waciak8
30.11.07, 14:18
Witam. Własnie się zapisałem , bo muszę wyrzucić z siebie te
wszystkie myśli, które miotają mną i rujnują mi życie.Jestem po
slubie 7 lat mamy 1 dziecko, które jest dla mnie wszystkim. Ok. 2
lat po ślubie zaczeło się psuć , żona wpadła w jakiś trans związany
z odchudzaniem, zabawą ,dyskotekami, zaczeły sie kłamstwa (ciągle
jacyś nowi koledzy, -którzy niby nic nie znaczą)Wielokrotnie
złapałem ją na kłamstwach. Nasze życie polegało na mijaniu się w
drzwiach ,coraz mniej interesowała sie domem , dzieckiem. Cały czas
jej ufałem i miałem nadzieje że wszystko minie. Nie mineło -Dziś
jestem kłębkiem nerwów i nie wiem co robić .nadal ją kocham i zależy
mi na rodzinie ,ale nawet znajomi mi radzą żebym zakończył ten
zwiazek.Całe dotychczasowe życie pracowałem na naszą rodzine i nawet
nie przyszło mi do głowy ,że teraz mam to wszystko stracić i to nie
z mojej winy. Szukałem pomocy wsród rodziny i znajomych , ale nikt
nie chce pomóć, nikt nawet nie chce uwierzyć w historie które się
wydarzyły.Mieszkamy razem mamy kredyty starcza nam od pierwszego do
pierwszego , nie mam gdzie mieszkać w domu nie moge wytrzymać
obojętności i milczenia. Mam problemy ze snem, stałem się agresywny,
co wpłyneło na moją prace.Nie wiem co robić , wiem że biorąć rozwód
nie wytrzymam ani jednego dnia bez nich. Ma ktoś jakąś rade jak to
wszystko przetrwać.