artemisia_gentileschi Re: A moze sie zachlac... 20.12.07, 13:00 Okazja zawsze sie znajdzie. Na przyklad: moj rozwod trzeba opic Odpowiedz Link
i33 Re: A moze sie zachlac... 20.12.07, 13:35 poczekajcie na mnie --może w świeta--stukniem sie kielichami? samemu Odpowiedz Link
scriptus Re: A moze sie zachlac... 20.12.07, 13:43 To nie jest dobry pomysł, sprawdziłem na sobie ))) Do pewnego momentu idzie dobrze, ale potem przeokrutnie boli głowa, a w niej się kołaczą te same problemy, tylko znacznie głośniej. Lepiej spożyć co nieco z umiarem, w kulturalnym towarzystwie, na przykład jakieś spotkanie forum Odpowiedz Link
noro1981 Re: A moze sie zachlac... 20.12.07, 21:27 przede mna opcja rozwodu....najpierw myslalem i kombinowalem zeby sie pogodzic potem pilem i chodzilem zeby sie godzic nie wyszlo , zaznacze ze chodzilem na trzezwo, potem pilem zeby pogodzic sie z mysla rozwodu....teraz boje sie pic.... Odpowiedz Link