Ciekawa sprawa..

07.12.07, 00:16
Zauważyliście, że coraz częściej piszą u nas ludzie, którzy od razu przyznają
się, że "czytam to forum od paru miesięcy"..
Co za strach przed zabraniem głosu od razu?
Może jakiś nowy wątek na górze dla tych co to chcą, ale boją się?
Jak ich zdopingować/przekonać/namówić, że warto pisać i wymieniać poglądy i
słuchać rad, a nie tylko "podczytywać"?
Może jakiś zachęcający tekst do wklejenia na górze forum?
PS.Anju miła, zaakceptujesz pomysł?
    • tenesi Re: Ciekawa sprawa.. 07.12.07, 00:46
      Pewnie między innymi i do mnie ta uwaga.
      Nie gniewaj się jarkoni, ale w moim przypadku, to taka trepowska przypadłosć.
      W wojsku raczej nie otwiera się człek na innych. Nawet na forum trudno jest.
      Taka praca i takie zachowania.
      • jarkoni Re: Ciekawa sprawa.. 07.12.07, 01:30
        Nie tylko Ty tenesi, było ostatnio trochę osób "podczytujących" od dawna, które
        coś napisały..
        To pomyśl tylko ile jest czytających i tylko czytających..
        PS. Masz maila
        • aron95 Re: Ciekawa sprawa.. 07.12.07, 08:24
          Właśnie też się nad tym zastanawiałem .
          Ja tu w pierwszym dniu , jak tylko na forum weszłem to coś skrobnełem
    • akacjax Re: Ciekawa sprawa.. 07.12.07, 08:47
      Po takim tekście, to już nikt nie skrobnie tych słów: podczytywałem...
      A co to Wam przeszkadza?
      Na wielu forach odbywają się rozmaite kłótnie, wojny podjazdowe itp. Nic dziwnego, że ktoś, kto chce pisać o naważniejszych i najtrudniejszych swoich osobistych sprawach przyglądnie się najpierw, gdzie wrzuca swoje problemy.
    • marie.walewska Re: Ciekawa sprawa.. 07.12.07, 12:06
      Jarkoni!
      Ja takze najpierw czytalam przez jakis czas, odzywac zaczelam sie
      sporo pozniej. To sporo, to pol roku smile
      Nie wynikalo to z nawykow zawodowych jak u tenesi'ego, tylko z
      metliku w glowie. Nie lubie gadac jak nie mam nic do powiedzenia, a
      zamet mialam taki, ze nawet jedno konkretne pytanie nie przychodzilo
      mi do glowy. Wtedy "podczytywanie" pomaga - daje odpowiedzi na
      nieistniejace pytania smile
    • z.odzysku Ja już proponowałem przyszpileczkowanie... 07.12.07, 12:12
      ... pewnego wątku, który mógłby zachęcać... ale chyba nie znalazłem
      zrozumienia u adminów.
      Cóż... taki lajf. wink)
      • sylwiamich Re: Ja już proponowałem przyszpileczkowanie... 07.12.07, 12:15
        E tammm....on sam do góry wędrujesmile)
      • ivone7 Re: Ja już proponowałem przyszpileczkowanie... 07.12.07, 13:22
        wiesz niektore prosby sa wysluchiwane...a niektore
        nie...cierpliwosci...hihi
        • ani_chybi ani chybi namierzyli mnie 07.12.07, 14:38
          Podczytuję od pół roku.Wstydzę się tego co mnie spotkało i tak sobie
          siedzę jak mysz czerpiąc od odwazniejszych,bądź dojrzalszych.
          • julka1800 Re: ani chybi namierzyli mnie 07.12.07, 15:00
            zatem juz po strachusmile))
        • z.odzysku Re: Ja już proponowałem przyszpileczkowanie... 07.12.07, 15:31
          ivone7 napisała:
          > wiesz niektore prosby sa wysluchiwane...a niektore
          > nie...

          zabrzmiało jakbym się modlił do Jarkoniego ;P
          co to to nie! wink
    • cathy_bum Re: Ciekawa sprawa.. 07.12.07, 14:24
      Ja też najpierw tylko czytałam. Chciałam zorientować się, jaka
      panuje tu atmosfera, jacy ludzie piszą. Rozwód jest na tyle bolesną
      sprawą, że niełatwo się o tym opowiada. To nie forum o pielęgnacji
      roślin doniczkowych w końcuwink Po sobie wiem, że przeczytanie wątków
      dało mi przeświadczenie, że nie ma się czego wstydzić, że inni
      podobnie przeżywają. A pierwszy post edytowałam z godzinęsmile) Nie
      dziwi mnie, że wiele osób tylko czyta. Jeśli im to pomaga, to chyba
      tylko należy się cieszyć.
    • nangaparbat3 Re: Ciekawa sprawa.. 07.12.07, 15:39
      A ja myślę, ze to zalezy od temperamentu.
      Jak gdzieś zajrzę, to piszę - kwestia potrzeby ekspresji, ekstrawersji czy ja to
      zwać. A są tacy, co wolą czytać, czytać, czytać - ich prawo.
      Poza tym - mozna tu zdrowo oberwać, nie każdy w trudnej małżeńsko-rozwodowej
      sytuacji moze czuc sie na siłach i chyba trzeba to uszanować.
    • piotrosz25 Re: Ciekawa sprawa.. 07.12.07, 16:16
      Przyznaję, że od pewnego czasu czytam Forum i nawet skrobnąłem coś chyba ze 3x.
      Ale czy będę pisał tak bieżąco, nie wiem. Są trzy powody, które mnie
      powstrzymują: pierwszy - trochę nie pasuję, bo nie mogę jeszcze zaliczać się do
      Waszego „Klubu”. Drugi - muszę najpierw przełamać się wewnętrznie. Trzeci - nie
      mogę być stronniczy, a jest powód bym nawet przypadkowo był.
      Jednak sprawy poruszane na Forum uważam za ważne i warto być na bieżąco. Cenię
      też humor i trzeźwe spojrzenie na świat, które prezentuje wiele wypowiadających
      się osób.
      W każdym razie jestem Waszym kibicemsmile
      • nangaparbat3 Re: Ciekawa sprawa.. 07.12.07, 17:13
        >>>Trzeci - nie
        mogę być stronniczy, a jest powód bym nawet przypadkowo był.


        Nie tylko mozesz, ale i jesteś, tak jak kazdy z nas.
        Najgorsze, jak ktos zywi zludzenia, ze jest obiektywny.
      • jarkoni Re: Ciekawa sprawa.. 08.12.07, 10:29
        piotrosz,pierwszy powód skreśl.
        Już we wstępie forum napisałem, że jest ono dla tych, którzy się rozwiedli,
        rozwodzą lub, uwaga: "myślą o rozwodzie"
        Tak, że skrobnij coś częściej...
        Pozdrawiam
        PS. To "tak, że" tyczy się wątku poniżej smile
    • movisz Re: Ciekawa sprawa.. 07.12.07, 16:52
      Mysle ze prawie kazdy czyta rozne forum przez dluzszy czas
      i dopiero jak trafi na jakis temat bliski jemu lub jakis
      kontrowersyjny dla niego dopiero wtedy zabiera glos.
      Procz tego z wlasnego doswiadczenia wiem ze nie chce
      powtarzac tego co bylo wczesniej powiedziane bo nasze
      poglady na wiele spraw sie pokrywaja z racji podobnych
      przezyc.
      A obecnie to wogole boje sie pisac po tym temacie o prawidlowej
      polszczyznie bo wiem ze wiele mi brak w tej kwesti.
      Ale za to dzieki tobie Jarkoni wyeliminowalam "takze" po
      przecinku ktore naduzywalam w wielu zdaniach. Wiem,
      to bylo do mnie. Wydawalo mi sie ze slowo "dlatego"
      mozna zastapic slowem "takze".
      • zielona_ropucha Re: Ciekawa sprawa.. 07.12.07, 17:07
        Zanim napisałam musiałam trochę"ochłonąć".
        Szczególnie chciałabym podziękować Nangaparbat za jej posty.
        Pomogły mi wyjść na prostą i znowu zaczynam sie usmiechać.
        Łatwiej jest żyć bez nienawiści,chociaż przyznam,że na początku po
        porzuceniu mnie jak psa miałam ochotę na słodką zemste,ale takie
        myslenie wyniszcza.
      • nangaparbat3 Daj spokoj 07.12.07, 17:16
        >>>A obecnie to wogole boje sie pisac po tym temacie o prawidlowej
        polszczyznie bo wiem ze wiele mi brak w tej kwesti.


        To nie jest forum literackie czy poprawnej polszczyzny, tylko okolorozwodowe.
        Nie moze tak byc, ze zaczniemy ograniczać prawo do wypowiadania sie osobom,
        ktore popelniają blędy językowe - zreszta nikt nie jest od nich calkowicie wolny.
        • movisz Re: Daj spokoj 07.12.07, 17:38
          Ja troche zartowalam.
          Ja sie wogole nie boje niczego. To mnie tylko zmobilizowalo do
          wiekszej uwagi na to co pisze, co wydaje mi sie dobre.
          • nangaparbat3 Re: Daj spokoj 07.12.07, 17:44
            movisz napisała:

            > Ja troche zartowalam.
            > Ja sie wogole nie boje niczego. To mnie tylko zmobilizowalo do
            > wiekszej uwagi na to co pisze, co wydaje mi sie dobre.

            No tak. Teraz osoby czerpiace zadowolenie z wytykania bliźnim blędow bedą mialy
            argument, że to dla ich dobra.
      • panda_zielona Re: Ciekawa sprawa.. 07.12.07, 18:34
        > A obecnie to wogole boje sie pisac po tym temacie o prawidlowej
        > polszczyznie bo wiem ze wiele mi brak w tej kwesti.
        > Ale za to dzieki tobie Jarkoni wyeliminowalam "takze" po
        > przecinku ktore naduzywalam w wielu zdaniach. Wiem,
        > to bylo do mnie. Wydawalo mi sie ze slowo "dlatego"
        > mozna zastapic slowem "takze".

        Bez przesadyzmu,nie taki diabeł straszny (Jarkoni).One tępi tylko
        redachtorów.Tutaj piszemy czasemi w emocjach i może sie zdarzyć błąd
        czasem ortograficzny,czasem stylistyczny,czy merytoryczny.smile

        • i33 Re: Ciekawa sprawa.. 08.12.07, 00:52
          -a ja pisze z dzieckiem na rękach czasem...
          -no i czasem patrze na to, czy mi mleko nie kipi[mam widok vis a vis-
          ha]
          -spiesze sie
          -wiecznie gubie okulary
          -klawiature przydałoby sie wyczyścić
          a tak naprawde to przyznam sie że roztrzepaniec jestem i nie zwracam
          uwagi na pewne pisemne konwenanse-----------------
          ZA CO PROSZE MI ŁBA NIE SUSZYĆ----bo i tak mam "przekichane"
          NIE ŁAJAĆ MNIE ZA BŁEDY PROSZE!!!
          LUBIE WAS!!!
          I DZIEKI WŁASCICIELOWI ZA MOŻLIWOŚĆ BYTOWANIA TU [i popyskowania
          wymądrzania, bzdur pisania itepeitede...
        • panda_zielona Re: Ciekawa sprawa.. 08.12.07, 03:09
          Hihihi,oczywiscie "On" nie One i czasami
      • jarkoni Re: Ciekawa sprawa.. 08.12.07, 10:38
        movisz, vide pięterko wyżej..
        Po pierwsze to "także" nie było do Ciebie, często to widzę, a mówiłem tylko o
        błędach "redachtorów" GW, bo u internautów komentujących artykuły różne to już
        często błąd na błędzie i niechlujstwo językowe ogólne. O tym nie mówię, bo aż
        brak słów.
        "Redachtorzy" powinni świecić przykładem niby, a tu jakoś nie tak..
        A u "redachtorów" widziałem też parę razy, że trafia ich "szlak"..
        Zastanawiało mnie zawsze jaki, jakiś turystyczny? pieszy? rowerowy?
    • serganda Re: Ciekawa sprawa.. 07.12.07, 23:03
      mnie to nie dziwi...
      Jesteś Jarkoni człowiekiem myślącym....popatrz które wątki i w jakim kierunku
      się rozwijają....pomyśl i znajdziesz odpowiedź....
      • aron95 Re: Ciekawa sprawa.. 08.12.07, 09:18
        serganda napisała:

        > mnie to nie dziwi...
        > Jesteś Jarkoni człowiekiem myślącym....popatrz które wątki i w jakim kierunku
        > się rozwijają....pomyśl i znajdziesz odpowiedz


        Idealnie nigdzie nie ma . I to że czasami się pokłócimy to tylko na plus trzeba
        zaznaczyć . Bo znaczy że wkładamy coś z siebie w dyskusje
        Cukierkowe forum to nie jest i lepiej niech się nie przeobrazi .
    • otara Re: Ciekawa sprawa.. 08.12.07, 08:40
      witajcie. tak się składa że ja również należę do osób które całymi
      miesiącami czytaly to forum , tylko taka niepewnośc mnie blokowała
      przed odezwaniem się.szukałam raczej postów które dotyczyly
      podobnych problemów do moich ,i opinii na ten temat.zauważyłam tu
      stałych forumowiczów których posty bardzo chętnie czytam , są mądrze
      napisane , wiele pozwalają zrozumieć ( i tu ukłon w stronę
      kookardki smile ) dopiero po jakimś czasie , kiedy oswoiłam sie z tą
      formą wypowiedzi odważyłam się zabrać głos smile pozdrawiam .
      • jarkoni Re: Ciekawa sprawa.. 08.12.07, 10:56
        otara, zauważ, że wiele wątków powraca w podobnej formie, a pewnie wiele osób
        tylko "czytających" wniosłoby masę nowych tematów
        • otara Re: Ciekawa sprawa.. 08.12.07, 13:12
          tak , zgadzam się z tobą smile i wiem też że zaglądają tu osoby które
          maja problem..i chyba tak jak ja potrzebują takiego " oswojenia
          się "ja się przełamałam i tego życzę nowym tylko " czytającym "
          forumowiczom smile
        • natasza39 Re: Ciekawa sprawa.. 08.12.07, 14:27
          jarkoni napisał:

          > otara, zauważ, że wiele wątków powraca w podobnej formie, a pewnie wiele osób
          > tylko "czytających" wniosłoby masę nowych tematów

          A ja pamiętam taka kłótnię na tym forum, tego lata, gdzie paru ciekawych ludzi
          zostało zruganych niecnie, przez "pełnoprawnych" użytkowników tego forum za to,
          że piszą, a nie są rozwodnikami, tylko "starymi pannami". Mi się to osobiście
          bardzo nie podobało, bo owa "stara panna" bardzo fajnie pisze i mądrze co
          najważniejsze!
          Ja tez nie wiem w sumie, czy "mam prawo" tu pisać bo się nie zdążyłam rozwieść,
          hehehehesmile
          I przyznam się szczerze, że dopiero jak niki z innych mi forum znane, tu
          zobaczyłam to się zdecydowałam coś pisać.
          A zatem część chyba "podczytuje" to forum, bo choć miałoby może coś do
          powiedzenia, to jakoś tak nie czuje do końca czy "ma prawo" tu pisać.

          ---------------------------------------------------------------------
          Szarańcza jest plagą, chociaż jeden owad nie stanowi plagi. Podobnie jest z
          głupcami.
          • i33 Re: natasza 08.12.07, 15:41
            ja też nie mam zakonczonego procesu rozw., pozew odrzucony..
            ale związek definitywnie finito---nie chce i choćbt nie wiem co---
            więc formalność mnie nie obchodzi...
            chyba żeby przeszczepili mu serce a dawcą byłby jakiś anielski
            nieboszczyk!!!
            i pewnie nie tylko ja tak mam...
            pozdrawiam
    • a.niech.to Re: Ciekawa sprawa.. 08.12.07, 15:13
      jarkoni napisał:

      > Zauważyliście, że coraz częściej piszą u nas ludzie, którzy od
      razu przyznają
      > się, że "czytam to forum od paru miesięcy"..
      > Co za strach przed zabraniem głosu od razu?

      Przestańta się czepić purwyzmu językowego, zara zaskoczą.


      • jarkoni Re: Ciekawa sprawa.. 08.12.07, 15:59
        Ależ ja pisałem o "redachtorach" z GW, niech każdy tu "zaskakuje"..
      • panda_zielona Re: Ciekawa sprawa.. 08.12.07, 16:10
        a.niech.to napisała:

        > jarkoni napisał:
        >
        > > Zauważyliście, że coraz częściej piszą u nas ludzie, którzy od
        > razu przyznają
        > > się, że "czytam to forum od paru miesięcy"..
        > > Co za strach przed zabraniem głosu od razu?
        >
        > Przestańta się czepić purwyzmu językowego, zara zaskoczą.

        A co to jest purwyzm?
        >
        >
        • a.niech.to Re: Ciekawa sprawa.. 08.12.07, 17:31
          panda_zielona napisała:

          > a.niech.to napisała:
          >
          > > jarkoni napisał:
          > >
          > > > Zauważyliście, że coraz częściej piszą u nas ludzie, którzy od
          > > razu przyznają
          > > > się, że "czytam to forum od paru miesięcy"..
          > > > Co za strach przed zabraniem głosu od razu?
          > >
          > > Przestańta się czepić purwyzmu językowego, zara zaskoczą.
          >
          > A co to jest purwyzm?
          A z czym Ci się kojarzy? Jakież to słowo towarzyszy niezmiennie
          Polaków rozmowom na szczycie? Hę?
          • nangaparbat3 a niech to 08.12.07, 17:53
            Co teraz bedzie z moim monitorem, skoro opycham sie właśnie gorzką czekoladą?
            • sylwiamich Re: a niech to 08.12.07, 17:59
              Glowa mnie naparza dziwczyny...mało kumata jestem.Myslałam że chodzi
              o puryzm?
              • nangaparbat3 Re: a niech to 08.12.07, 18:44
                No tak, ale przez wtracenie tego "w" zrobił sie efekt dodatkowy, z lekka
                niecenzuralny i zabawny - dla mnie, bo pyryści, jak wszelkie rodzaju pedanci,
                nie należą do moich idoli.
                • jarkoni Re: a niech to 10.12.07, 01:09
                  "pyryści" też są fajni...

                  Literówki są czasem super..
          • panda_zielona Re: Ciekawa sprawa.. 08.12.07, 19:28
            > A z czym Ci się kojarzy? Jakież to słowo towarzyszy niezmiennie
            > Polaków rozmowom na szczycie? Hę?

            Oj kojarzy mi się i zrozumiałam,że "..rwyzm" został użyty
            zamierzenie.A purystów też kojarzę.smile
    • fragile66 Re: Ciekawa sprawa.. 12.12.07, 15:33
      Pisywałem na forum do czasu pierwszej rozprawy, kiedy przyszła ex
      rzuciła na stół odpowiedź na pozew, w której stało czarno na białym,
      że o swoim trzyletnim romansie zapomniała (czyli jakby go nie było),
      na widok pozwu przeżyła szok, kocha mnie na zabój i chce żebym
      wrócił, a żeby mi było łatwiej, to zabrała z konta 25 tysięcy
      złotych i nie odbiera wezwań z banku do spłaty wspólnego kredytu.

      Potem cała jej rodzina przed sądem powtarza tę nową ewangelię, a o
      przyczynach rozwodu mówią, że muszę mieć nową kobietę i dlatego tak
      mi zależy na tym rozwodzie.

      Od tego czasu uważam na każde słowo, które mówię dzieciom, bo
      niechcący mogą powtórzyć. Teściowa już na szczęście chowa się przede
      mną i nie wytrzymuje potyczek słownych. A żona przestała dzwonić i
      pisać, od kiedy załączyłem do pisma procesowego spis co
      smaczniejszych sms-ów od niej.

      Sorry, jarkoni, nie mogę teraz szczerze pisać, bo boję się, że żona
      mogłą trafić na to forum, przeczytać moje posty i zebrać sobie
      amunicję do następnej rozprawy - dla czytających forum jestem z
      grubsza anonimowy, ale żona po szczegółach szybko by się
      zorientowała. Więc udzielać się zacznę dopiero gdy będę miał kopię
      wyroku w ręku.
      • jarkoni Re: Ciekawa sprawa.. 13.12.07, 21:35
        I tu masz absolutną rację..
        Znam to skądinąd.
        Spokojnie, poczekamy...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja