dzieci chore- żle się nimi zajmuje :(

28.11.07, 23:18
Moje córki (8 i 13 lat) obie po kilkudniowej przerwie w chorowaniu ,
po kuracji antybiotykowej (pierwszej od lat!) złapały wirusa i znów
są chore sad Mój prawe juz ex stwierdził, że to moja wina nie
potrafię się nimi zająć, źle je ubieram etc.Przeprowadził
nieprzyjemne dla dziewczyn rozmowy dopytując co robiły w ostatnich
dniach i jak były ubrane... ech niby nic takiego a juz powód do
awantury telefonicznej... Jako poczatkujaca ex pytam czy Wam się
takie sytuacje też przytrafiały?
    • ivone7 Re: dzieci chore- żle się nimi zajmuje :( 28.11.07, 23:23
      odpowiem lakonicznie...im gorsze pranie brudow..tym wiekszy
      standard...
      zgaduje, ze walczycie o opieke nad dziecmi...lub o alimenty...
      uwierz mi ze na sprawie, bedzie to wyciagniete...
      wspolczuje...
      stara ex
      • lapina Re: dzieci chore- żle się nimi zajmuje :( 28.11.07, 23:33
        W zasadzie to o nic nie walczymy...tak mi się wydało, ale mój
        prawieex jest jednak nieprzewidywalny i chyba niepotrzebnie tak się
        tym przejmuje. Rozumiem, że to, iż dzieci będąc pod moją opieką
        chorują byłoby argumentem za tym że jestem złą matką...?
        • ivone7 Re: dzieci chore- żle się nimi zajmuje :( 28.11.07, 23:44
          ja nie wiem do czego moglby uzyc to twoj maz...dla mojego to bylo
          dowodem, ze jestem zla matka...
          jak dziecko nie choruje..to jego zasluga...
          no coz ..ja juz odporna jestem-prawie
    • kruszynka301 Re: dzieci chore- żle się nimi zajmuje :( 29.11.07, 09:40
      Jestem kilkuletnią eks, i takie sytuacje oczywiście się zdarzają - mój eks jest z gatunku tych wszechwiedzących.
      Np byłam winna, że 5-letnia wówczas córeczka wywaliła eksa ze swojego pokoiku (nie chciał się bawić w to, co ona chciała, narzucał swoją zabawę), i zatrzasnęła mu drzwi przed nosemwink)). Wg niego, powinnam wychowywać córeczkę w duchu "to, co powie tatuś, jest święte".
      Eks też jest mistrzem w pouczaniu mnie, jak powinnam ubierać córeczkę (tzn wg niego ubieram o wiele, wiele za lekko). Problem jednak jest w tym, że Agusia wogóle nie choruje, a jego trójka non stopwink)). Jego rady mnie oczywiście rozśmieszają, ale staram się trzymać język za zębamiwink).
      • grzegorczykp Re: dzieci chore- żle się nimi zajmuje :( 29.11.07, 19:22
        eee.. to normalne.. ja zawsze sie zle mloda zajmowalam... bo chcialam ja oduczyc
        jedzenia w nocy - zle, bo sie wywrocila i zlamala noge - zle, bo przeziebiona -
        zle...
        aaa.. ostatnio sobie tylek odparzyla - tez zle (w sumie 1 raz w zyciu, wiec nie
        zadna tragedia, u maluchow sie zdarza)
        puszczam mimo uszu... nie zawsze sie udaje, zwlaszcza po tekstach, ze mam
        wszystko w dupie suspicious
Pełna wersja