ustanie więzi fizycznej....???

25.11.07, 19:30
Zdecydowałam wreszcie! Rozwód bez orzekania o winie (choć małżonek -
alkoholik) ale nie chcę powoływać świadków i prac brudów. Nie
mieszkamy razem ponad dwa lata, sprawy finansowe ustalone od dawna.
Dla dobra dziecka często spotykaliśmy się i często rozmawialiśmy jak
naprawić małżeństwo. Próbowaliśmy, no i...sporadycznie
utrzymywaliśmy kontakty seksualne. Ostatni raz pół roku temu. Czy
sąd może uznać taki czas, za trwały i zupełny rozkład pożycia
małżeńskiego.
Proszę. Podzielcie się swoimi doświadczeniami.
    • majkel01 Re: ustanie więzi fizycznej....??? 25.11.07, 21:19
      nie ma przepisu który by wskazywał ile to jest JUŻ a ile JESZCZE. Zależy to od
      uznania sądu. Założył bym jednak że okres pół roku braku kontaktów, przy
      sporadycznych w ostatnich 2 latach będzie wystarczający by sad uznał trwałość i
      zupełnośc rozpadu więzi. Pamiętać należy że od złożenia pozwu do rozprawy tez
      troszke czasu minie, więc "staż" będzie z pewnością duzo większy.
Pełna wersja