ewidentna wina

12.12.07, 20:32
W innym wątku ktoś napisał: wina mojego eksa jest
ewidentna-uzaleznienie

I tak się zastanawiam - przecież uzaleznienie to choroba. Czy choroba może być
winą? Mozna powiedzieć - ma sie na wlasne zyczenie. ale przecież jeśli ktoś,
kto wozi d. samochodem, lubi zjeść golonkę, pali i zżera go ambicja, ma zawał
czy wylew - tez się do swej choroby przyczynia, bardzo intensywnie.

Że osoba uzalezniona udręcza całą rodzine, to wiem aż za dobrze. Nie bedę
dziwiła sie nikomu, kto odejdzie, sama doradzę - nie chce się leczyć - odejdź.
Ratuj siebie i dzieci, jeśli są.

Ale fakt pozostaje faktem - odchodzi sie od chorej osoby. Mnie by tam
wystarczyło nieorzekanie o winie.
    • tricolour Choroba nie jest winą... 12.12.07, 20:42
      ... i w takim kontekście tego chyba nie użyto.

      Winą jest nieleczenie się, a to jest najczęstszy przypadek, bo uzależnienie
      wyjątkowo dobrze chroni się samo przed leczeniem. Podejrzewam, że użyto właśnie
      takiego skrótu myślowego.
      • libra22 Re: Choroba nie jest winą... 12.12.07, 21:17
        Może chodzi o to, że w chorobę typu uzależnienie od alkoholu człowiek sam się
        wpędza, choć wiedza na ten temat jest już dziś dość dostępna.
        Zawał nie jest tak oczywisty.
Pełna wersja