darowizna a rozwód

20.11.07, 10:30
jestem w związku od 13 lat
od kilku lat buduję dom dla swojej rodziny
pół roku temu otrzymałem sporą darowiznę od ojca (darowizna jest na
mnie nie na mnie i żonę), którą zainwestowałem w budowę wspólnego
domu.
czy w przypadku rozwodu i podziału majątku taka darowizna wchodzi w
majątek wspólny czy można ją "wyłuskać" ze wspólnego domu?
    • majkel01 Re: darowizna a rozwód 20.11.07, 17:53
      wszystko zalezy na czyją rzecz jest darowizna. Jeśli na rzecz obojga, wówczas
      podlega podziałowi. Jesli tylko na rzecz jednego, wówczas stanowi to majątek
      odrębny tej osoby. Piszesz że tylko na twoją rzecz, zatem zgodnie art. 33
      stanowi to twój majątek odrębny.
      Przytocze może treśc artykułu żeby nie było niejasności:


      Odrębny majątek każdego z małżonków stanowią:
      1) przedmioty majątkowe nabyte przed powstaniem wspólności ustawowej;
      2) przedmioty majątkowe nabyte przez dziedziczenie, zapis lub darowiznę, chyba
      że spadkodawca lub darczyńca inaczej postanowił;
      3) przedmioty majątkowe nabyte ze środków uzyskanych w zamian za przedmioty
      wymienione w dwóch punktach poprzedzających;
      itd.

      Ciebie interesuje pkt 2 i 3.
    • cctom Re: darowizna a rozwód 08.12.07, 07:04
      Witajcie. Jak z punktu prawa wygląda darowizna na linii teściowa -
      zięć. Mianowicie dostałem (ja fizycznie dostałem - ze słowami - daję
      tobie bo córka to by nie wiedziała co z tym zrobić)od teściowej
      dofinansowanie wspólnego (ja i moja żona)zakupu mieszkania.
      Oczywiście w sądzie teściowa (cokolwiek to słowo znaczy) zezna że ja
      odebrałem pieniądze przeznaczona dla córki ale interesuje mnie
      ewentualna konstrukcja prawna przy rozwodzie.
      A tak na boku.... rozwodzę się po 24 latach. Córka dorosła, jeszcze
      studiuje. I tak w sumie jet mi wszystko jedno co orzeknie sąd.
      Oczywiście "namacalna" wina jest moja, to ja mam przyjaciółę, ale
      jak widzę swoją żonę to ona nie zastanawia się nad tym dlaczego tak
      się stało tylko "wali i niszy" wszystko dookoła.... Pozdrowienia
Pełna wersja