wsiowy-misior
15.12.07, 17:11
Głupie to co opiszę ale mnie ubawiło.
Właśnie wróciłem ze strzelnicy, mieści się ona niedaleko lasu gdzie
często przyjeżdżają ludzie pooglądać widoki, góry, lasy itp. Byłem z
kolegą i już pakujemy sztucery do auta.... Kolega mi mówi: Patrz
moja była żona idzie w naszą stronę z jakimś młodym gościem
nastraszymy ich (chciałbym zaznaczyć że kolega jest psychiatrą po 40-
ste prowadzącym terapie nerwic czyli leczenie lęku, ale jest też po
rozwodzie od roku). Jego była żona jest od nas 20 metrów zadowolona
a my się obracamy z bronią i przeładowujemy sztucery (oczywiście na
sucho ale efekt niepowtarzalny, jak ktoś wie o co chodzi to wie).
Kobieta się przestraszyła mocno, zatrzymała się, a jej nowy facet po
prostu uciekł. Kurde zawsze mnie lubiła ale dzisiaj chyba
znienawidziła mnie na zawsze.
Kolega za to cieszył się jak dziecko.
Wiem,wiem stary i głupi ale warto było.