porządki świąteczno-porozwodowe

16.12.07, 22:40
Uprzątnełam w kąt najdalszy i najciemniejsz albumy ze zdjęciami.
Troche nawet znowu pobuczałam.Po rzeczy ma przyjechać po nowym roku,
bo teraz juz szkoda sie denerwować przed świetami. Kupiłam nowe
ozdoby na choinkę aby coś zmienić. Swięta potęgują emocje, ale
trzeba to przeżyć.
    • lapina Re: porządki świąteczno-porozwodowe 16.12.07, 23:14
      Hm no tak przeglądanie albumów ze zdjęciami to b. ryzykowne zajęcie.
      Mnie tez święta niepokoiły , ale im blżej tym czuje się lepiej same
      decydujemy: co przygotowujemy jak ozdabiamy mieszkanie itp smile Mam
      nadzieje, że Twoje też będą wyjątkowe i bardzo radosne! Pozdrawiam
      serdecznie
      • i33 Re: porządki świąteczno-porozwodowe 17.12.07, 00:47
        pamiętam tylko 1 świata z ex--poza miejscem zamieszkania--
        pilnowaliśmy domku i psa--to były najmilsze prawdziwe święta...
        reszta to tylko próby stworzenia dobrej atmosfery...więc niczego nie
        żałuję---robie je "pod" dzieci..
        nawet duże zmiany w mieszkaniu [przestawiłąm meble,zmieniłam firany,
        ozdoby nie tylko świateczne]--nie zmieniają mojego podejścia do
        miejsca--nie lubie tego mieszkania--za dużo w nim negatywnej energii
        skumulowało sie.. chyba że sie pobawie w czarownice!

        ale wszystkim życze--żeby święta przeszły wasze oczekiwania ---na
        plus!
        no może jakowyś Santa Claus zlituje sie i nade mną!
        pozdrawiam
        • wania46 mam pytanie pszczolko) 17.12.07, 08:44
          • wania46 Re: mam pytanie pszczolko) 17.12.07, 08:49
            Cos mi na rano nie wychodzi albo za szybko)
            C.pszczolko napisz mi moze na gazetowa na poczte czy Ty tu blisko mnie czy
            gdzies dalej zamieszkujesz.Oczywiscie jak masz ochote)
            A u mnie jest bol zwiazany ze Swietami.Po prostu w tamtym roku bylam w takim
            szoku,ze chyba nie przezylam tego tak swiadomie.Teraz czuje sie na tyle silna ze
            mimo bolu Swieta musza byc mile i beda!
    • plujeczka Re: porządki świąteczno-porozwodowe 17.12.07, 12:11
      albumy-chyba nalezy je schować daleko do kąta, ja nie mam takich
      rozterek u nas uczucie wygasło wiele lat temu zatem nie tęsknie za
      czymś czego i tak nigdy nie miałam.Ale Tobie zycze aby te świete
      były mimo wszystko wyjatkowe, spokojne,
      • cosmopszczolka Re: porządki świąteczno-porozwodowe 17.12.07, 17:49
        U mnie było odwrotnie uczucie nie wygasło przynajmniej we mnie. To
        były dwa lata koszmaru jak z dnia na dzien odstawił mnie na boczny
        tor. Coroczne wakacje nad cieplutkim morzem, wiec albumów sie trochę
        uzbierało. Ale wyjścia nie mam, musze sie dźwigać, choć poki robie
        to na siłę. Wczoraj chyba pierwszy raz tak porządnie nakrzyczałam mu
        do słuchawki juz bez płaczu i jestem strasznie wściekła i cięta na
        niego, nie mówiąc juz o "koleżance". Świeta myślę, że bedą spokojne
        tylko muszę coś odesłać...ale teraz nie napisze jeszcze o tym.
    • brygida_jonska Re: porządki świąteczno-porozwodowe 17.12.07, 17:56
      Cosmo, dasz rade. poboli, nie powiem. jeszcze jakis czas, nie
      powiem. mocno, nie powiem. ale kiedys zacznie bolec mniej. ja
      ostatnie 2 swieta mialam fatalne (zeszloroczne spedzilam zupelnie
      sama). ale w tym roku wigilia u brata, pierwszy dzien swiat z
      rodzicami (uwierz mi, u mnie to ewenement), a drugi dzien swiat....
      buahahahaaaa... paradoksalnie do nas: 15 rocznica slubu brata.
      przepraszam, ze smiech mi sie wyrwal na tym forum, z tego powodu,
      ale mam juz do tego inne podejscie. a z rocznicy brata sie ciesze,
      choc czasem zlosliwa autoironie (brat-zonkos, ja -wyrzutek
      spolecznysmile)) zastosuje. zapamietaj te swieta i zobacz jak odczujesz
      kolejne lub jeszcze kolejne. na pewno sie cos zmieni w Twojej
      glowce. na lepsze. trzymam kciuki za zmiane podejscia. ale bez pracy
      nie ma kolaczy, zatem pracuj nad tym.
      • a.niech.to Re: porządki świąteczno-porozwodowe 18.12.07, 08:07
        brygida_jonska napisała:

        > przepraszam, ze smiech mi sie wyrwal na tym forum,
        Ależ to Forum to znakomite miejsce do śmiechu! Na ogół nie używam
        emotikonów, bo mi się nie chce, a (chyba)i tak wszystkie stare nicki
        traktują moje posty z należytą powagą, i dobrze. Śmiech leczy, np. z
        głupoty i zadęcia.
    • bar221 Re: porządki świąteczno-porozwodowe 17.12.07, 22:05
      Podziwiam Was, ja ciągle się boję. Minęło dopiero pół roku, staram
      się sobie radzić, ale jest mi ciężko. Niby się cieszę świętami, ale
      i boję....Trzymajcie za mnie kciuki.
      • cosmopszczolka Re: porządki świąteczno-porozwodowe 17.12.07, 22:22
        Trudno sie nie bać, jak dotychczasowy świat i marzenia runeły i
        trzeba spojrzeć w przyszłość, której nie widać. Trzymam kciuki za
        Ciebie, siebie i wszystkich nas tutaj...aby nowy rok juz bez
        przwrotnej siódemki przyniósł dobry zwrot akcjiwink)).
Pełna wersja