Nigdy wiecej rozwodnikow

17.12.07, 07:50
Jakich mezczyzn spotykam gdy jestem po rowodzie? Fajnych -jasne. Przystojnych
pewnych, siebie-jasne. Tylko dlaczego zaden z nich nie wierzy w milosc?
Traktuja mnie jak zdobycie kolejnej bazy, natychmiast jak zaciagna do lozka
(okazuje sie, ze czas tu nie odgrywa wiekszej roli, bo jak im sie nie uda po
jakims czasie odpuszczaja) zainteresowanie dluzszym zwiazkiem wyraznie
spada.....i zaczynaja szukac nastepnej "zwierzyny". Kilka dni temu jak
powiedzialam komus po kilku miesiacach znajomosci(tez po przejsciach) jak
bardzo dla mnie sie liczy-po prostu mnie wysmial.....Jestem strasznie
rozczarowana......Nikt juz nie wierzy w prawdziwa milosc? Kurcze zaraz sama
zwatpie,choc nie poddaje sie w poszukiwaniach....ale sil juz brakuje...widze
samych drani wokol...
    • i33 Re: Nigdy wiecej rozwodnikow 17.12.07, 09:07
      może wdowiec?

      zataczam krąg horyzontalny!--nie szukam..
      ralecjonuje tylko co widzę!-
      -w miare zadbanych po sklepem,
      -śnietych pod sklepem,
      -odstraszających pod sklepem'-
      -znajomych --co szukają--ciepłego obiadu
      i nagrzanego łóżka--w zamian za nic
      -o!znalazłam rodzynka--w porządku facet!
      kurcze na amen zajęty!
      -drugi porządny!
      nie! to mój ojciec!
      mgliście jakoś nie ma nic!



      • alicja611 Re: Nigdy wiecej rozwodnikow 17.12.07, 09:11
        wdowiec...dobry, ale czesto wspomnina zone i....ciagle ma depresje......tez
        ciezki typ......i do tego najczesciej duzo starszy ode mnie , a ja wole w
        zblizonym wieku.......nie chce duzo starszych.....
        • munieca Re: Nigdy wiecej rozwodnikow 17.12.07, 10:08
          hehehhe ...bo z rozwodnikami juz tak jest...Najpierw ruszają do ataku, bez
          zaangażowania "będę tylko posuwał" najlepiej jednorazowo bo jeszcze mi sie
          spodoba i pokażę jaki słaby jestem.A twardym trzeba być..nie "miętkim"A poza tym
          to pewnie wielu podziela zdanie mojego exa "wszystkie baby to huje"
          • aron95 ha ha ha ha 17.12.07, 12:15
            Takie same dylematy mają faceci .
            Aby kochała i nie zdradzała - takie hasło od kolegów rozwodnikow kilkakrotnie
            słyszalem
          • nangaparbat3 Re: Nigdy wiecej rozwodnikow 17.12.07, 17:34
            zdanie mojego exa "wszystkie baby to huje"

            Nie szkoda to zostawiać faceta z tak cudownym poczuciem absurdu?
            • tricolour To nie jest absurd... 17.12.07, 17:46
              ... i owo wulgarne słowo ma swój zakres znaczeniowy. Bardzo szczególny.
    • misbaskerwill popieram... 17.12.07, 21:37
      ...a tak naprawdę współczuję.
      Jest taki częsty paradoks w przyrodzie, że kto był skrzywdzony, sam potem krzywdzi.
      Z drugiej strony, człowiek dobry tak łatwo nie zmieni się w kogoś złego (i na odwrót), nawet po przejściach...
      Szukaj więc wśród tych "lepszych"smile, niezależnie od tego, po jakich są przejściach...
    • artemisia_gentileschi Re: Nigdy wiecej rozwodnikow 18.12.07, 19:42
      A nie prosciej darowac sobie wszystkich i miec po prostu swiety
      spokoj?wink
      • may2004 Re: Nigdy wiecej rozwodnikow 19.12.07, 08:22
        ...tylko rozwodnik!
        tylko!
        jak wytłumaczyć komuś, kto nie przeżył małżeństwa, tego cudu wiary
        w miłość, rozczarowania potem, jak wytłumaczyć o co chodzi z
        dzieckiem, komuś, kto nie ma swojego?
        Ostatnio poznaję tylko fajnych rozwodników.
        No jasne, że na różnym etapie emocjonalnym.
        Ale to nie ma znaczenia, czy ktoś jest rozwodnikiem czy nie, jeśli
        ktoś jest niezabardzo psychicznie, to zapewne rozwód to tylko
        poglębił.
        Nigdy więcej popaprańców emocjonalnych! takie jest moje motto. I
        jasne, że na pierwszy rzut oka łatwo tego nie widać, czy ktoś jest
        popaprany, czy nie. Ale kto mówił,że ma być łatwo?!

        Najlepiej prosto po/w trakcie rozwodu nie wchodzić w żadne układy,
        odczekać, zainwestować w siebie. Mnie rozwód ograbia ze
        wszsytkiego. POszłabym z kimś do łóżka, ale nie oddałabym mojego
        serca. Nie mówię,ze nigdy. Ale teraz - nie. I jeśli facet tak mówi-
        też ma do tego prawo. Pod warunkiem, ze nie oszukuje. A oszukiwac
        moze każdy i rozwodnik i nie, taki lajaf.
        • sylwiamich Re: Wiecej rozwodnikow!!! 19.12.07, 10:23
          Wczoraj zrobił mi zakupy świąteczne, przyniósł szkło do lodówki,
          zabrał dzieci na lodowisko, naprawił domofon, zmył naczynia, ogarnął
          mieszkanie.Cudownie!!!Jest tylko jeden mału zgrzyt....gdy
          zadzwoniłam i oznajmiłam, że nie wrócę być może na noc, to się
          zdenerwował.Ale cóż...ideałów nie masmile))Zyczę wszystkim takiego
          wspaniałego rozwodnika jak mam ja.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja