jarkoni
22.12.07, 17:32
Znacie to?
Ludzie niemili dla siebie, przepychający się w kolejkach, zakupy i ich ilość,
prezenty, ogólna nerwowość, w domach zamiast spokoju i przedświątecznego
nastroju są kłótnie, non stop praca, gotowanie, smażenie, pieczenie, czyszczenie..
Ja od dziecka przez to nie lubiłem Świąt, i dalej nie lubię.
To dla mnie jedyny tydzień w roku, który jest zakłamany i nieszczery.
Jeśli są tacy ludzie, dla których nie ilość napieczonego ciasta i nasmażonego
mięcha jest najważniejsza, ale prawdziwe spokojne i serdeczne, miłe, wspólne
Święta- to tych wybrańców losu serdecznie pozdrawiam..