em120777
09.12.07, 16:57
smutno strasznie, bezradnie, bezsensownie. Malec śpi - a ja myślę ... gdzie
mój dom, po co tu siedzę, co powinnam zrobić, jak się zachować, jak przestać
myśleć, jak przetrwać święta, jak zapomnieć - jak, po co, dlaczego - same ????
i nikogo blisko, żeby choć przytulił.
Oby minęło szybko. Byle do jutra- może jutro zaświeci jakieś małe Słonko.
Pozdrawiam ciepło wszystkich dzisiejszych smutasów, a tych co się nie smucą
proszę o zastrzyk pozytywnej energii....da się??
eM