izasobol
20.12.07, 10:26
I jestem szczęśliwa jak dawno nie byłam - nawet nie myślałam, że aż
tak mnie to ucieszy.... i jeszcze sąd ograniczył prawa rodzicielskie
mojego ex do decydowania o ważnych rzeczach jak wyjazd za granice,
wybór szkoły.... i tak sie zastanawiam co to oznacza w praktyce. Bo
czeka mnie jeszcze tylko jedna przeprawa - powiedzieć mu o tym (bo
na sprawy się nie stawił) a wiem że to ograniczenie podziała na
niego jak płachta na byka... i chce mu to podać w takiej lightowej
wersji że tak naprawdę to nie oznacza nic strasznego... (żeby się
przypadkiem nie odwoływał... ostatnio nawet uznał, że jakby bylo z
jego winy to w sumie nic to nie znaczy). Podpowiecie czym skutkuje
takie ograniczenie? Bo mi jedynie przychodzi do glowy ze będzie
musiał pytać o zgodę zeby zabrać dzieci do siebie....