" brzmi dziwnie szczególnie w sytuacji kiedy ten
      pierwszy " nie wypalił"-osobiscie nie wyobrazam sobie ponownie
      takiej sytuacji ale trzymam kciuki za tych , którzy chca spróbować -
      to tylko życie a ono nie znosi próżni.
      • may2004 Re: powtórny ożenek? 19.11.07, 14:56
        wg mnie podstawową zaletą bycia po rozwodzie, jest to,ze ma sie ex-
        męża. winkJeśli ktoś potrzebuje ostatecznego potwierdzenia uczuć w
        postaci małżeństwa to znaczy,ze nie jest ich do końca pewien. i nie
        ma to znaczenia, czy swoich uczuć nie jest sie pewnym, czy
        partnera.
        • milena78 Re: powtórny ożenek? 19.11.07, 18:48
          a wiesz co lepsze? eksmąż powtórnie ożenionysmile mój od tygodnia właśnie jest w
          tym cudnym stanie po raz drugi. Ja nie chcę. Nie będę się zarzekać, ale własnie
          u mnie zaczęło się psuć po ślubie. Bede chciala mieć dziecko, na pewno, i wiem,
          że nie będzie mi do tego ślub potrzebnysmile
          • sylwiamich Re: powtórny ożenek? 19.11.07, 20:06
            milena78 napisała:

            > a wiesz co lepsze? eksmąż powtórnie ożenionysmile mój od tygodnia
            właśnie jest w
            > tym cudnym stanie po raz drugi.

            Jesoooo...jak ja Ci zazdroszczę.Jestem lata po rozwodzie, a nadal
            mąż z tym się pogodzić nie może.Ciągle pisze o moim powrocie....Może
            któraś pani by go przygarnęła...plissssmile))
            • milena78 Re: powtórny ożenek? 20.11.07, 18:52
              nie trać nadzieismile bałam się o ten swój mały "balaścik", ale znalazła się taka
              co przygarnęła i od razu obdarzyła potomstwem. wyjścia nie było - najpierw
              chrzciny potem ślub, czyli zgodnie z tradycją. teraz duuużo łatwiej się żyje,
              mnie bynajmniej.
    • crazyrabbit Re: powtórny ożenek? 19.11.07, 14:53
      Nie przewiduję takiej ewentualności.
      Nie potrzebuję już więcej żadnego "papiera" , wolę znaleźć kogoś ,
      kto udowodni mi swoje uczucie będąc ze mną na dobre i na złe , a nie
      podpisując cyrograf.

      Znam kilka związków , które zaczęły się puuć dopiero po
      sformalizowaniu.
      • crazyrabbit Re: powtórny ożenek? 19.11.07, 14:53
        "psuć" miało być smile
    • a.b1 Re: powtórny ożenek? 19.11.07, 15:24
      na 88% nie
      pomimo, ze jestem teraz z kimś na kim mi bardzo zalezy, wiem, ze
      moge z nim planować przyszłość, ale ... nie ślub...do urzędu,
      kościoła juz nikt więcej mnie nie zaciągnie...mam alergie...ponoć
      alergie są uleczalne, ale ja narazie nie mam ochoty mojej alergii
      leczyć wink
    • marek_gazeta Jeśli z Evą Green, to jestem gotowy 19.11.07, 16:00
      Pozostałe kandydatki (ewentualne) będą musiały uzbroić się w cierpliwość.
      • may2004 Re: Jeśli z Evą Green, to jestem gotowy 19.11.07, 17:40
        hehe, ambitny człowiek!
        • sylwiamich Re: Jeśli z Evą Green, to jestem gotowy 19.11.07, 17:42
          Zdecydowanie należę do tych pozostałych kandydatek....jestem
          zaprzeczeniem tej pięknej kobietysmile))
      • may2004 Re: Jeśli z Evą Green, to jestem gotowy 19.11.07, 19:29
        aha, to świetnie sie składa, bo wyglądam jak jej siostra
        bliźniaczka - Joy wink
        • marek_gazeta Re: Jeśli z Evą Green, to jestem gotowy 19.11.07, 20:13
          Zdjęcie niebrzydkie i ładne dziecko. Mnie w sumie Twój wiek pasuje, tylko nie wiem, czy mój Ci będzie pasował smile No i ciut za daleko mieszkasz.

          Ale z tą Joy to chyba jakaś ściema - treser/treserka dzikich zwierząt.
    • z_mazur Re: powtórny ożenek? 19.11.07, 17:44
      Ślub? Dlaczego nie?
      Biała suknia, wesele? To już zależy. smile
      • dzimi_dzimi Re: powtórny ożenek? 19.11.07, 19:40
        Mazur to niechęć do atmosfery weselnej po ostatnim weekendzie?
        Czy oszczędność?
        Jak to pierwsze, to za dwa dni Ci przejdzie.
        smile
        • z_mazur Re: powtórny ożenek? 20.11.07, 09:03
          > Mazur to niechęć do atmosfery weselnej po ostatnim weekendzie?
          > Czy oszczędność?
          > Jak to pierwsze, to za dwa dni Ci przejdzie.
          > smile


          Mówisz???

          Uff, no to jest dla mnie nadzieja. smile))
    • artemisia_gentileschi Re: powtórny ożenek? 19.11.07, 17:52
      Nie, nie i jeszcze raz nie. Za cholere nie wpakuje sie znowu w cos
      takiegosmile
      • dzimi_dzimi Re: powtórny ożenek? 19.11.07, 19:41
        I znajdź tu mężczyzno kobietę którą można uprowadzić do ołtarza.
        Tylko nie, nie i nie.
        Zgroza
        smile
        • artemisia_gentileschi Re: powtórny ożenek? 19.11.07, 19:44
          Chciales mnie doprowadzic do oltarza?;P
          • dzimi_dzimi Re: powtórny ożenek? 19.11.07, 19:46
            Tego jeszcze nie wiem.
            Ale wypowiadam się na temat ogólnej niechęci Pań do zalegalizowanych
            związków.
            No bo jakbym nagle zechciał to nie ma szans na powtórny ożenek.
            smile
            • artemisia_gentileschi Re: powtórny ożenek? 19.11.07, 19:53
              Tak serio, to jak sie czlowiek raz sparzy, to pozniej dosyc
              sceptycznie podchodzi do pakowania sie od razu w malzenstwo.
              Niepoprawni optymisci sie zdarzaja, na przyklad moj eks, ktory
              szybko po rozwodzie chce sie znow chajtnac, ale ja sobie raczej
              darujesmile
              • dzimi_dzimi Re: powtórny ożenek? 19.11.07, 20:00
                Nie próbujesz mnie chyba przekonać, że powinienem w razie czego
                szukać wśród mężczyzn?
                smile
                • artemisia_gentileschi Re: powtórny ożenek? 19.11.07, 20:05
                  Lomatko, do glowy mi nie przyszla taka interpretacjasmile)) Moj eks juz
                  zajety jakby co. Gdzies czytalam ze faceci po rozwodzie chetniej sie
                  angazuja w zwiazki, a kobitki ciesza sie wolnosciasmile
                  • dzimi_dzimi Re: powtórny ożenek? 19.11.07, 20:09
                    A z kim Ci mężczyźni się wiążą jak Wy kobiety tak cieszycie się tą
                    wolnością ?
                    smile
                    • artemisia_gentileschi Re: powtórny ożenek? 19.11.07, 20:11
                      Z naiwnymi panienkami, rozwodki juz nie sa takie durnesmile))
                      • dzimi_dzimi Re: powtórny ożenek? 19.11.07, 20:23
                        To i tak mam problem.
                        Ja lubie kulturalne, ale z własnym zdaniem.
                        "Wyszczekane" ale pełne uroku.
                        I napewno nie naiwne Kobiety.
                        smile
                        • aron95 Nie -u kobiety oznacza -tak, tak 20.11.07, 10:17
                          Nie wiedziałeś o tym dzimi
                          • panda_zielona Re: Nie -u kobiety oznacza -tak, tak 20.11.07, 20:07
                            N-i-e-p-r-w-d-a
                            • aron95 Re: Nie -u kobiety oznacza -tak, tak 20.11.07, 20:46
                              P-R-A-W-D-A

                              Nawet Ci się słowo nie chciało napisać, zgubiłaś "a"
                              • sylwiamich Re: Nie -u kobiety oznacza -tak, tak 20.11.07, 23:09
                                Freudyzujesz Aroniesmile)
    • marek_gazeta Re: powtórny ożenek? 19.11.07, 20:20
      Nie wiem, jak to będzie wyglądało. Być może z wiekiem oczekiwania co do związku zaczną się zmniejszać, urealniać i po prostu znajdziemy sobie kogoś na resztę życia, kto będzie generalnie ok, choć prawdziwe, gorące uczucie już nie zapłonie.

      Jeżeli jednak znajdziecie swoją wymarzoną połówkę i znów poczujecie "motyle w brzuchu", a facet będzie męski i z temperamentem, ale nie dziwkarz, ustawiony, ale bez kompleksów, zwariowany w sprawach wymagających wariactwa i odpowiedzialny w sprawach poważnych, to pójdziecie z nim do ołtarza (mały, drewniany kościółek na środku pustyni Nevada) chętnie, że hej.
      • may2004 Re: powtórny ożenek? 20.11.07, 14:31
        "Jeżeli jednak znajdziecie swoją wymarzoną połówkę i znów
        poczujecie "motyle w brzuchu", a facet będzie męski i z
        temperamentem, ale nie dziwkarz, ustawiony, ale bez kompleksów,
        zwariowany w sprawach wymagających wariactwa i odpowiedzialny w
        sprawach poważnych, to pójdziecie z nim do ołtarza (mały, drewniany
        kościółek na środku pustyni Nevada) chętnie, że hej"

        Jest taki ktoś, kto od zawsze był moim połówkiem, ale drogi nasze
        sie rozeszły, teraz znów jesteśmy razem, cudnie jest, wylęgarnia
        motyli w brzuchu, chłopak z temperamentem a jakże!, wariat ale
        jakże obowiązkowy...i nie ma szans na to,zębym sie zgodziła na
        ślub. Never i nawet w Newadzie wink
    • mindsailor Re: powtórny ożenek? 20.11.07, 09:56
      o białej sukni i innych slubnych gadżetach nie marzę. o slubie w
      sumie tez nie. ale chciałabym uporządkowac sobie zycie i miec mężasmile
    • blizej-nieba Re: powtórny ożenek? 20.11.07, 10:13
      Z przyjemnością wyszłabym jeszcze raz za mąż smile Nawet odpowiedni
      kandydat jest. Tylko system podatkowy mi nie sprzyja :p
    • akacjax Re: powtórny ożenek? 20.11.07, 10:33
      Właśnie i dlatego, że nie planuję powtórnego zamążpójścia wystarcza mi separacja. To chyba dość mocny argument.
      Gdy się przyglądam osobom powtórnie wstępującym czasem myślę, że regulują kwestie majątkowe bardziej..a może są mądrzejsi i wiedzą, że trudniej rozpadają się (wg oceny psychologów) związki sformalizowane.

      A może to jest tak-że jak ma być dobrze-ludzie dobrze się dobrali-to nie ważne czy ze ślubem, czy bez...będzie dobrze.
    • z.odzysku Chajtania odmawiam... ;) 20.11.07, 10:49
      ... póki co. wink)
      Za świeżo po rozwodzie jestem. Jeszcze nie wszystko zostawiłem za
      sobą, jeszcze nie ze wszystkim co we mnie zostało się pożegnałem.
      Ale kto wie, co przyszłość przyniesie? smile Dlatego zarzekać się nie
      będę. smile
      A jak się trafi kandydatka co mnie polubi i na widok z krzykiem nie
      ucieknie, będzie miała charakter, który mi przypasujeo oraz wiano i
      wianek ;PP, to kto wie, kto wie? smile)
      • nangaparbat3 Re: Chajtania odmawiam... ;) 20.11.07, 18:54
        Zwłaszcza wianek, wianek nade wszystko... wink
        • panda_zielona Re: Chajtania odmawiam... ;) 20.11.07, 20:04
          Wianek? oj długo bedzie szukać.A może bardziej o wiano chodzi?smile
          • z.odzysku Re: Chajtania odmawiam... ;) 21.11.07, 12:03
            panda_zielona napisała:
            > Wianek? oj długo bedzie szukać.

            mimo wszystko się nie zniechęcam. wink)
            Wszak anomalie wciąż w naturze występują. wink


            > A może bardziej o wiano chodzi?smile

            No jasne!! Bez kompletu garów i pierzyny kandydatka nawet niech nie
            zaczyna rozmowy. ;PP
            • cathy_bum Re: Chajtania odmawiam... ;) 21.11.07, 22:17
              z.odzysku napisał:

              > panda_zielona napisała:
              > > Wianek? oj długo bedzie szukać.
              >
              > mimo wszystko się nie zniechęcam. wink)
              > Wszak anomalie wciąż w naturze występują. wink

              Zacznij się rozglądać po forach dla nastolatek, zamiast bawić
              skrzywione 30 po rozwodziewink Wszak rozwódki z definicji zwykle już
              bez wianka. Chyba, że latem ze stokrotek sobie uplotą;-P

              > No jasne!! Bez kompletu garów i pierzyny kandydatka nawet niech
              nie
              > zaczyna rozmowy. ;PP
              Pierzyny mało higieniczne.smile)
              • sylwiamich Re: Chajtania odmawiam... ;) 21.11.07, 22:34
                Wszak rozwódki z definicji zwykle już
                > bez wianka.

                E tam bez wianka...nie takie rzeczy to forum widziałosmile
    • panda_zielona Re: powtórny ożenek? 20.11.07, 23:09
      Jedno małżeństwo i dwa poważne związki nieformalne skutecznie mnie
      zniechęciły do instytucji małżeństwa.Chociaż nawet ślub kościelny
      mogłabym (ale nie chcę) wziąć,a wiec biała suknia i te wszystkie
      bajery.
    • yoginka_pl Re: powtórny ożenek? 21.11.07, 12:24
      Przyrzekłam sobie, ze nigdy wiecej nie sformalizyuję żadnego swojego
      związku. I nie dlatego, zebym uwazała ze szczęsliwiej będzie bez
      papiera. Nie chcę bo to zawracanie głowy. Załatwianie latanie po co
      mi to. Wolę poprzytulać się w tym czasie, poczytać, pospacerować,
      pojezdzic rowerkiem...

      Nie wierzę już w do końca zycia... później znowu zawracanie głowy z
      rozwodem, sądy, papiery, zawracanie głowy. Wolę poczytać,
      pospacerować, pojezdzic rowerkiem...
    • der1974 Re: powtórny ożenek? 22.11.07, 01:29
      Pożyjemy zobaczymy. Kiedy ja się tak zarzekałem wiele miesięcy temu,
      Tri napisał co dobrze zapamiętałem: zobaczymy co za rok powiesz
      kiedy poczujesz, że się potencjał marnuje. Jakoś tak to było Tri,
      nieprawdaż?

      Nie czuję się zrażony do małżeństwa jako do instytucji.
      Sformalizowanie związku powinno stanowić ugruntowanie decyzji o
      byciu razem. I właśnie dlatego, że to nie dokumenty decydują o tym,
      czy wspólne życie się układa, czy nie, pozostaję zwolennikiem
      małżeństwa, jako związku, który w największy sposób łączy ludzi. Bo
      nie tylko emocjonalnie i fizycznie, ale też majątkowo i na codzień.
      I z założenia na zawsze.

      Ten opór to moim zdaniem wynika z obaw, które są powodowane
      nieudanymi wcześniejszymi związkami. Jest powodowany projekcją
      swoich lęków. Czyli nie dla małżeństwa, bo nie dorosłem do poważnego
      związku i do ograniczeń, jakie w naturalny sposób niesie bycie z
      drugą osobą.

      Uczciwiej jest więc powiedzieć, nie chcę małżeństwa, bo chcę się
      nacieszyć swoją wolnością. Ja w swoim małżeństwie byłem wolnym
      człowiekiem i cokolwiek nie powiedzieć, była żona nigdy mi nie
      zabraniała niczego, więc nie mam takich obaw, że zostanę
      zniewolony.

    • czamon Re: powtórny ożenek? 22.11.07, 16:31
      nie planuje drugiego ślubu, białej sukni itd...
      ale zycie jest nieprzewidywalne wiec kto wie smile
Pełna wersja