marie.walewska
25.12.07, 12:52
- dla mnie bardzo. Spokojnie, w malym gronie - rodzice, brat,
spedzilismy chwile w kuchni, siedlismy do kolacji, duzo
rozmawialismy. Dawno nie bylo takiej okazji, bo zawsze ktos sie
spieszyl itd.
I gdzies w tych rozmowach, o poprzednich swietach moja Mama
wspomniala mojego ex. A ja ze zdumieniem odkrylam, ze obudzilo to we
mnie tylko mile wspomnienie. Uklucie smutku, tesknoty za tym co bylo
dobre, minelo i nie wroci. Pomyslalam chwile, ze jego swieta pewnie
nie sa tak dobre i spokojne, bo jego dom rodzinny jest bardzo rozny
od mojego. Chwile pozniej zapikal telefon. Znalazlam sms z
zyczeniami, i zdaniem: "Ciesze sie, ze juz nie ma miedzy nami walki
i zalu, myle o Tobie cieplo i pozdrawiam...".
I rzeczywiscie nie ma juz zalu. Zostal smutek - tesknota za
utraconym marzeniem...
Wszystkim Wam, ktorzy jeszcze tego nie zaznali, zycze, by Nowy Rok
przyniosl Wam ukojenie. By zostala pamiec i wiedza uksztaltowana
trudnym doswiadczeniem, ale by gorycz i uczucia bolesne odeszly i
pozwolily Wam odetchnac pelna piersia bez gniotacego ciezaru.