womenia
25.11.07, 19:30
Zdecydowałam wreszcie! Rozwód bez orzekania o winie (choć małżonek -
alkoholik) ale nie chcę powoływać świadków i prac brudów. Nie
mieszkamy razem ponad dwa lata, sprawy finansowe ustalone od dawna.
Dla dobra dziecka często spotykaliśmy się i często rozmawialiśmy jak
naprawić małżeństwo. Próbowaliśmy, no i...sporadycznie
utrzymywaliśmy kontakty seksualne. Ostatni raz pół roku temu. Czy
sąd może uznać taki czas, za trwały i zupełny rozkład pożycia
małżeńskiego.
Proszę. Podzielcie się swoimi doświadczeniami.