i33 Re: pozbawienie władzy rodzicielskiej... 17.12.07, 17:11 tak--ograniczenie nie pozbawienie---agresja męża w domu--sedzina nie sprawdzała jaka moja rola czy je bronie czy jestem tez ofiara -- ciach na całej linii---straszne to było--gorsze od rozwodu.. nadzór kuratora, który ignorował wyskoki męża... jak teraz mówie to mam mdłości z nerwów---jak dostałam decyzje z sądu--to przewinęło mi sie poczucie jak je nosiłam w ciązy chodząc niemal na czworakach[mam problemy z nerkami],jak cudowałam z natuoterapią żeby nie ładować w nie antybiotyków, szyłam nie tylko ubranka,dorabiałam wieczorami myjąc pupy starszym ludziom a w nocy pisałam prace kontrolne--na rzęsach żeby było dobrze.. pozdrawiam Odpowiedz Link
otara Re: pozbawienie władzy rodzicielskiej... 17.12.07, 19:21 witaj. ja właśnie złożyłam taki pozew do sądu. mój ex przy rozwodzie ( 8 lat temu ) miał ograniczone prawa rodzicielskie. teraz po ty wszystkich latach , kiedy to jest zupełny brak jakiegokolwiek zainteresowania dzieckiem , brak alimentów, nawet nie ma telefonu , prawdopodonbnie ten człowiek nie ma pojęćia czy jego dziecko żyje i jest zdrowe, postanowiłam załatwić do konca tę sprawę. to jest potrzebne, już raz odmówiono wydania mi paszportu , poza tym gdyby przypadkiem tatuś na starość sobie przypomnial że ma syna i zarządal alimentów na siebie syn ma prawo odmówić , i żaden sąd nie zmusi go do łożenia na ojca. chyba że syn sam się na to zdecyduje. ale nie chcę aby byl do tego przymuszany , bo i z jakiej racji??? powodzenia więc życze i tobie i sobie Odpowiedz Link
satelitka1 Re: pozbawienie władzy rodzicielskiej... 20.12.07, 12:50 dzięki wielkie trzymajcie się, powodzenia. Odpowiedz Link