WOŁANIE PRZEZ CISZĘ

24.12.07, 14:27
Nie o uśmiech mi chodzi
Bo się śmiałaś nie raz
Ale o to co kiedyś utworzyło się w nas
Coś co przyszło tak szybko
I przeszło jak wiatr
Czego właśnie najbardziej mi brak

Przychodziłem co wieczór
Posłuchać Twych płyt
O miłości w ogóle nie mówilśmy nic
Wyjechałaś tak nagle
Cichutko, jak mysz
Zostawiłaś swój adres i list

W taką ciszę wszystkie gwiazdy na niebie wyliczę
Ciebie wołam, ale cisza i pustka dookoła

Jesteś moim aniołem
Miłością bez dna
Jesteś moją boginią
Którą widzę co dnia
Jakże długo mam czekać?
Jak prosić Cię mam?
Każesz trwać w niepewności
Więc trwam!

Choć dostaję Twe listy
I zdjęć parę mam
Żyję jak grzeszny anioł
W tłumie ludzi, lecz sam
Jeszcze tli się nadzieja,
Że spotkamy się znów
Do księżyca się śmiejąc
Przywołuję Cię
Wróć!


POSŁUCHAJ - wiktoria2011.wrzuta.pl/audio/mFyCJ5Sr71/


Dla wszystkich z serdecznymi życzeniami Wesołych Świąt. Oby spełniły
nam się marzenia i po raz ostatni żebyśmy musieli w samotności
ubierac choinke wink

Land-rynka
    • a.niech.to Re: WOŁANIE PRZEZ CISZĘ 25.12.07, 00:08
      Brak miłości jest rodzajem dysfunkcji, z którą można/trzeba nauczyć
      się żyć. W podsuwanej przez los bombonierce jest sporo innych
      czekoladek, na pewno nie da się ich uznać za rekompensatę, ale
      cieszyć się nimi jak najbardziej można/trzeba.
      Zamierzałam dopisać się do postu " Brakuje mi miłości...". Nie umiem
      go odnaleźć. Myślę, że autorka także tu zajrzy.
Pełna wersja