Spóźnione żale Ewy

19.11.07, 15:22
która doprowadziła do rozpadu rodziny i sama nic nie zyskała, a
wręcz przeciwnie skopała sobie życie na własne zyczenie.
Czy czujesz satysfakcję Aron ?
Jak w twoich uszach brzmią te deklaracje przyjaźni?
Czy tego typu osobie mozna drugi raz zaufać?
Czy taka osoba uczy się na własnych błędach?
    • z_mazur Re: Spóźnione żale Ewy 19.11.07, 15:31
      > która doprowadziła do rozpadu rodziny i sama nic nie zyskała, a
      > wręcz przeciwnie skopała sobie życie na własne zyczenie.

      Ciekawe skąd te wnioski?????
      Ja z postów Ewy wyczytałem coś zupełnie innego.
      Nie ma tam ani słowa o poczuciu skopania sobie życia, ani o braku zysków z tej sytuacji, wręcz przeciwnie. Można dostrzec zadowolenie, mimo trudnej sytuacji finansowej w jakiej po rozstaniu się znalazła.

      Jak widać każdy w tych historiach widzi to co chce wiedzieć.
      • bet66 Re: Spóźnione żale Ewy 19.11.07, 15:42
        z_mazur, kobiety potrafią czytać między wierszami, w przeciwieństwie
        do mężczyzn, którym trzeba wyłożyć kawę na ławę.
        • dzimi_dzimi Re: Spóźnione żale Ewy 19.11.07, 15:43
          Mam wrażenie, że po tak podanej kawie dostałbym niestrawności.
          • bet66 Re: Spóźnione żale Ewy 19.11.07, 15:50
            dzimi_dzimi napisał:

            > Mam wrażenie, że po tak podanej kawie dostałbym niestrawności.

            to ty jesteś z_mazur ?????
            • dzimi_dzimi Re: Spóźnione żale Ewy 19.11.07, 15:51
              A Ty jesteś były mąż Ewy?
              • bet66 Re: Spóźnione żale Ewy 19.11.07, 15:59
                dzimi_dzimi napisał:

                > A Ty jesteś były mąż Ewy?

                A ty jesteś?
                Co tak za mną łazisz, na co liczysz???
                • dzimi_dzimi Re: Spóźnione żale Ewy 19.11.07, 16:00
                  Łażę za Tobą?
                  Proszę nie pochlebiaj sobie.
                  A jeśli stawiasz zarzut, podaj dowód.
                  Inaczej to gołosłowne oskarżenie.
    • ewa009 Re: Spóźnione żale Ewy 19.11.07, 15:32
      Hej ,hej bet66 a kto dał Ci prawo mnie osadzac i dlaczego uwazasz ,ze znasz
      nasza historie?? Kobieto nie prowokuj mnie abym prała tu brudy zapodaj konkrety
      a ja je odepre bo nasz rozwod był orzeczony na pierwszej sprawie BEZ ORZEKANIA O
      WINIE.
      A co do mojego zycia to wypowiadasz sie na temat czegos czego nie znasz bo nie
      wspomniałam na zadnym poscie na temat mojej sytuacji-dziwna osoba z Ciebie.
      • bet66 Re: Spóźnione żale Ewy 19.11.07, 15:40
        to, ze rozwód na pierwszej rozprawie był orzeczony bez winy,
        świadczy tylko o tym, ze zdradzony małżonek chciał sie jak
        najszybciej i kulturalnie rozstać.

        Dziwnym posługujesz się językiem, czy to wpływ baru?
        • dzimi_dzimi Re: Spóźnione żale Ewy 19.11.07, 15:42
          bet66 napisała:

          > Dziwnym posługujesz się językiem, czy to wpływ baru?
          To nie jest grzeczna uwaga.
          I pokazuje, że nie masz zamiaru rozmawiać o problemie.
          Chcesz jej dołożyć.
          Tylko za co Ty?
          • bet66 Re: Spóźnione żale Ewy 19.11.07, 15:46
            jezeli chodzi o " bar", to ewa sama go przywołała w swoich postach,
            bo przeciez nie ukrywa, ze pracuje w barze...smile)))))
            • dzimi_dzimi Re: Spóźnione żale Ewy 19.11.07, 15:48
              Żadna praca nie hańbi.
              I z niczyjej pracy nie należy się wyśmiewać.
              Uczyli mnie tego już w szkole podstawowej.
              Może powinnaś sobie przypomnieć te nauki.
              • bet66 Re: Spóźnione żale Ewy 19.11.07, 15:52

                praca w barze mlecznym zapewne nie hańbi...hahaha
                • dzimi_dzimi Re: Spóźnione żale Ewy 19.11.07, 15:53
                  Czy ktoś Ci mówił, że jesteś żenująca?
            • a.b1 Re: Spóźnione żale Ewy 19.11.07, 16:09
              bet66 napisała:

              > jezeli chodzi o " bar", to ewa sama go przywołała w swoich
              postach,
              > bo przeciez nie ukrywa, ze pracuje w barze...smile)))))
              A co jes złego w pracy w barze????
              wiesz co, sory ale przegiełaś!!!!
              sama mam 2 prace właśnie w barze, na codzień mam biurową, bar jest
              dodatkową, pracuje legalnie, więc do cięzkiej cholery wytłumacz mi
              co złego jest w mojej 2 pracy!!
              Pewnie Ty poszłabyś po zasiłek do mopsu, zamiast zniżyć się do pracy
              w barze!!!
              Nie wiedziałąm, że można być takim hipokrytą, czytałam Twoje posty i
              wydawało mi się że masz jakis poziom...niestety pomyliłam się
              • bet66 a.b1 19.11.07, 16:19
                ja tez się pomyliłam, bo sądziłam ,ze są tu ludzie, którzy potrafią
                czytac prosty tekst ze zrozumieniem, ale chyba to jednak wpływ baru,
                który obniza poziom.
                P.S.
                Guzik mnie obchodzi, gdzie pracujesz i zachowaj te informacje dla
                siebie.
                • a.b1 Re: a.b1 19.11.07, 16:22
                  ostatnie zdanie jakie mam dla ciebie
                  też mnie guzik obchodzisz i od dziś mam w nosie to co piszesz
    • dzimi_dzimi Re: Spóźnione żale Ewy 19.11.07, 15:34
      Nie wiem czy taka osoba uczy się na własnych błędach?
      Nie wiem czy popełniła bład?
      Jaki bład?
      Czy to bład był powodem rozpadu rodziny?
      Czy coś było powodem popełnienia tego błedu?
      Podobno ludzie się zmieniają i są osoby które wierzą w Twoją zmianę
      Bet.
      Jeśli Ty możesz się zmienić jestem pewien, że inne osoby również.
      Czy nalezy dać im szansę?
      Czy Aron powinien czuć satysfakcję ?
      Z jakiego powodu ?
      Nie pielęgnuję żalu do mojej byłej Żony.
      Nie czułbym satysfakcji gdyby jej się nie układało.
      Chyba dojrzałem do myślenia, że czyjaś krzywda nie jest moją wygraną.
      Nawet jeśli ta osoba mnie skrzywdziła.
      Tak żyje się lepiej.
      W każdym bądź razie mi.
      • ewa009 Re: Spóźnione żale Ewy 19.11.07, 15:48
        Nie mam zamiaru z Tobą Bet66 poruszac tematow mojego rozstania z byłym. Poczytaj
        prosze co wczesniej w postach pisałam ja do nikogo nie zywie zalu i nie
        zamierzam tu tego robic. Ja dokonałam wyboru jestem w zwiazku w ktorym mam
        ciepło i oparcie i nie uwazam abym sobie skopała zycie i nie rozumiem dlaczego
        oceniasz cos czego nie znasz. Powinas poznac dwie strony medalu aby ferowac
        takie sady, badz obiektywna. A co do baru smile to praca jak kazda inna ja sie
        ciesze ,ze mam prace i szanuje ja sobie dlaczego mnie potepiasz jesli mnie nie
        znasz???
        • dzimi_dzimi Re: Spóźnione żale Ewy 19.11.07, 15:51
          Moja Żona mnie zostawiła.
          Poznała kogoś i odeszła.
          Ale jakby przy mnie ktoś jej ubliżał pewnie dostałby ode mnie baty.
          Bo to moja sprawa.
          I mojej byłej Żony.
          Jeśli ktoś ma prawo ją osądzać i czuć złość czy żal to tylko ja.
          Czy Ty bet jesteś rozwódką?
          • bet66 Re: Spóźnione żale Ewy 19.11.07, 16:50
            dzimi_dzimi napisał:

            > Moja Żona mnie zostawiła.
            > Poznała kogoś i odeszła.


            zapewne dobrze zrobiła , jest teraz szczęsliwa i nie musi pisać na
            forum po przejściach.
        • bet66 Re: Spóźnione żale Ewy 19.11.07, 15:58
          cos mi sie Ewo wydaje, ze jesteś fantastką i ta historyjka o twoim
          cudownym zyciu ma niewiele wspólnego z prawda.
          Z twoich wczesniejszych postów jawi się inny obraz ewy, ewy, która
          uświadomiła sobie swoje błedy i zobaczyła ,ze jej ex potrafi bez
          niej zyc i układać sobie nowe zycie.
          • bet66 Re: Spóźnione żale Ewy 19.11.07, 16:03
            P.S.
            Ewo , twoje pojawienie sie na forum nie jest przecież takie
            bezinteresowne ?
            Nikt nie uwierzy , ze pojawiłaś się tu tak sobie.
            Wyraźnie widać , ze Gabi cię uwiera.
            • crazyrabbit Re: Spóźnione żale Ewy 19.11.07, 16:07
              bet66 napisała:

              > P.S.
              > Ewo , twoje pojawienie sie na forum nie jest przecież takie
              > bezinteresowne ?
              > Nikt nie uwierzy , ze pojawiłaś się tu tak sobie.
              > Wyraźnie widać , ze Gabi cię uwiera.

              Ha ha ha ... większość z nas , będących po rozwodzie uwiera w jakimś
              stopniu wiadomość , że ex się z kimś spotyka smile
              To bardzo ludzkie , chociaż irracjonalne.
              • ewa009 Re: Spóźnione żale Ewy 19.11.07, 16:17
                Dla wiadomosci Bet66 JESTEM ZE WSPANIAŁYM FACETEM z facetem ,ktory mnie szanuje
                a tego nie miałam, nie uwiera mnie to ,ze moj byly uklada sobie zycie, cieszy
                mnie to bo bedzie spokojniejszy i ma kogos kto go kocha nie uwazam mojego ex za
                zlego człowieka i niech mu bedzie jak najlepiej przez cale nasze malzenstwo nie
                bylismy o siebie zazdrosni wiec dlaczego teraz bym miała byc nie rozumiem moze
                Ty Bet66 wiesz wiecej o mnie niz ja sama o sobie. Ja nie pojawilam sie nagle jak
                wczesniej wspomnialam bylam tu wczesniej a około 1/2 roku temu zadawalam jakies
                pytanie. Nie wiem kim jestes i co Cie w zyciu spotkało pewnie masz duzy zal do
                tych ,ktorzy odchodza i spotykaja kogos innego i jeszce do tego im sie udaje.
                Bet66 uspokój sie dla Ciebie tez przyjda lepsze chwile.Pozdrawiam cieplutko
              • ewa009 Re: Spóźnione żale Ewy 19.11.07, 16:19
                Ps. forum jest dla ludzi po rozwodzie i nie istotne czy powiedzieli dosc czy
                zostali zostawieni. A jezeli mnie cos boli to tylko sprawa z moim synem ale tu
                tego nie bede rozwijac bo to juz Bet66 moja i Arona sprawa.
                • bet66 Re: Spóźnione żale Ewy 19.11.07, 16:27
                  ewa009 napisała:

                  > Ps. forum jest dla ludzi po rozwodzie i nie istotne czy
                  powiedzieli dosc czy
                  > zostali zostawieni. A jezeli mnie cos boli to tylko sprawa z moim
                  synem ale tu
                  > tego nie bede rozwijac bo to juz Bet66 moja i Arona sprawa.



                  Co ty powiesz , to twoja i arona sprawa?
                  A kto publicznie ją zaczął roztrząsać, przeciez zrobiłaś to ty.
                  To otwarte forum i watkiem "DO ARONA95" sama zaczęłas dyskusje.
                  • hayet1 Re: Spóźnione żale Ewy 19.11.07, 22:05

                    >
                    > Co ty powiesz , to twoja i arona sprawa?
                    > A kto publicznie ją zaczął roztrząsać, przeciez zrobiłaś to ty.
                    > To otwarte forum i watkiem "DO ARONA95" sama zaczęłas dyskusje.
                    Ha ha ha Bet66 jak sama widzisz watek mial tytul do Arona95....nie do
                    ciebie...ani do kogo innego
    • crazyrabbit Re: Spóźnione żale Ewy 19.11.07, 16:04
      bet66 napisała:

      > która doprowadziła do rozpadu rodziny i sama nic nie zyskała, a
      > wręcz przeciwnie skopała sobie życie na własne zyczenie.

      Czytam miedzy wierszami (jako kobieta) ale nie znalazłam nic , co
      mogłoby sugerować , że Ewa skopała sobie życie i tego żałuje.

      > Czy czujesz satysfakcję Aron ?

      Nie sądzę , żeby czuł satysfakcję. To by mi do niego nie pasowało smile

      > Jak w twoich uszach brzmią te deklaracje przyjaźni?
      > Czy tego typu osobie mozna drugi raz zaufać?

      Nie wiem , jak w uszach Arona , ale w moich brzmi to wiarygodnie.
      Ewa wyciągnęła rękę na zgodę , myślę że najbardziej żałuje kiepskich
      kontaktów z synem.
      Ja ją rozumiem. Sama zaczęłam normalnie (tj. bez skakania sobie do
      oczu) rozmawiać z moim ex jakieś 8 miesięcy po wyprowadzce.
      Poprawne kontakty z ex są bardzo potrzebne , ułatwia to dogadanie w
      wielu kwestiach.
      Dlatego dobrze ją rozumiem.

      No i wykazała się cywilna odwagą , żeby sie przyznać smile

      > Czy taka osoba uczy się na własnych błędach?

      Nie rozumiem , co miałaś na myśli pisząc "taka osoba"?
      Każdy z nas popełnia błędy i większość się na tych błędach uczy.
      Tylko czasem ta nauka cholernie boli sad((
      • bet66 Re: Spóźnione żale Ewy 19.11.07, 16:13
        crazy, wytłumacz mi , jak to jest, ewa zdradziła arona , odeszła od
        męza i dziecka i ona do niego wyciąga rekę do zgody ??
        To przecież szczyt hipokryzji !!!!
        • crazyrabbit Re: Spóźnione żale Ewy 19.11.07, 16:18
          Może wyrzuty sumienia?
          Skoro je ma , to chyba dobrze że wyciąga rękę?
          • bet66 Re: Spóźnione żale Ewy 19.11.07, 16:22
            crazyrabbit napisała:

            > Może wyrzuty sumienia?
            > Skoro je ma , to chyba dobrze że wyciąga rękę?


            No właśnie o tym od początku piszę !!!!
            i pytam ,
            czy warto taka rekę przyjąć ???
            • crazyrabbit Re: Spóźnione żale Ewy 19.11.07, 16:27
              Tylko , że ja napisałam "może" , a Ty przyjęłaś za pewnik że jej się
              sypnęło i żałuje , bo jemu sie lepiej powodzi.

              Tak Bet , myślę że warto taką rękę przyjąć. Przyjaźni z tego raczej
              nie będzie , ale przynajmniej może syn na tym skorzysta.
              • bet66 Re: Spóźnione żale Ewy 19.11.07, 16:31
                crazy, a pomyslałas o uczuciach tej drugiej strony, którą taką
                sytuacja upokarza, bo jest niesmaczna.
                Sprawca łaskawie wyciaga rękę do ofiary .... to w zyciu nie tak
                działa.
                • crazyrabbit Re: Spóźnione żale Ewy 19.11.07, 16:35
                  A może tej drugiej stronie właśnie potrzebne jest to wyciągnięcie
                  ręki? Może na to czeka? To właśnie czasem właśnie tak działa.
                  • bet66 Re: Spóźnione żale Ewy 19.11.07, 16:38
                    crazy, kto czeka?
                    Aron?
                    chyba juz nie czeka, bo znalazł, gdzie indziej.
                    • crazyrabbit Re: Spóźnione żale Ewy 19.11.07, 16:49
                      Może i znalazł , ale widać że sprawę byłego małżeństwa ma jeszcze
                      nie zamkniętą. To ciągle w nim siedzi. Takie mam wrażenie.
                      • bet66 Re: Spóźnione żale Ewy 19.11.07, 16:54
                        oczywiscie , ze jeszcze w nim to siedzi, bo przeciez czuje się
                        skrzywdzony, ale czy własciwym zadośćuczynieniem jest zaproszenie na
                        piwo???
                        • crazyrabbit Re: Spóźnione żale Ewy 19.11.07, 17:00
                          Myślę , że każdy pretekst jest dobry do pogodzenia się smile
            • sonrisa3 Re: Spóźnione żale Ewy 19.11.07, 19:03
              > No właśnie o tym od początku piszę !!!! i pytam , czy warto taka
              rekę przyjąć ???
              A co cię tak dziwi?
              Przecież ty też przyjęłaś taką wyciągniętą rękę swojego
              zdradzającego męża, prawda?
              • aron95 To w końcu i ja coś powiem 19.11.07, 19:52
                Ewie naprawdę żadna krzywda się nie działa i nie dzieje .
                Zakochała sie i zdradziła i ten fakt próbuje wytłumaczyć sobie i komukolwiek
                .Wymyśla niestworzone rzeczy o nienawiści , nastawianiu syna itp. To wszystko
                gorycz przez nią przemawia , że ja ze wszystkimi łącznie z jej najbliższą
                rodziną utrzymuję normalne kontakty gdy ona się tam boi nogi postawić .
                Gdyby tyle energii co tu ,na pisanie, poświęciła synowi .

                A co do pracy . Ewa zna dobrze bankowość , ubezpieczenia , nieruchomości i praca
                w barze/ pubie samego mnie dziwi .
                Raczej to kaprys .

                To wszystko co mam do powiedzenia w tym temacie .

                Ewa jesteśmy umówieni na rozmowę i proszę daj już spokój



                • tricolour Zła strategia... 19.11.07, 20:05
                  ... z faktu, że masz tu cenzora, który Cie zna i może coś napisać nie wynika, że
                  masz pisać o byłej małżonce źle.

                  Odnoszę wrażenie, że jesteś zdenerwowany obecością byłej żony i jej wiedzą,
                  którą może przedstawić.
                  • aron95 Re: Zła strategia... 19.11.07, 20:21
                    tri- do 10 .08.2006 była dla mnie kochaną żoną i tak jej wierzyłem że nie byłem
                    w stanie zauważyć tego co nawet syn zauważył .
                    Wiedzę ? Jaką tri ?
                    • sylwiamich Re: Zła strategia... 19.11.07, 20:55
                      Aron...daj juz spokój z tłumaczeniem wszystkim.Gówno to wszystkich
                      obchodzi.Ty wiesz jaka prawda.Ona wie jaka prawda.I obydwie mogą sie
                      mijać.Jakby było inaczej...nie rozwiedlibyscie się.I to na tyle z
                      waszego małżeństwa.Nie dajcie się sprowokować do wywlekania
                      brudów.Macie syna.
                      • tricolour Nie demonizujmy tego syna? 19.11.07, 21:08
                        On nie jest najważniejszy nawet dla rodziców.
                        • sylwiamich Re: Nie demonizujmy tego syna? 19.11.07, 21:12
                          tricolour napisał:

                          > On nie jest najważniejszy nawet dla rodziców

                          Wiesz Tri..jesteś napodlejszym człowiekiem na tym forum.Bardzo to
                          nie przystaje do wielu innych rzeczy które deklarujesz.
                          • tricolour Nawet trudno Ci odpowiedzieć... 19.11.07, 21:22
                            ... bo jedyne, co się kluje w głowie, to że masz supełnie zachwiany system
                            wartości jeśli uważasz, że dziecko jest najważniejsze. To jest brednia, która
                            nie znajduje uzasadnienia w rzeczywistości. Pobożne życzenie. Frazes, który nic
                            nie znaczy przy rozwodzie.

                            Ja mogę być dla Ciebie najpodlejszym człwiekiem nawet nie na forum - ale to Ty
                            nie potrafisz stanąć na ziemi...

                            • sylwiamich Re: Nawet trudno Ci odpowiedzieć... 19.11.07, 21:30
                              Jeśli o to Ci chodziło...to przepraszam i zwracam honor.Też tak
                              uważam...nie jest najważniejsze.Ale w tym przypadku jest ważniejsze
                              od niepowstrzymania się od wyciągania brudów.A do tego mogło
                              odjść...tego się obawiałam.Jeszcze raz przepraszam.Myślałam że
                              chcesz dać im do zrozumienia że mają swoje dziecko w nosie.Zaczynam
                              świrować od tych kłótni...
                              • tricolour Nic sie nie stało... 19.11.07, 21:34
                                ... doszedłem do wniosku, że napisałem dwuznacznie i mogłaś mnie źle zrozumieć z
                                mojej winy. Bałem sie nawet, że jak zacznę za mocno tłumaczyć, to wyjdzie na
                                opak tego tłumaczenia... czyli jeszcze gorzej.

                                Cieszę się, że udało się wybrnąć z sytuacji.
                        • aron95 Re: Nie demonizujmy tego syna? 19.11.07, 21:32
                          tricolour napisał:

                          > On nie jest najważniejszy nawet dla rodziców.

                          Oby tylko Twoje dzieci były ważne dla Ciebie na tyle ,ile mój syn dla mnie.
                          Pamiętasz tri , śmiałeś się z moich spotkań w górach z dziećmi .
                          Takie spotkanie mieliśmy w ten wekeend . Skutecznie kibicowaliśmy a na drugi
                          dzień w Wiśle byliśmy .
                          Pozdrawiam kibiców bo na pewno czytają
                          • tricolour Nie pisałem o Twoim synu... 19.11.07, 21:36
                            ... pisałem ogólnie, że dzieci nie są najważniejsze, bo to nic nie znaczy.

                            Dla mnie między 9 a 17 najważniejsza bywa praca zawodowa, bo z niej żyję - na
                            ten przykład.
                            • aron95 Re: Nie pisałem o Twoim synu... 19.11.07, 21:37
                              Też źle zrozumiałem
                              • sylwiamich Re: Nie pisałem o Twoim synu... 19.11.07, 21:42
                                jesooo...jak mi się miło zrobiło chłopaki smile)))
                • sylwiamich Re: To w końcu i ja coś powiem 19.11.07, 20:17
                  Aron...ja nie porównuję sytuacji Ewy do mojej koleżanki.Nawet nie
                  próbuję.Nie znam waszych relacji.Nie mam na ich temat
                  pojęcia...jeśli tak to odebrałeś...nie było to moim zamiarem.Fajnie
                  że się umówiliście.Widze w niej dobrą wolę...mam nadzieję że w Tobie
                  tez jest odrobinka
                  • sylwiamich Re: To w końcu i ja coś powiem 19.11.07, 20:18
                    Ciekawa jestem co Twoja żona Tri by powiedziała na Twój temat..smile)
                    I ciekawe co powiedziałby mój były mąż...pewnie zależy od fazysmile))
                • dzimi_dzimi ARON 19.11.07, 20:19
                  Ten wątek załozyła Bet
                  Tylko na taki szczegół chciałem Ci zwrócić uwagę.
                  smile
    • jp66 bet66 19.11.07, 16:09
      Chociaż nie jestem złośliwym człowiekiem (tak myślę)to muszę się zgodzić z Tri
      cokolwiek byś nie robiła i czegokolwiek nie napisała wyłazi twoje chamstwo
      jesteś podła i pozbawiona wszelkiej kultury. Praca w barze czy gdziekolwiek
      indziej jest taką samą pracą jak twoja.
      Nie doczytałem się żeby ewa skopała sobie życie, nie uważam jej też za winną
      rozpadowi ich małżeństwa( chociaż podobno jest stroną zdradzającą)Moim zdaniem
      nikt szczęśliwy nie szuka większego szczęścia, coś musiało doprowadzić do
      takiego stanu rzeczy, w takich przypadkach winne sa obie strony. bet jeśli
      jestes rozwiedziona , a twój były odszedł do innej to wybacz ale śmiem
      twierdzić, że miał jakies do tego powody (czytając twoje posty mógłbym
      powiedzieć dlaczego)
    • a.b1 lekkie przegięcie 19.11.07, 16:15
      jak dla mnie
      w tym wątku nastąpiło wyraźne wyciąganie spraw prywatnych osób 3 i
      na dodatek zostaliśmy poproszeni o ocene!!!
      Jest to bardzo nie godne zachowanie i nie podoba mi się
      Tylko zainteresowani powinni wypowiadać się w temacie i TYLKO W
      PRYWATNYCH ROZMOWACH
      jestem zniesmaczona tym wątkiem
      • dzimi_dzimi Re: lekkie przegięcie 19.11.07, 16:17
        Jeśli zainteresowani by wyciagnęli swoje sprawy i poddali pod ocenę
        forumowiczów to ok.
        Kiedy robi to ktoś z zewnątrz.
        I w takiej formie jak to zrobiła Bet.
        To jest żenujące.
    • crazyrabbit Ludzie! 19.11.07, 16:16
      A możecie się nie obrzucać wyzwiskami? To nie takie forum!

      Był spokój , ale za chwilę znowu zacznie rzucanie epitetami.
      Nie można nic napisać bez tego?
      • dzimi_dzimi Re: Ludzie! 19.11.07, 16:22
        Można.
        Powiedz to Bet.
        Wyśmiewanie się z czyjegoś:
        zawodu
        wykształcenia
        imienia
        nazwiska
        pochodzenia
        czy wyglądu
        jest wstretne, niskie, chamskie i należy to po prostu jasno
        powiedzieć.
        Nie obraź się ale ja mam wrażenie, że ostatnio dzieki min. takim
        osobom jak Bet to właśnie "takie" forum.
        I to forumowicze mogą pokazać takim osobom, że tu nie ma na to
        miejsca.
        Ostatnio chyba zabrakło takiej wyraźnej deklaracji.
        Raczej imprezy personalne pt. "kto nie z Mieciem tego zmieciem".
        I stąd takie osoby jak Bet czują się tu jak ryby w wodzie.
        • crazyrabbit Re: Ludzie! 19.11.07, 16:31
          > Nie obraź się ale ja mam wrażenie, że ostatnio dzieki min. takim
          > osobom jak Bet to właśnie "takie" forum.

          No to co tu robisz? Nie ma milszych forów , gdzie wszyscy robią
          sobie "buzi-dupci"? Ktoś Cię trzyma na siłę?

          > I to forumowicze mogą pokazać takim osobom, że tu nie ma na to
          > miejsca.
          > Ostatnio chyba zabrakło takiej wyraźnej deklaracji.

          Bo z TEGO forum nikogo się wyprasza na wejściu. Tym się różnimy od
          innych forów. Oczywiście , jeśli ktos złamie regulamin admin go
          wytnie albo zablokuje , ale to już wchodzi w kompetencje admina.

          U NAS każdy ma szansę i kredyt zaufania.
          • dzimi_dzimi Re: Ludzie! 19.11.07, 16:36
            crazyrabbit napisała:
            > No to co tu robisz? Nie ma milszych forów , gdzie wszyscy robią
            > sobie "buzi-dupci"? Ktoś Cię trzyma na siłę?

            Co tu robię?
            Jestem rozwodnikiem.
            I mam prawo tu bywać.
            Tak jak Ty.
            Mam nawet takie samo prawo do tego by wyrażać opinię o tym co tu się
            dzieje.
            Staram się uzywać formy która nikogo nie obraża.
            Co do innych, miłych forów na nich rónież bywam.
            Dlatego,że są miłe.
            Jestem pewien, że jeśli się postarasz też możesz tam bywać.
            A od bycia miłym jeszcze nikt nie umarł.
            Poczytaj sobie jak mnie powitałas.
            Jaki kredyt zaufania i szansę mi dałaś jakiś miesiąc temu.
            Jeśli to tak wygląda, to śmiem powiedzieć, że kłamiesz.
            Na szczęście to forum to nie tylko Ty.
            Ale ufam, że się zmienisz.
            I przepraszam jeśli Cię uraziłem
            smile
            • crazyrabbit Re: Ludzie! 19.11.07, 16:46
              Nie jestem miła. Często jestem arogancka i bezczelna i nie mam
              zamiaru się zmieniać. Mówię co myślę i dlatego wiele osób mnie
              nienawidzi.

              Co do powitania , sam chciałeś rozrywki w samotny wieczór , to sobie
              pogadaliśmy. Ty również się zapędziłeś. , ale wydawałeś się
              zachwycony mogąc komuś nawrzucać smile

              A co do innych forów... Wybieram te fora , które lubię , są
              interesujące i odpowiadają mi rozmówcy.
          • bet66 Re: Ludzie! 19.11.07, 16:36
            dziami_dziami powinien szybko poszukac się na TAMTYM forum, które
            jest "takim" forum ....po przejsciach.
            • dzimi_dzimi Re: Ludzie! 19.11.07, 16:38
              Bet o ile wiem, nie jesteś ani założycielem tego forum.
              Ani adminem.
              I o ile dobrze widzę założyciel tego forum nie ma o Tobie
              najlepszego zdania.
              O ile również dobrze widzę nie przysłużyłaś się dobrze temu forum.
              Są to słowa założyciela.
              Zastanów się nad nimi.
              Pozdrawiam
              smile
            • ewa009 Re: Ludzie! 19.11.07, 16:41
              Bet66 przeczytaj jesze raz bo cos Ci napisałam i czytaj ze zrozumieniem
              Pozdrawiam i współczuję.
              • rusaalka Re: Ludzie! 19.11.07, 17:01
                Rzeczywiscie są to prywatne sprawy, ale ....jesli już zostały przez
                zainteresowanych poruszone to i prawo do komentowania też jest. smile
                Jak czytałam te dyskusje to pierwsza mysl była taka: co sie musi
                stać zeby kobieta oddzieliła wszystko grubą kreską i porzuciła
                zarówno męza jak i oddała mu dziecko?
                Ewa pisze jakiego ma wspaniałego meżczyzne, ciepłego, rozumiejacego
                etc. A co z miłosćią matki? co z poczuciem wiezi, czy można sie tak
                zakochać ze dobro własnego dziecka odchodzi na plan dalszy? Nowy
                zwiazek a zabawkę oddaje Aronowi? To mnie zastanowiło. sad
                • bet66 Re: Ludzie! 19.11.07, 17:08
                  a mnie zastanawia jedno po co , w jakim celu ,ewa zaczęła pisac na
                  forum.... i to w takim stylu i w takiej formie?
                  Facet powoli dochodzi do siebie, układa sobie życie i tu bęc...
                  wszystko wraca.
                  • sylwiamich Re: Ludzie! 19.11.07, 17:24
                    Staram się zachować obiektywizm.I uważam że Bet ma prawo myśleć to
                    co myśli.I ma prawo głośno o tym mówić.Ale nie tym słownictwem
                    Bet.Tu juz ktoś komuś wypominał że leczy się na depresję...czy to
                    nie byłeś Ty dzimi-dzimi?I tego poziomu należy unikać.Pamiętacie
                    wątek ekstremalny?Opinie były różne...prawda?
                    Pan
                    • dzimi_dzimi Sylwio 19.11.07, 19:08
                      poproszę o link do mojego zarzutu, że ktoś leczy depresję.
                      • sylwiamich Re: Sylwio 19.11.07, 19:19
                        Oto twoje słowa:
                        Króliku a Ty nie zapomnij o codziennej porcji prozacu.
                        smile


                        Ten uśmiech na końcu też Twój.
                        • dzimi_dzimi Re: Sylwio 19.11.07, 19:26
                          Poczytaj tamten wątek i złap kontekst.
                          Podobno posiadasz umiejętność czytania ze zrozumieniem.
                          Myślałem, że masz coś do powiedzenia, ale widzę że masz na celu
                          tylko prowokować i obrażać jak w moim wątku powitalnym.
                          Nie dziwi mnie to jakoś.
                          Ale jak tak Cię drażnię, możesz omijać moje wpisy.
                          Naprawdę nie będę miał Ci za złe.
                          Pozostaję z szacunkiem ale bez odzewu.
                          smile
                          • sylwiamich Re: Sylwio 19.11.07, 19:49
                            Nie drażnisz mnie...nawet gdy uważasz że czytam bez
                            zrozumienia.Zapytałeś...odpowiedziałam.Prowokacja...moje ulubione
                            słowo.Bardzo często używane, gdy chcemy wytłumaczyć swoje
                            zachowanie.Wpisów Twoich omijać na razie nie zamierzam.Słucham
                            uważnie wszystkich.Ciebie też.Np.podobał mi się Twój wpis o tym że
                            należy personalnie mówić o pewnych osobach, co do których mamy
                            zastrzeżenia.Ja też tak uważam.Ale nie zgadzam się juz z ciągiem
                            dalszym Twojego rozumowania.Rozmawiam z Tobą normalnie...czy Ty też
                            to potrafisz?Może i się zapędziłam w obśmiewaniu Twojego
                            zachowania.Nie będę przepraszać.Chamka ze mnie i tyle.Pasuje tu i
                            dobrze się czuję....jak zauważyłeś.Ale nie wyśmiewam się z czyjejś
                            choroby...ja tez miałam depresję...teraz mam chore kolanko.
                            • dzimi_dzimi Re: Sylwio 19.11.07, 19:56
                              Przeczytaj jeszcze raz.
                              A potem jeszcze raz.
                              I jak Ci coś wpadnie do głowy to wtedy posłucham.
                              Z jedną kwestią w Twojej wypowiedzi się zgadzam i nie będę z nia
                              polemizował.
                              Zwłaszcza, że Tobie z nią dobrze.
                              A jako, że ja nie umiem dyskutować z osobami, którym w gardle staje
                              słowo "przepraszam" to pozwól, że narazie będę ja Ciebie omijał,
                              skoro Ty mnie nie możesz.
                              Nie zapomnij o naproxenie.
                              Pomaga.
                              I nie mówię tego dlatego by wyśmiać Twoje chore kolano.

                              • sonrisa3 Re: Sylwio 19.11.07, 20:58
                                dzimi_dzimi czy mógłbyś plizzz znaleźć bardziej sensowny argument w
                                dyskusji niż to banalne "czytaj ze zrozumieniem"?

                                Uwierz mi, że jeśli ktoś nie zgadza się z tym, co ty piszesz, to
                                niekoniecznie znaczy, że nie przeczytał ze zrozumieniem, tylko, że
                                po prostu ma na ten temat inne zdanie, niż ty,
                                Inne, nie znaczy gorsze czy bardzjej błędne.
                                • dzimi_dzimi Re: Sylwio 19.11.07, 21:05
                                  Sonriso, Sylwia komentuje mój własny wpis.
                                  Nikt lepiej niż ja nie wie co i w jakim kontekście napisałem.
                                  Jeśli Sylwia porywa się zrobić analizę tego co piszę powinna
                                  przeczytać ze zrozumieniem całość.
                                  Jeśli tego nie potrafi zalecam czytać do skutku.
                                  Sylwia zarzuca w bardzo wielu miejscach nieumiejętność czytania ze
                                  zrozumieniem innym.
                                  Czy to Ci również przeszkadza?
                                  smile
                                  • sylwiamich Re: Sylwio 19.11.07, 21:10
                                    Z twojego niezrozumienia się wycofuję..w końcu w strategicznym
                                    temacie zrozumiałeśsmileZacytować?
                                    • dzimi_dzimi Re: Sylwio 19.11.07, 21:12
                                      Ależ proszę
                                      Czy zacytujesz również siebie i koleżankę ?
                                      smile
                                      • sylwiamich Re: Sylwio 19.11.07, 21:19
                                        Ależ ja się przyznaję że po Tobie pojeżdziłyśmy.Różowości, słodkie
                                        kremy i wzmożona praca ślinianek.Na privie...święty
                                        Mikołaj...spełnienie marzeń każdej kobiety...chcesz faceta na koniu-
                                        masz.Chcesz ceniącego mądre-masz.Spełnienie marzeń wszystkich.Fajnie
                                        współgrało z początkowym pytaniem...co lubicie w mężczyznach.Miałeś
                                        pytania czy szykujesz profil do Sympatii.Proste!!Nie udaję że było
                                        inaczej a moje intencje były czyste i mam rączki na kołderce.Z czym
                                        masz jeszcze problem?
                • ewa009 Re: Ludzie! 19.11.07, 17:14
                  Prze 15lat to ja woziłam naszego syna do szkoly do lekarza chodzilam na
                  wywiadowki, kocham mojego syna ale kiedy zakomunikowalam ,ze nie zgadzam sie na
                  pewne sprawy narzucone mi i ze mam prawo do osobistego rozwoju powiedziano mi
                  o.......l sie od nas i wszystko tracisz. No i stracilam ale caly czas staram sie
                  zblizyc do syna juz mnie odwiedzil co jest moim szczesciem juz moge cos dla
                  niego zrobic i powoli przestaje sie bac jak jade do mojego domu do synka. Moj
                  byly o wielu sprawach zwiazanych z synem nie miał zielonego pojecia. I nie jest
                  mi latwo ale w domu w ktorym nie ma ciepla ale sa ludzie ktorzy cie nienawidza
                  tez sie nie da zyc i dziecko na takiej atmosferze gdzie wszyscy ida w inna
                  strone nie korzysta. Jak walczyc o syna jak nie posiada sie pracy i zaplecza
                  materialnego i mieszkania ,ja dopiero teraz staje na nogi. Przeciez Aron jest
                  ojcem ma pieniadze mieszkaja w naszym domu i kocha syna tak jak i ja wiec po co
                  miałam jeszcze bardziej rozdzierac go i brac go na wynajeta kawalerke.
                  • bet66 ewo 19.11.07, 17:25

                    jakie sprawy były ci narzucane?
                    czy teraz się "osobiscie rozwijasz się"?
                    na czym ten rozwój polega?
                    • ewa009 Re: ewo 19.11.07, 17:33
                      Mysle Bet66 ,ze jak zaczne dalej rozwijac ten watek to zaprzecze temu co
                      napisałam a mianowicie ,ze nie zamierzam na tym forum wykladac powodow i
                      opisywac roznych sytuacji z mojego malzenstwa. To juz jest za mna teraz jeszce
                      raz pragne poinformowac, ze to iz zwrocilam sie do Arona z info ,ze takze czytam
                      i czasem zadaje pytania na tym forum nie bylo prowokacja i w poscie "czy dobrze
                      zrobilam " napisalam iz zniesmaczonych przepraszam i zamykam ten temat. Bet66 z
                      Toba juz tez nie zamierzam prowadzic dyskusji bo do niczego nie prowadzi. Jak
                      wczesniej bede czytac i wyrazac swoja opinie w niektorych postach.Pozdrawiam i w
                      tym watku zegnam.
                      • crazyrabbit Amen :) 19.11.07, 17:38

                  • sylwiamich Re: Ludzie! 19.11.07, 17:29
                    Ewa...nie musisz brać do siebie tych uwag.nam przypadki znęcania się
                    psychicznego.Moja najbliższa przyjaciółka...silna kobieta....gotowa
                    była wyprowadzić się z domu bez syna.Porzucić go po prostu.Mąż ją
                    bił, bardzo żle traktował.W domu była nikim.Syn ten wzorzec
                    przejął...ofiary bardzo często sprzyjają sprawdom...są dla
                    nich "gwarancją" nietykalności.To znany mechanizm.
                    Uciekła do Irlandii sprzedając zaciągając wielotysięczne długi.Udało
                    się jej...prowadzi firmę kateringową.Ale to bardzo silna kobieta.
                    • sylwiamich Re: Ludzie! 19.11.07, 17:31
                      I dodam...syn jest z nią...powoli sie leczy z tatusia.Nie musisz
                      nikomu tłumaczyć ewo że nie jesteś wielbłądem.Masz jakiś cel?
                      Realizuj go i nie daj się wepchnąć w pyskówki...mi sie kurna jak
                      zwykle nie udałosmile)
                      • crazyrabbit Re: Ludzie! 19.11.07, 17:37
                        Bo ty Sylwuś to uwielbiasz pyskówki smile
                        Tak jak ja smile
                        • sylwiamich Re: Ludzie! 19.11.07, 17:41
                          Crazy...ja nienawidzę!!Brzydzę się!!Zawsze potem myję ręcę płynem
                          odkażąjącym przez pół godziny....juz mi skóra złazi.Jakie pyskówki?
                          Ja ciągle staram się przeciwko nim występować...i co?Jak w " Wiwat
                          Aspidistra" Orwella.Niektórzy uważaja ta książkę za
                          najsłabszą...mnie urzekła
                          • crazyrabbit Re: Ludzie! 19.11.07, 17:47
                            Ależ Sylwuś , to nie była taka prawdziwa pyskówka-pyskówka smile))
                            Tylko wymiana pogladów prawie bez epitetów smile

                            No ja jestem z siebie dumna , grzeczna byłam i zero arogancji smile
                    • bet66 sylwio 19.11.07, 17:47
                      piszesz o swojej przyjeciółce, która uciekła do Irandii od męża,
                      który się nad nią znęcał.......ale nie jest to o Ewie, bo ona nie
                      uciekła do Irladii, tylko do innego faceta i chyba z dzieckiem było
                      jej nie po drodze.
                      • sylwiamich Re: sylwio 19.11.07, 17:52
                        Bet...wielu facetów odchodzi i z dziećmi im nie po drodze...bo tak
                        jest przyjęte.To głupie.Nie chcę tłumaczeń ewy...niech je zostawi
                        dla syna.Niech nie wykłóca się tu z Aronem...bo tylko syn na tym
                        ucierpi.Więc nie prowokuj jej bet...bo chyba lubisz dzieci, nie?
                        • bet66 Re: sylwio 19.11.07, 18:00
                          nie przeceniaj mnie i moich mozliwości.
                  • crazyrabbit Ewo, 19.11.07, 17:33
                    Skoro już napisałaś kim jesteś i kim jest Twój ex , to wywlekaj tu
                    Waszych prywatnych spraw.
                    Dla mnie Aron nie jest anonimowym nickiem , tylko osobą którą
                    poznałam w realu. Jakoś niezręcznie jest mi czytać te rzeczy....
                    On Cię nie "obsmarowywał" na forum.
        • z_mazur Re: Ludzie! 19.11.07, 17:15
          Dzimi_dzimi, trafna diagnoza.
          Bet jak zwykle pokazała klasę.
          Chociaż Aron może będzie zadowolony i nadal będzie się zastanawiał skąd bierze się ogólna niechęć do niej.
Pełna wersja