milkachocolate 20.11.07, 08:22 chce zeby byla juz ostatnia. wysylajcie pozytywne mysli a moze sie uda Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
salsa13 Re: za 4 moja rozprawa :) 20.11.07, 08:34 no to przesyłam pozytywne myśli i trzymaj się!!! Odpowiedz Link
milkachocolate Re: za 4 moja rozprawa :) 20.11.07, 21:54 jestem rozwiedziona bylo ciezko szlam do sądu i zastanawialam sie co ja wogole robie ide do domu a potem mysle nie no spokojnie opanuj sie walczylas o ten dzien 4 lata. bylo ciezko. sedzina stwierdzila ze jestesmy zgodni wiec rozwod moze poczekac nogi mi sie ugiely . mowie jej ze czy to źle ze nie pozostaje w konflikcie z tesciami ( gdyby nie maly i to ze odbieraja go ze szkoly bo nikt inny niemoze nie musialabym wogole z nimi rozmawiac) ze w mojej glowie 4 lata sie wszystko musialo ukladac zeby ten rozwod wygladal tak jak wyglada , ze nie drzemy kotów na sali i potrafimy normalnie ze sobą rozmawiac , ale nie bedziemy juz nigdy razem. wyprosila nas wrocilismy orzekla rozwod - ale bez przekonania jak to ona powiedziala. ja jestem szczesliwa. powiem wam ze dzis I raz od bardzo dawna rozmawialam z Mariuszem spokojnie bez kłótni itp ... Odpowiedz Link
salsa13 Re: za 4 moja rozprawa :) 20.11.07, 22:06 rozwód to jednak porażka ale cieszę się, że masz to za sobą Odpowiedz Link
luciii ach! neta przez dzień nie miałam... niemniej 20.11.07, 22:11 jednak cieszę się, że masz to juz za sobą wiem ze swojego doświadczenia, jak mimo żalu jednak czułam weilką ulgę, gdy usłyszałam "zostaliście rozwiedzeni" teraz zaczynają się dla Ciebie nowe dni! życzę, by były wartościowe i mimo wszytsko radosne Odpowiedz Link
crazyrabbit Re: za 4 moja rozprawa :) 21.11.07, 01:11 Znam to uczucie ulgi... www.youtube.com/watch?v=J5e596Salqk Odpowiedz Link
cosmopszczolka Re: za 4 moja rozprawa :) 21.11.07, 10:28 No to poszło!. Dwie następne rozwiedzione. We mnie zupełnie inne emocje. Nie czuje ulgi. Moze przyjdzie z czasem.... Pozdróweczka Odpowiedz Link