misqu
29.11.07, 21:58
Witam
Po dwóch miesiącach odkąd dowiedziałem się że rosną mi rogi trzy tygodnie temu
powiedziałem żonie żeby się wyniosła z mieszkania. Ja chciałem spróbować
jednak ona nadal jest ślepo zakochana w swojej internetowej miłości z
Hiszpanii, w związku z powyższym myślę że moje małżeństwo zakończy się rozwodem.
Z żoną już przeprowadziłem wstępną rozmowę, wynikło z niej że skoro rozwód i
rozpad małżeństwa jest z jej winy to ona zgadza się zostawić cały majątek mi
(zresztą ja z własnych pieniędzy wyposażyłem, spłacałem również kredyt).
Majątek oprócz sprzętów w mieszkaniu, to samo mieszkanie z garażem (na który
wzięliśmy kredyt) oraz samochód.
Nie mieliśmy wspólnego konta bankowego na którym trzymalibyśmy oszczędności.
Nie mamy również potomstwa.
Mam zatem pytanie jakie formalności należy wypełnić przed rozwodem aby sąd
przepisał podczas rozwodu cały majątek na mnie za żony zgodą oczywiście.
Słyszałem o dwóch różnych możliwościach :
1. Dokument który sporządza notariusz.
2. Umowa przyrzeczona którą można sporządzić bez notariusza.
Pytanie jaka droga jest właściwa oraz czy macie może wzór takich dokumentów.
Kolejne pytanie jak wygląda sprawa z przepisaniem kredytu na mnie czy wiąże
się z tym dużo formalności i jest to proces długotrwały ?
Następne pytanie, czy jeśli będę chciał rozwodu z orzeczeniem o winie żony i
ona wyrazi na to zgodę że rozpad małżeństwa jest z jej winy, to czy procedura
sądowa w takim przypadku będzie tak samo krótka jak w przypadku braku
orzekania o winie ?
Jestem właścicielem firmy i również firmę i zyski z niej chciałbym
zabezpieczyć przed żoną (nie będę utrzymywał jakiegoś Hiszpana), czy istnieje
możliwość zrzeczenia się przez żonę zysków z firmy a dokładnie dywidend (jest
to spółka z o.o.) ?
Pozdrawiam wszystkim rozwiedzionych, w trakcie oraz przed rozwodem.
Ja to strasznie przeżyłem, przede wszystkim to że żyłem z osobą która mnie
mogła tak oszukiwać a ja ją darzyłem olbrzymim zaufaniem. Myślę że nadal ją
kocham, ale wiem że to że ją poprosiłem aby się wyniosła było krokiem w dobrym
kierunku. Kiedy ze mną mieszkała po tym jak się już o wszystkim dowiedziałem
wpadałem w obłęd i paranoję ciągle sprawdzając jej maile, telefon czy też
komunikator internetowy szukając czy przypadkiem się z nim nie komunikuje.
Mimo wszystko ona nadal się komunikowała z nim, mi natomiast mówiła że
potrzebuje czasu na decyzję.
Na dodatek praktycznie w tym samym dniu kiedy się dowiedziałem że ma kogoś mój
tato wylądował w szpitalu a tydzień później zmarł.
Po tych wszystkich przeżyciach (wydarzyło się to na początku września) wpadłem
w depresję (jedna z oznak w dwa miesiące schudłem 15 kg). Psychiatra polecił
mi Ośrodek Interwencji Kryzysowej i to był strzał w 10. Jeśli ktoś jest z
Krakowa i ma podobne problemy, cierpi na depresję to naprawdę polecam .
Ośrodek ten mieści się na ulicy Radziwiłowskiej 4, czynny jest całą dobę. Są
tam bardzo mili i kompetentni ludzie, mi bardzo pomogli, do tej pory tam
chodzę, bo jeszcze nie czuję się w 100% zdrowy. Tam poczułem że komuś na mnie
zależy i ktoś się o mnie troszczy, ktoś obcy kto widzi we mnie człowieka a nie
znajomego, kogoś z rodziny etc. Oczywiście rodzina, przyjaciele również
pomagają ale oni nie służą fachową wiedzą, mogą przytulić, powiedzieć weź się
w garść ale to w tym przypadku nie działa. Uważam że jeśli nie ma się sił
samemu z tego podnieść to należy udać się do specjalisty który przepisze
odpowiednie leki i poradzi, wysłucha, porozmawia. Czasami rozmowa z obcą osobą
jest łatwiejsza niż z rodziną bądź przyjacielem. Można się łatwiej otworzyć.
Dzięki tej terapii po niespełna trzech miesiącach mogę zacząć pracować i
logicznie myśleć co wcześniej nie było możliwe. Oczywiście nie jestem jeszcze
w pełni sił. Jestem informatykiem więc w pracy używam głowy i palców, w
związku z tym moja koncentracja nie jest jeszcze pełna w pracy ale
przynajmniej mogę się już pracować i twórczo myśleć.
Mam nadzieję że parę osób pójdzie moim śladem i uda się do specjalistów. Ja
nie wyobrażam sobie abym mógł dochodzić do siebie przez najbliższy rok lub dwa
i wydaje mi się że tak nie będzie, jestem pełen tej nadziei. Zapewne to forum
również służy jako pewna forma terapii i chwała Wam forumowicze za to.
Na koniec chciałbym Wam polecić kawałek Indios Brawos Zmiana ja jak go
usłyszałem po raz pierwszy to optymistycznie popatrzyłem w przyszłość, może
Wam również pomoże oto link
pl.youtube.com/watch?v=HoSGwIxwp6Q
Pozdrawiam