1czarodziejka
02.12.07, 13:50
wlazłam trochę jak żaba w pomidory. Więc: rozwiedziona po prawie 19 latach
wspólnego życia (z mojej inicjatywy) - powód: alkohol i chyba w konsekwencji
wygaśnięcie uczuć, dwóch synów (obaj pełnoletni i prawie samodzielni),
singielka od ponad 5 lat, a mimo to (albo właśnie dlatego) szczęśliwa jak
świnka w błocie.
Mówię wszystkim "dzień dobry" i robię nóżką dyg
"Przynależność do mniejszości, nawet jednoosobowej, nie czyni nikogo
szaleńcem" G. Orwell