zielona_ropucha
09.12.07, 15:19
Poradżcie mi proszę,może mieliscie tak samo...minęło sześć tygodni
od rozstania i unikałam kontaktu jak ognia w trosce o siebie w myśl
przysłowia czego oko nie widzi... No i dzisiaj go zobaczyłam,z
daleka,przez okno ...zrobiło mi sie niedobrze,zero miłości,tylko
obrzydzenie,zero tęsknoty tylko taka cheć, żeby zniknął i nie
pojawiał sie nigdy więcej...Czy to jest jakieś psychiczny wykręt czy
naprawdę mam już najgorsze za sobą?
Pozdrawiam. Ropucha.