pozbawienie władzy rodzicielskiej...

17.12.07, 13:24
czy ktoś przez to przechodził?
    • i33 Re: pozbawienie władzy rodzicielskiej... 17.12.07, 17:11
      tak--ograniczenie nie pozbawienie---agresja męża w domu--sedzina nie
      sprawdzała jaka moja rola czy je bronie czy jestem tez ofiara --
      ciach na całej linii---straszne to było--gorsze od rozwodu..
      nadzór kuratora, który ignorował wyskoki męża...
      jak teraz mówie to mam mdłości z nerwów---jak dostałam decyzje z
      sądu--to przewinęło mi sie poczucie jak je nosiłam w ciązy chodząc
      niemal na czworakach[mam problemy z nerkami],jak cudowałam z
      natuoterapią żeby nie ładować w nie antybiotyków, szyłam nie tylko
      ubranka,dorabiałam wieczorami myjąc pupy starszym ludziom a w nocy
      pisałam prace kontrolne--na rzęsach żeby było dobrze..
      pozdrawiam
      • otara Re: pozbawienie władzy rodzicielskiej... 17.12.07, 19:21
        witaj. ja właśnie złożyłam taki pozew do sądu. mój ex przy rozwodzie
        ( 8 lat temu ) miał ograniczone prawa rodzicielskie. teraz po ty
        wszystkich latach , kiedy to jest zupełny brak jakiegokolwiek
        zainteresowania dzieckiem , brak alimentów, nawet nie ma telefonu ,
        prawdopodonbnie ten człowiek nie ma pojęćia czy jego dziecko żyje i
        jest zdrowe, postanowiłam załatwić do konca tę sprawę. to jest
        potrzebne, już raz odmówiono wydania mi paszportu , poza tym gdyby
        przypadkiem tatuś na starość sobie przypomnial że ma syna i zarządal
        alimentów na siebie syn ma prawo odmówić , i żaden sąd nie zmusi go
        do łożenia na ojca. chyba że syn sam się na to zdecyduje. ale nie
        chcę aby byl do tego przymuszany , bo i z jakiej racji??? powodzenia
        więc życze i tobie i sobie smile
        • satelitka1 Re: pozbawienie władzy rodzicielskiej... 20.12.07, 12:50
          dzięki wielkie wink trzymajcie się, powodzenia.
Pełna wersja