sylwiamich
29.11.07, 13:33
...dzisiaj wstałam o 5.oo.Mróz i zmęczenie.Wczoraj nie spałam całą
nic...byłam w pracy.Właśnie zaczynałam się szykować do wyjścia z
pracy gdy Pani z sekretariatu dyskretnie poprosiła mnie na bok z
debilnym pytaniem:
-Pani Sylwio...a czy Pani wie do kiedy ma zwolnienie lekarskie?
Uśmiechnęłam się z przekąsem i odpowiedziałam:
-Duża dziewczynka ze mnie...miałam do piątku zeszłego tygodnia..
Dowody były druzdocące...czyli moje zwolnienie

Tydzień dłużej.
I co teraz?
Mam się cieszyć że jutro nie muszę wstać znowu o 5.oo?
Czy ktoś mnie wreszcie zastrzeli?Bo męczę się juz ze sobą...