hanka2501
25.12.07, 11:38
Tak oczekiwane i wytęsknione teraz są do ..... Wczoraj jeszcze łamał się
opłatkiem, życzył najlepszego a dziś. Awantura od rana o pierdół. Wziął córkę
i poszedł do teściowej. A ja??? Siedzę sama i ryczę i zastanawiam się co
począć z tym moim zapapranym życiem. Jak długo jeszcze dam radę????